Muszę przyznać, że to świetne miejsce na mapie Warszawy. Klub dla spragnionych profesjonalnej usługi sportowo-rekreacyjnej. Polecam skorzystanie z ćwiczeń wzmacniających kręgosłup, pilates na najwyższym poziomie i jogi. Warunki lokalowe są fantastyczne, instruktorki na najwyższym profesjonalnym poziomie, zaineresowane zajęciami, elastycznie podchodzące do uczestników, miłe i życzliwe. Oferowane programy ćwiczeń są skuteczne, jestem bardzo zadowolona, choć pot leje się. Warunki techniczne, wyposażenie sali, przebieralnie, toalety - mucha nie siada. Obsługa w recepcji życzliwa i umiejąca pomóc. Polecam.
in medio bylo do niedawna bardzo przeze mnie lubianym punktem prasowym... od niedawna unikam zakupów w tej siecie. Zawiedli mnie jako stała klientke: 1) za papierosy nie mozna placic karta 2) za doładowanie telefon doliczają 0.9 pln do transakcji. zenujace!!! Pani obrazona ze musi obsłuzyc klienta...
niezdecydowane podejcie personelu do klienta. dwie osoby obslugujace po przywitaniu nie mogly sie zdecydowac ktora ma mnie obsluzyc. po moim pytaniu o produkt ktory chcialem zakupic (pasta lekkoscierna) spojrzaly na siebie po czym parsknely smiechem i zapytaly co to jest.ale udalo sie zlokalizowac towar po moich wskazowkach.panie chetne do pomocy,bez problemu pokazaly regal na ktorym leza woski i kosmetyki samochodowe. poprawne polecenie aktualnej promocji w sposob zachecajacy mnie do wziecia udzialu w propozycji. po wydaniu paragonu i reszty zyczenie milego popoludnia. pomimo niezbyt dobrego poczatku jednak ze sklepu wyszedlem zadowolony i usatysfakcjonowany.
Przed wejściem do sklepu jak i w samym sklepie panował porządek. Podczas przechodzenia między półkami zauważyłem, że pani, która pracuje na stoisku z mięsem i wędlinami rozmawiała przez telefon. Karierka mnie obsługująca wykonywała swoją pracę sprawnie. Na samym początku zostałem przez nią przywitany, przed zakończeniem transakcji spytała o kartę Clubcard, a gdy wydała resztę podziękowała za zrobienie zakupów w sklepie i się pożegnała.
W dniu dzisiejszym odwiedziłem dwukrotnie przedmiotowy sklep. Sklep utrzymany w należytym porządku, w centralnym rzędzie sklepowym stale pojawiają się pracownicy w celu szybkiego układania i pakowania przeglądanych i zostawianych przez klienta towarów. Duży wybór towarów w wysokiej jakości i w bardzo przyzwoitej cenie. Przy kasie każdorazowo kulturalne przywitanie i obsłużenie klienta. Krótki czas oczekiwania na obsługę nawet przy sporych kolejkach.
Supermarket jest duży i rozmieszczenie asortymentu jest rozległe i nie jasno opisane. Znalezienie konkretnego produktu sprawia czasami nie lada problem a pracownicy są mało pomocni i zabiegani. Nikt nie zaprowadził mnie pod poszukujący produkt, wskazał tylko miejsce gdzie może znajdować sie dany produkt. Gdy podeszłam do stoiska gdzie Panie podają wędlinę, nie zauważyły mnie, były zajęte rozmową a jak poprosiłam o wędlinę to usłyszałam, że już chwila po 22 i nie mogą już podać. Duże braki produktów wieczorami.
Obsługa -fatalna. Kupiliśmy wózek. Nie dość że pani dała nam egzemplarz z ekspozycji (nie pytając czy nam to odpowiada), to po dojechaniu do domu okazał się uszkodzony, o czym nie zostaliśmy poinformowani. Przez całe zakupy nikt z obsługi nie pokwapił się z pomocą, trzeba było samemu się prosić, żeby ktoś podszedł. Panie sprawiały wrażenie wręcz niezadowolonych, że ktoś przerywa im rozmowę. Po skasowaniu należności również zero pomocy ze złożeniem wózka by zmieścił się do bagażnika. Dodatkowo panie spakowały elementy wózka (folię przeciwdeszczową, instrukcję obsługi i kilka drobiazgów) do reklamówki, której zapomniały nam dać! W domu zorientowaliśmy się, że brakuje kilku elementów i wróciliśmy do sklepu, ale był już zamknięty. Dziwię się naprawdę, że żadna z 4 pań nie wyszła na parking, żeby przekazać nam towar, a na parkingu spędziliśmy dobre 5 minut zanim uporaliśmy się z zapakowaniem bagażnika. Nigdy więcej zakupów w tym sklepie!
Wracając z uczelni wstąpiłem do tego sklepu po coś słodkiego. Market ten okazał się być bardzo mało, przez co miał dość zawężony asortyment, również i słodyczy. Do wyboru były głównie te z firmy Haribo, wybrałem jedne z nich i udałem się do kasy. Przede mną była jedna klientka, która prowadziła prywatną rozmową ze sprzedawczynią, lecz gdy kasjerka mnie zauważyła to przeprosiła ją i obsłużyła mnie. Była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję. Na końcu transakcji pożegnała mnie słowami do widzenia.W sklepie panował porządek, produkty były poukładane, a ceny widoczne. Podłoga jak i regały czyste.
Tego dnia rano zadzwonił do mnie kurier z tej firmy z pytaniem czy zastanie mnie w domu o podanej przez niego porze dnia. Powiedziałem, że tak. Pracownik zjawił się u mnie w domu punktualnie. Przywitał się, poprosił o podpis na zaświadczeniu, że odbieram przesyłkę, wręczył mi ją i się pożegnał. Podczas wizyty u mnie w domu, jak i przez telefon kurier był bardzo miły i sympatyczny, używał zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, dziękuję, proszę, do widzenia.Podejście tego pracownika w pełni mi odpowiadało i uważam, że tak powinna pracować każda firma kurierska.
Będąc w Galerii Dominikańskiej udałem się do Carrefoura po parę produktów spożywczych. W sklepie panował porządek, produkty poukładane, podłogi jak i półki czyste, a ceny dobrze widoczne. A owoce i warzywa wyglądały na świeże i smaczne. Po chwili, gdy miałem już wszystkie artykuły to udałem się w stronę kas. Nie było kolejek, więc od razu zostałem obsłużony przez kasjerkę. Obsługa przebiegała sprawnie i szybko, widać było, że sprzedawczyni ma wprawę. Podczas obsługi używała zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję, zaś po wręczeniu mi reszty pożegnała mnie. Nie zabrakło również powitania.
Zaskoczyła mnie szybka reakcja pracowników. Jak tylko weszłam do oddziału przywitano mnie uśmiechem i słowami "w czym można pomóc". Zostałam obsłużona przez kasjera, który był nieco zdenerwowany bo nie mógł poradzić sobie z zadaniem, które mu zleciłam. Obsługa trwała jednak szybko ponieważ kasjerowi udzielił pomocy starszy, doświadczony kolega. Oferta jest jasna i czytelna dla przecietnej osoby. Miejsce pracy czyste, wyposażone w niezbędne ulotki i pomocniki.
Udałem się do tego sklepu, aby zareklamować kolejną parę obuwia.W sklepie nie było klientów, a przy kasie nie było sprzedawcy. Stanąłem tam i czekałem, aż ktoś podejdzie. Widziałem dwóch pracowników, którzy znajdowali się nieopodal i byli zajęci prawdopodobnie dokładaniem towaru. Po dłuższej chwili podszedł do kasy jeszcze inny pracownik. Sprzedawczyni przywitała się ze mną, a gdy usłyszała w jakim celu przyszedłem to poprosiła jedną z Pań znajdujących się niedaleko mnie, by zajęła się reklamacją. Przyszła ta sprzedawczyni, poprosiła o paragon i spisała protokół. Nie przywitała się ze mną, a podczas obsługi nie była miła. Zaproponowała bym wybrał sobie jakiś produkt w cenie reklamowanego obuwia, gdy odmówiłem to cynicznie poinformowała mnie, że w takim razie będę musiał czekać 2 tygodnie. Wydrukowała protokoły i kazała podpisać. Następnie wręczyła mi jeden z nich, podała datę, kiedy będzie decyzja i wróciła do swoich poprzednich czynności.W sklepie panował porządek, ubrania były poukładane, a podłoga oraz kontuar kasowy czysty.
Udałem się do tego sklepu, by kupić parę kosmetyków i wykorzystać otrzymany pocztą kupon rabatowy. Wewnątrz panował porządek, produkty ładne wyeksponowane i poukładane na półkach, a ceny dobrze widoczne. Na zmiany były 2 sprzedawczynie, jedna obsługiwała na sali sprzedaży klientkę, a druga przy kasie innego klienta. Gdy podszedłem do kasy to akurat skończyła obsługiwać poprzednią osobę i przywitała się ze mną. Sprawnie zeskanowała produkty, a następnie zaproponowała produkt w cenie promocyjnej, podziękowałem. Wręczyłem sprzedawczyni kupon, więc ta nabiła mi rabat na produkty oraz wręczyła mały upominek. Po zapłacie podziękowała za zakupy i zaprosiła mnie ponownie. Sprzedawczyni była bardzo miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję i zapraszam ponownie.
Wracając z zakupów udałem się do tej Biedronki. W środku było sporo klientów, przez co zakupy były utrudnione, gdyż musiałem się co chwilę przeciskać między pozostałymi klientami, a alejkami. Mimo to towar był widoczny i dobrze wyeksponowany, ponadto panował tu porządek, podłoga czysta, lodówki i regały również. Owoce i warzywa wyglądały na świeże. Po wzięciu potrzebnych mi produktów skierowałem się do kasy. Były otwarte 3 stanowiska i do każdego z nich była duża kolejka. Po około 7 minutach oczekiwania przyszła moja kolej. Kasjerka zeskanowała produkty i podała kwotę do zapłaty, poprawnie wydała resztę i zaczęła obsługiwać kolejnego klienta. Sprawiała wrażenie niemiłej, nie przywitała się ze mną, nie używała zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję, ani nie pożegnała się ze mną.
Wszedłem do tego sklepu by rozejrzeć się za koszulami. W środku panował porządek, podłoga czyste, regały, stoły również, a ubrania poskładane. Dział męski jest tu bardzo dobrze widoczny, skierowałem się w jego stronę. Gdy szedłem tam to ochroniarz, który mnie mijał przywitał się ze mną słowami dzień dobry. Żadnej interesującej mnie koszuli nie znalazłem, ale zaciekawiły mnie t-shirty. Wybrałem odpowiadający mi i udałem się do kasy. Nie było kolejki, więc sprzedawczyni od razu mnie obsłużyła. Była bardzo miła i uprzejma, a obsługa nie sprawiała nie jej najmniejszych problemów, sprawnie i szybko przeprowadziła transakcję płatności kartą. Używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.
Tego dnia udałem się do sklepu Cubus, ponieważ chciałem się rozejrzeć za koszulami. Zaraz przy wejściu była obecna sprzedawczyni, która układała odzież, a gdy mnie zauważyła to powitała mnie słowami dzień dobry. Rozejrzałem się po sklepie, odzież była poukładana na stołach i regałach oraz bardzo dobrze wyeksponowana. Modele ubrań zostały ułożone według rozmiarów, co bardzo mi ułatwiło znalezienie potrzebnego rozmiaru. Następnie, z koszulą udałem się do przymierzalni. Panował tu porządek, podłoga czysta, nie było porozrzucanych ubrań. Później udałem się do kasy by zapłacić za ubranie. Tu powitała mnie inna sprzedawczyni, zeskanowała produkt, podała cenę, spakowała koszulę oraz wydała poprawnie resztę. Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, zapraszam ponownie.Sklep ten wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie, panował tu porządek, a obsługa była bardzo sympatyczna.
Dnia 27.04.2012r. pojechałam na zakupy do Tesco. Wybrałam Tesco, gdyż to jest jedyny sklep całodobowy w mojej okolicy. Po tym, że na parkingu stało tylko kilka samochodów wywnioskowałam, że nie będe stała długo w kolejkach. Nic bardziej mylnego. Czynna była tylko jedna kasa. Kasy samoobsługowe były niestety nieczynne. Pani obsługująca nie radziła sobie z natłokiem kupujących ludzi. Udałam się w celu dokonania zakupów. Dookoła było bardzo dużo pracujących ludzi, którzy wykładali towar na półki. Wokół było pełno kartonów po wyłożonym towarze. Zakupy zajęły mi około 15-20 minut. Moją szczególna uwage przyciągnęło mieso z kurczaka, które wyglądało na dość nieświeżę oraz dziwne promocje. Za jedną butelkę jednego z moich ulubionych napoi zapłacę 4,49zł., a za dwie identyczne butelki "w promocji" należałoby zapłacić 10,49zł. Po wyborze kilku produktów udałam się do kasy. Niestety pani obsługująca na kasie skończyła już chyba prace, więc udałam się w kierunku kas samoobsługowych. Niestety one równiez były nieczynne. Zapytałam się więc pracownicy oto, kiedy będę mogła zapłacić za wybrane produkty. Dowiedziałam, się, że "za okolo pół godziny powinny się kasy uruchomić". Więc musiałam czekać. Łączny czas oczekiwania na obsługę wydłużył się do ok. 45 minut, i mimo, że sklep jest całodobowy nie można kupić niektórych produktów, np. papierosów. Gdy zapytałam oto pracownicę odpowiedziała mi, ze papierosy można kupić w tesco tylko do godziny 22. Była niezbyt miła. Po dokonaniu zakupu, udałam się do samochodu. Na parkingu było pełno nieodstawionych na swoje miejsce wózków na zakupy oraz bardzo dużo wszelkiego rodzaju śmieci.
Czuje sie zawiedziony obslugą w zakopiańskiej filii Lodziarni Żarneccy. Produkty są najwyższej klasy ale jedna z pań sprzedających jest bardzo nieuprzejma w stosunku do klientów. Nie wiem czy ten stan rzeczy spowodowany jest całkowitym zlekceważeniem kupujących i nie liczenie sie z ich uczuciami?! Przykro mi, ale do Lodziarni Żarneccy z pewnościa już nie wrócę.
Witam, już od dawna jestem częstym gościem salonu fryzjerskiego Bernadette przy ul. Plebiscytowej. Niesamowicie wysoka kultura osobista pracowników, czystość salonu oraz znajomość trendów fryzjerskich sprawia, że z chęcią powracam do tego salonu :) Zawsze uśmiechnięta załoga fryzjerska, doskonale wie jakie są oczekiwania klientów i co najważniejsze potrafią te oczekiwania spełnić. :) Bardzo pozytywnie z grona pracowników wyróżnia się Pan. ;) Ma swój osobisty entuzjazm i chęć do pracy. Wszystko wykonuje z pasją. Do tego ceny nie są wygórowane !! Każdemu polecam ten salon fryzjerski. Komfort niska ceny i profesjonalna obsługa!! Polecam bardzo serdecznie !
Tego dnia w przerwie między zajęciami udałem się do Almy na drobne zakupy. W środku było mało klientów, więc wizyta przebiegła sprawnie i komfortowo. Produkty na dziale pieczywo wyglądały na świeże i unosił się tam przyjemny zapach pieczonego chleba. Poprosiłem ekspedientkę o bułkę, była miła i uprzejma, z zaangażowaniem mnie obsłużyła. Używała słów proszę, dziękuję. Następnie udałem się po napój, tu panował porządek, artykuły były poukładane, a ceny dobrze wyeksponowane. Po wybraniu wody udałem się do kasy. Nie było kolejek, więc od razu zostałem obsłużony. Kasjerka przywitała się ze mną, spytała o kartę konesera, a następnie zeskanowała kody z produktów. Po tej czynności podała kwotę do zapłaty. Resztę wydała poprawnie i podziękowała za zakupy. Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.