Stacja paliw pod logo PKN Orlen zlokalizowana w mojej rodzinnej miejscowości nigdy nie cieszyła się moją sympatią. Zarówno ceny paliwa jak i produktów są wygórowane a większość personelu bardzo niesympatyczna. W sobotę trafiłem na kierownika stacji, którego uprzejmość kończy się na "odburknięciu" na powitanie oraz pożegnanie. Jego rozkazujący ton głosu wzbudza niechęć. Pozytywnie natomiast można ocenić organizację oraz czas obsługi. Wszystko odbywa się dość szybko. Kolejka jest dość rzadkim widokiem. Czystość stacji również nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nie zauważyłem żadnych papierków, petów ani niepotrzebnych foliowych torebek. Minusem jest także brak pytania o kartę lojalnościową - to, że kupiłem niewiele benzyny nie oznacza, że nie zbieram punktów.
mimo bardzo dużego tłoku Pani (niska blondynka) pracująca w sklepie bardzo miło nas obsłużyła. Mimo że przymierzaliśmy dużo butów nie marudziła i chętnie doradzała. To już nie pierwszy raz kiedy kupujemy buty u tego samego sprzedawcy. Zawsze pomoże, doradzi. Jest miła i uśmiechnięta. Wiemy z doświadczenia że buty Ryłko są dobrej jakości i teraz możemy także stwierdzić że obsługa jest na tak samo wysokim poziomie co jakość wyrobów. Do takiego sklepu miło jest wracać.
Wpadłem do Castoramy, bo wczorajsze pranie wykazało nieszczelność na przewodzie doprowadzającym wodę. Diagnoza konieczność kupienia uszczelki. W Cestoramie wybór uszczelek okazał się duży i mogłem spokojnie wybrać taką jaka mnie interesowała. Niestety nie mogłem liczyć na pomoc jakiegokolwiek pracownika ponieważ wszyscy w tym momencie byli niedostępni. Przy kasach panował spory tłok, ale kobiety na tyle sprawnie i szybko obsługiwały klientów że nie musiałem długo czekać na obsługę. Ubrane oczywiście w strój firmowy.
Wokół wejścia czysto, na podajnikach brak aktualnych folderów reklamowych - tygodniowych czy tematycznych. Podłoga czysta, brak pustych kartonów, towar w stałej sprzedaży, dostępny i oznakowany aktualnymi cenami. Przy paletach z cukrem i mąką, czysto. Towar dostępny na koszach "non food" pomieszany, brak kilku cen. Stoisko owoce/warzywa czyste. Kartony ułożone schodkowo, dostęp do każdego rodzaju warzyw/owoców. Brak torebek foliowych w podajnikach przy pieczywie.Kasjer - Sprzedawca zapytany o produkt bez marudzenia i z chęcią, dokładnie wskazał jego miejsce na półce. Obsługa przy kasie sprawna i szybka, kasjerka nie posiadała identyfikatora. Brak słów podziękowania i zaproszenia na kolejne zakupy.
Czy ktoś może wiedzieć, gdzie jest się mile obsłużony bez narzucania się. Mogę śmiało powiedzieć, że tak jest w Cottonfield. Po wejściu do środka zostałem przywitany przez pracownika, który dał mi czs, abym się swobodnie rozejrzał po sklepie. Po kilku minutach podszedł do mnie z propozycją pomocy. Akurat oglądąłem spodnie. Pracownik zaproponował mi kilka modeli i zaprosił do przymierzalni. Podczas mierzenia znajdował się blisko mnie, aby w każdej chwili pomóc mi. Mierzone spodnie były za duże, ale od razu pracownik przyniósł mi inny rozmiar. Te akurat pasowały na mnie. Aby dopełnić sprzedaży, zaproponowano mi dodatkowo zakup koszuli, która pasowała by do mierzonych spodni. Widać było, że pracownik stara się, aby klient czuł się "zaspokojony". Dałem się skusić, i już po chwili wyszedłem ze sklepu z zakupami.
Lubię sery plesniowe, więc postanowiłem coś kupić do domu. Po wejściu do sklepu od razu usałem się na odpowiedni dział. Na miejscu po przywitaniu się z pracownikiem poprosiłem o ser pleśniowy. Pracownik zapytał się mnie, jaki preferuję i już po krótkiej chwili zaproponował mi produkt, który jest aktualnie w promocji. Muszę przyznać, że wybór był trafiony. Ser był smaczny. A obsługa. Miła i kompetentna. Widać było, że miłe podejście do mnie jako do klienta było szczere. Aż się chce wracać do takiego sklepu, gdzie klient stawiany jest na pierwszym miejscu.
nowo otwarta galeria, ale brudne podłogi jakby działała już długo, pani od sprzątania opierała się o barierkę. Bardzo złe pierwsze wrażenie. Sklep Piotr i Paweł za to bardzo czysty, artykuły na miejscu, obsługa bardzo , bardzo miła, informująca o promocjach, możliwości założenia kart rabatowych, takiej obsługi zyczę sobie w każdym sklepie
Niedługo urodziny córki, więc zaszedłem z ciekawości do centrum rozrywki. Poprosiłem praconwika o ofertę odnośnie urodzin a także zapytałem się, czy mogę obejrzeć salkę urodzinową. Oczywiście. Z tym nie było problemu. Jdnakże pracownik nie starał się sprzedać oferty. Nie wymieniał zalet a także sam od siebie nie opowiedział, co otrzymuję w zamian za pobyt na urodzinach. Owszem, był miły i to wszystko. Czy się zdecyduję na urządzenie tam urodzin, to jeszcze nie wiem. Muszę się zastanowić.
Jeszcze nie mam wszystkich prezentów, więc rozglądam się po sklepach. Sklep duży, więc duży wybór. Klientów także sporo. Pracownicy tam znajdujący się zajmowali się udzielaniem pomocy klientom a także zajmowali się porządkowaniem sali sprzedażowej. Wiadomo, że skoro jest dużo klientów, to trzeba co raz porządkować artykuły oglądane przez nich. Gdyby nie porządki na bieżąco, to byłby bałagan do nieopanowania. A tak, pracownicy starali się, aby porządek był przez cały czas. Praca ich nie przeszkadzała w swobodnym oglądaniu przedmiotów.
Chodząc po galerii wręczono mi ulotkę reklamującą United Chicken. Jeszcze tam nie byłem, więc postanowiłem spróbować to, co oferują. Po podejściu od razu przywitano się ze mną. Nie wiedziałem co wybrać, więc poprosiłem o polecenie. Oczywiście polecono mi standardowy, topowy produkt wyjaśniając jednocześnie co wchodzi w skład. Muszę przyznać, że mi smakował. Bar oferuje produkty z kurczaka, podobnie jak KFC. Wszędzie panował porządek. Wiadomo, branża spożywcza. Obsługa była zadbana i miła oraz uczynna. Nie stwarzała uczucia zmęczonych. Widać było, że faktycznie chcą zadowolić klientów.
Tablica. pl to najlepszy lokalny portal z ogłoszeniami. Ogłoszenia są podzielone kategoriami oraz województwami. Można tutaj sprzedać, kupić, znaleźć pracę, zaoferować pracę, a także oddać niepotrzebne nam rzeczy. Jest też dział ogłoszeń towarzyskich. Ostatnio tablica.pl prowadzi akcję "nakarm psa z tablicą". Codziennie klika się na profil psa ze schroniska i w ten sposób zapełnia się procentową kość kliknięć. Gdy kość się zapełni portal wysyła dla tego psa karmę. Akcja godna pochwalenia.
Kawiarnia bardzo mała. Ilość oferowanych ciast nie jest zbyt duża, jednak podczas wyboru możemy liczyć na fachową pomoc i doradztwo personelu. Serwowana kawa jest najwyższej jakości. Wybór kaw dość duży. Niestety podczas mojej wizyty niedostępne były lody. obsługa klienta profesjonalna i bardzo sympatyczna. klienci zawsze obsługiwani są przez uśmiechniętych pracowników. Ceny przystępne.
Sklep oferuje duży wybór obuwia. Jednak znajdziemy tam tylko obuwie sezonowe, obecnie zimowe. Ciężko kupić np. buty na zmianę, są tylko papucie, ale nie znajdziemy już balerinek czy butów podobnych. Podczas mojej wizyty na półkach panował dość duży bałagan. Trudno było znaleźć odpowiedni rozmiar danego modelu buta. Pracownicy wykładali towar i nie kwapili się do pomocy. Zakupy nie zakończyły się zakupem ponieważ nie znalazłam odpowiedniego rozmiaru buta i nikt nawet nie zapytał czy potrzebna jest pomoc, a także ze względu na ceny. Uważam, że stosunek jakości do ceny obuwia w CCC nie jest dobry.
ciężka praca pań na stoisku mięsnym szczególnie w weekendy ,durnowaci klienci nierozumiejacy kierunku kolejki przy ladzie co tydzień ci sami pojawiają się z Marsa aby przy najbliższej sobocie mogli znowu zabłysnąć .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Początek dnia i już bałagan zrobiony przez klientów na dziale z ubraniami. Wiadomo, że zrobili to klienci i nie powinno się karać za to pracowników. Starali się oni na bieżąco porządkowac ubrania porozwalane przez klientów, ale nie do końca im się to udawało. Może po prostu było za mało pracowników? Na dziale z męską odzieżą zauważyłem 3 pracowników, z czego jeden był przy kasie i tam obsługiwał klientów. Pozostała dwójka zajowała się porządkami lub też pomagała klientom. Widać było także innych klientów, którzy czekali do pracownika, aby ten także udzielił im pomocy. Wiadomo, że każdy chce odpocząć po tygodniu pracy ale także wiadome jest, że teraz sa "żniwa" dla sklepów i trzeba to wykorzystać.
Miałem problem z kupionym obuwiem, gdyż się całe rozkleiły. Miałem paragon i będąc w galerii zaszedłem do sklepu, gdzie te obuwie zakupiłem. Od rzu skierowałem się do kasy ipoinformowałem pracownika z czym przychodzę. Musiałem chwilkę poczekać, gdyż reklamację mógł przyjąć kierownik. Trwało to dość krótko. Po obejrzeniu obuwia kierownik poinformował mnie, że reklamację uznaję i przekazał pracownikowi, aby wypełniła druk reklamacyjny. Byłem zaskoczony. Jak do tej pory w innych firmach musiałem zostawić obuwie i musiałem się zgłosić ponownie po decyzje. A tu od razu sprawa została załatwiona. Zaproponowano mi dwa wyjścia, albo wymiana albo zwrot pieniędzy. Dzięki takiej postawie ja, jako klient czuję się spełniony. Zwłaszcza teraz, gdzie konkurencja nie śpi i gdzie każdy walczy o klienta. Ale taka postawa pracowników podbudowuje klienta i zachęca go do ponownych zakupów.
Początek dnia i już dramat na parkingu. Dojazdy zapchane, wiadomo, za 2 tygodnie świeta. Myślałem, że będę krążył w poszukiwaniu miejsca. Jednakże tym razem pomocni okazali się pracownicy centrum handlowego, którzy pilnowali parkingów. Szukając miejsca niespodziewanie zauważyłem pracownika, który do mnie machał. Domyśliłem się, że mie woła, gdyż tam gdzie się on znajdował było wolne miejsce. I tak też się okazało. Nie tylko mnie pomagal. Idąc do wejścia zauważyłem, że podobnie wołał innych klientów z samochodami. Dzięki temu ruch był bardziej płynny, gdyż wiadome jest czy jest wolne miejsce, czy też nie,
Wybrałem się z dziećmi do teatru na spektakl Calineczka wraz z oprawą świąteczną. Na poczatku było trochę zabawy i już po pewnym czasie zaproszono nas wszystkich na spektakl. Występ był bez słów. Dość szybko minął i ponownie zaproszono nas do zabawy. Przebranik aktorzy starali się, aby wszystkie dzieci się bawiły. Nie pozwolili, aby ktoś stał smutny. W pewnym momencie odezwał się Świety Mikołaj. Oczywiście, było wielkiego poruszenie wśród dzieci. Nie obyło się bez zabawy, aż nadszedł kulminacyjny moment - Prezenty. Prezenty były wcześniej wręczane pracownikom teatru przez rodziców. Każde dziecko było wyczytywane, więc nikt nie musiał się pchać. Na koniec każdy kto chciał, mógł zrobić zdjęcie z mikołajem i z aktorami biorącymi udział w zabawie. Widać było, że aktorzy się starają, aby najbardziej wymagający widz był zadowolony. Przecież wiadome jest, że jak coś się nie spodoba dziecku, to jest dramat.
zdecydowanie nie polecam. Brak jakiegokolwiek kontaktu z firmą, telefon nigdy nie jest odbierany, a na maile kompletny brak odpowiedzi. Nie można uzyskać żadnej informacji co dzieje się z przesyłką, której nie otrzymałam w gwarantowanym terminie dwóch tygodni i do tej pory zresztą jej nie mam...trudno zwrócić się chociażby o zwrot pieniędzy, gdy nikt nie reaguje...zawiodłam się kompletnie. zgadzam się z opinią poprzednika, że wszystko co dobre w przypadku tej firmy kończy się w momencie dokonania wpłaty
Lokal bardzo mały, stoi tam kilka stolików. Kiedy jest w lokalu większa ilość gości, którzy do tego są nieco głośni, nie ma możliwości porozmawiania w spokoju. W lokalu ogólnie czysto, choć serwetki nie były pierwszej świeżości. Napoje podawane estetycznie . Kelnerka miła, uśmiechnięta, choć często przebywająca gdzieś na zapleczu. Na szczęście w bufecie znajduje się dzwoneczek przywołujący. Pomieszczenie przytulne, na ścianach stare zdjęcia i wiszące gdzieniegdzie stare przedmioty. To wszystko nadaje lokalowi swojski charakter.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.