Podczas zakupów w Carrefour w Olkuszu dostrzegłem promocję żarówek energooszczędnych. Nie żeby była to jakaś oszałamiająca kampania promocyjna, lecz w porównaniu do innych hipermarketów to i tak wychodziło średnio o 5 – 10 zł taniej. Moją uwagę przykuło jednak inne zagadnienie a mianowicie moc a w zasadzie odpowiednik „normalnej” żarówki. Mało kto oferuje zamiennik ponad 100W żarówki a taka tu właśnie znalazłem. Cena 22,69 zł była bardzo zachęcająca więc postanowiłem wyposażyć swój „ciemny” pokój w mocniejsze „słońce”. Jednak okazało się, że cena na paragonie odbiega od tej, jaką widziałem na regale. Może nie jest to duża różnica bo niespełna 1,30 zł za sztukę jednak ja kupiłem cztery żarówki i w sumie różnica wyniosła 5,20 zł. Udałem się do punktu obsługi klienta celem wyjaśnienia zaistniałej niezgodności. Pracownik POK nie był przekonany do moich zastrzeżeń w tym celu wezwał innego pracownika, aby ten sprawdził, jaka faktycznie jest cena na regale. Wspomnieć należy w tym miejscu, że pracownik POK cały czas siedział na krześle, nie raczył wstać nawet wówczas jak wrócił wspomniany wcześniej inny pracownik ze zdjętymi cenami. Po cichej i krótkiej konsultacji pracowników, pracownik POK poinformował mnie, że może tylko oddać mi pieniądze gdy ja zdecyduję się zwrócić żarówki. Odparłem, że nie interesuje mnie zwrot żarówek tylko zwrot różnicy w cenie. Pracownik odparł, że nie może mi jej wy-płacić. Coś takiego spotkało mnie pierwszy raz, do tej pory, gdy cena przy towarze na regale odbiegała od ceny na paragonie pracownik w POK wypłacał mi różnicę w cenie, nawet w sieci Carrefour. Poprosiłem o rozmowę z menadżerem dyżurnym, na co pracownik odparł, że dziś nie ma takiego. Nie chcąc się dalej kłócić i dochodzić swoich racji odwróciłem się i wy-szedłem.
Szkoda, zawsze miałem dobre zdanie o tej sieci hipermarketów i dalej je mam, szkoda tylko, że troszeczkę zostało nadszarpnięte.
Właśnie przed chwilą wypełniłam ankietę do której to wypełnienia zostałam przez e-panel.pl zaproszona.
Jestem tam zarejestrowana od ładnych paru miesięcy, i od czasu do na moją skrzynkę e-mail przychodzą propozycje dostępnych ankiet.
Wiadomość określa przewidywalny czas jaki zajmie mi ankieta, kwotę (tu nie ma punktów) jaką za nią otrzymam no i oczywiście link do badania.
Mam możliwość odmowy udziału w danym badaniu.
Choć jestem chętna, to po odpowiedzi na kilka pytań tzw. metryczki okazuje się że jednak nie spełniam profilu respondenta którego opinię i ocenę firma chce poznać.
Dziś było inaczej formularz był przygotowany nie ARC Rynek i Opinia która to jest właścicielem i administruje e-panel. O tym świadczy logo innej, również mi znanej, agencji badawczej.
Ankieta bardzo prosta, konstrukcja z pomysłem , nie szablonowa. Odpowiedzi ilustrowały zdjęcia i wykresy.
Na dole miałam pasek który z każdym pytaniem wypełniał się kolorem, co pozwalało na orientację na jakim etapie wypełnia jestem.
Temat ankiety również był mi bliski i znajomy.
Uporałam się z zadaniem sprawnie i bez problemowo.
I choć jeszcze najpewniej jeszcze dużo wody upłynie zanim uzbieram kwotę umożliwiającą mi wypłatę to i tak nie zniechęcam się i nie rezygnuję.
Głównym kryterium dla którego biorę udział w tego typu projektach jest zainteresowanie tematem, satysfakcja że mogę wziąć udział w ciekawym projekcje.
Profity jak najbardziej są miłe i pożądane ale drugorzędne.
niestety moja kolejna wizyta w McDonald's w Katowicach na Stawowej zaliczam do wizyt nieudanych. Kolejki dosyć duże, a kas niewiele. Kanapki niestety otrzymałem zimne, choć musiałem na nie czekać z dobrych 5 minut. Zdecydowanie nie polecam McDonald's, gdyż firma stawia na ilość a nie na jakość, można porównać sobie kanapki kiedyś, a te dziś. Coraz więcej w nich chemii.
Supermarket nowo otworzony. Wygląda schludnie asortyment całkiem pokaźny. Niestety podczas robienia zakupów uświadczyć pracownika hali aby zapytać się go o ckokolwiek to sie niestety nie da. Po długim poszukiwaniu znalazłam kogoś kto wreszcie udzieli mi niezbednych informacji. Obsługa przy kasie bardzo szybka i sprawna.
Długo zastanawialismy sie cy usiaśc na zewnątrz czy w środku. Ze wzgledu na mniejsza ilość osób wybraliśmy wnętrze - dziecko spało w wózku. Niestety juz dwie minuty po zajęciu miejsc nieuwazny kelner upuscił z ogromnym hukiem tace - dziecko sie obudziło z płaczem - pan nawet nie raczy ł powiedziec przepraszam, mimo ze stalo sie to tuz obok nas. Ciągłe krzyki i wrzaski kelnerów w zupełności zakłóciły spokój popołudnia. Na koniec dziecko upusciło butelke tuż pod nogami jednego z kelnerów. spojrzał odsunął się i poszedł dalej. Hmm kompletny brak wychowania.
Dziękujemy za przekazanie obserwacji dotyczących wizyty w restauracji Sphinx w Łodzi w Manufakturze. Celem działania naszych restauracji jest zachowanie wysokich standardów jakości obsługi ze szczególnym uwzględnieniem naszych małych Gości. Niezwłocznie po zapoznaniu się z Pani obserwacją przeprowadziliśmy rozmowę wyjaśniającą z Restauratorem i zapewniamy, iż podjęliśmy wszelkie działania zmierzające do wyeliminowania podobnych zdarzeń w przyszłości. Ponieważ codziennie pracujemy nad poprawą jakości świadczonych usług liczymy, iż mimo niedogodności pozostanie Pani naszym Gościem. Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań by kolejna wizyta przebiegła zgodnie z Pani oczekiwaniami.
Serdeczne zapraszamy co odwiedzania sieci restauracji Sphinx. Pozdrawiam/Sfinks Polska S.A.
Lokal przyjemny obsługa...
Lokal przyjemny obsługa miła i kompetentna. W gruncie rzeczy nie można nic zarzucić. Po wejsciu natychmiast zjawia się miły kelner i kieruje do stolika. Podaje kartę - widząc cudzoziemca zawsze pyta czy podac w języku obcym. Zamówienie realizuja całkiem szybko i na prawdę -przynajmniej karkówka zawsze jest wysokiej jakości
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji na temat restauracji sieci SPHINX. Codziennie dokładamy starań by wizyta naszego Gościa była dla niego przyjemnością i relaksem. Tym bardziej z wielką przyjemnością przeczytaliśmy Pani relację dotyczącą wizyty w naszej restauracji. Cieszymy się, że jakość dań oraz poziom obsługi kelnerskiej sprostał Pani oczekiwaniom. Liczymy, że kolejna wizyta będzie równie udana. Prosimy jedynie o doprecyzowanie, w której restauracji w Łodzi na ulicy Piotrkowskiej dokonała Pani tej obserwacji. Serdecznie zapraszamy do naszych restauracji. Z poważaniem, Sfinks Polska S.A.
Tesco Express -...
Tesco Express - bardzo miło i przyjemnie robić zakupy. Miła obsługa, nawet z humorem. Czysto i schludnie ubrany personel. Kasjerki uśmiechnięte, personel z danego działu ma ubrany "kostium" pasujący do asortymentu. Zapytać można każdego z pracowników, udzielą rzeczowej i konkretnej odpowiedzi. Wada jedna- w dziale nabiał mało asortymentu.
Nieraz robię zakupy w Carrefour Market jednak ogólny wygląd sklepu nie jest zbyt pozytywnie nastawiający do robienia zakupów. Panuje tam jakby wieczny bałagan, często trudno znaleźć dany produkt, uważam również, że np. dział mięsno-wędliniarski mógłby lepiej prosperować gdyby dbano o estetykę i daty ważność produktów. Dodatkowo częste kolejki przy kasie powodują, że rezygnuje z zakupów ponieważ nie lubię tracić czasu.
Niby wszystkiego dużo, ładnie poukładane, ale już po raz kolejny zdarzyło się mi znaleźć przeterminowane produkty, w tym m.in.: jogurty bio lub całą serię jogurtów eko bez daty ważności. Taka sytuacja miała miejsce już kilkakrotnie i nigdy nie uzyskałam odpowiedzi od pracownika dlaczego produkty przeterminowane są wciąż na półkach.
Choć akurat w tym wypadku strona www firmy Bell okazała się mało pomocna to i tak kontynuują maskary postanawiam wejść do drogerii Hebe.
Wiem że marki tej nie dostanę ani w Rossmann, ani też w Drogerii Natura.
W Hebe jak się okaże tak.
Ale po kolei.
Co do zewnętrznej wizualizacji pisałam iż co nie co w poprzedniej obserwacji.
Na tle burego krajobrazu Alej Jerozolimskich drogeria wyróżnia się nasyconym kolorem rożu z pomarańczowym, kolorowymi motylami. Choć nie co pstrokata ,ale zgrabna i ładna.
Widok w kompozycji ciekawie zaaranżowanej całkowicie przeszkolonej witryny jest miły dla oka i zwraca uwagę.
Dwu skrzydłowe drzwi ,trochę wąskie.
Dziś jedna ich połowa jest otwarta na oścież na stale.
Wnętrz od progu sprawia wrażenie przestanego, co podczas zakupów się potwierdza ale o tym za chwilę.
Tak więc jesteśmy w środku drogerii.
Po lewej stronie pionowa strefa stanowisk kasowych.
Dalej strefa z mocno okrojonego segmentu impulsowo spożywczego, selektywnych herbat oraz alkoholi.
Zaraz za progiem mamy materiały z ofertą promocyjną.
Pa prawej wysoki zaokrąglony kontuar za którym siedzi para pracowników ochrony.
Pan lub Pani wita wchodzących klientów słowami dzień doby w Hebe.
Za nimi po d ścianą mamy perfumy. Dalej regały marek kosmetyków kolorowych
Widzimy też kwadratowy blok z ekspozycją biżuterii, przednim stół z promocją.
W głębi jest stanowisko do oceny stanu skóry, ława i sofa.
Całkowicie na końcu sklepu przewidziano kącik dla dzieci z kolorowymi mebelkami.
Tu również można zrobić sobie pedikiur .
Bez problemu odnajduję panel Bell i tusz z jej oferty.
Ale uprzytamniam sobie że choć miałam taki zamiar to nie podeszłam do bankomatu.
A z ostatniej wizyty tu pamiętam że od płatności kartą jest pobierana prowizja.
Ponieważ upłynęło jednak sporo czasu postanawiam się upewnić czy jest tak nadal.
Szybko lokalizuje sprzedawcę.
Wyróżnia się on firmowym strojem na który składa biała, lekko dopasowana bawełniana koszulka z aplikacją Hebe z łódkowatym wykończeniem pod szyją i fuksowa apaszka.
Obowiązują też identyfikatory.
Bardzo pozytywnie mnie zaskakuje że zrezygnowano z prowizji od opłat kartowych.
Uradowana tym faktem decyduję się na zakupy , podczas których proszę kilka krotnie o pomoc pracowników. Tych na sali obsługi zaważyć się daje co najmniej kilku.
Obsługują klientów, dbają o prawidłową ekspozycję na półkach.
Uśmiechnięci ,życzliwi skorzy do pomocy.
Czujni , ale w swej obecności nie nachalni.
Sprawna obsługa przy kasowa. Z uśmiechem , dobrym słowem.
Rachunek nie przyprawia o zawrót głowy.
Dziś jestem w pełni ukontentowana.
Pierwsze złe wrażenie z dnia otwarcia zostało wymazane.
A ja z przyjemnością wystawiam pozytywną ocenę.
I tak jak nie widziałam perspektyw po pierwszej wizycie na to że będę tu zaglądnąć , tak teraz widzę to zupełnie inaczej.
Drogeria Hebe zyskała statut miejsca komfortowego (szerokie alejki , miękkie światło , czytelna ekspozycja logicznie pogrupowanego asortymentu, uprzejmi pracownicy stanowiący zgrany zespół, spokojna atmosfera, duży czytnik jako płaski panel na filarze). Czystość bez zastrzeżeń.
Podłoga, półki i sam towar pod tym kontem monitorowany.
Wybór asortymentu też jest zadawalający. Marek tzw. nie ma. Te ogólno dostępne są w cenach umiarkowanych .Całość dopełniają detale jak zgrabne firmowe torebki , wysokiej klasy papier na którym wydrukowano foldery promocyjne w ciekawych no tabele koncepcjach.
Mam głęboki przekonanie że Drogeria Hebe może być wzorem dla innych jak jakoś obsługi winna wyglądać.
Do sklepu Komfort udałam się w celu zakupu nowego dywanu do salonu.Profesjonalna obsługa, Pani która mnie obsługiwała bardzo chętnie udzielała informacji na temat dywanów, doradziła zakup maty antypoślizgowej.Nie próbowała "wcisnąć" drogiego produktu. Dodatkowo doradziła płyn do czyszczenia skóry wskazując taki, który miał niższą cenę.Obsługa profesjonalna,cierpliwa i miła.Daje czas na zastanowienie się,są bardzo wyrozumiali i cierpliwi.
Castorama przy ulicy Hubalczyków w Słupsku,to bardzo dobry sklep. Rzadko wychodzi się bez tego, czego oczekiwało się planując tu zakupy. Jeśli nie ma poszukiwanego towaru, to można mieć pewność, że przyjazna załoga zaproponuje coś w zastępstwie. Fachowi sprzedawcy szybko zauważają rozglądającego się wśród regałów klienta, a jest się wśród czego rozglądać, bo oferta jest naprawdę bardzo szeroka i bogata. Właściwie to trzeba by opisywać półki we wszystkich działach, ale jest ich tak dużo, że opis byłby zbyt obszerny. Można powiedzieć, że cała oferta jest zwykle znacznie bogatsza, niż to co można znaleźć w większości sklepów specjalistycznych. Jedyny minus, to zbyt mało towarów w dziale ogrodniczym, ale to nie jest znowu tak wielką wadą.Polecam Castoramę w Słupsku.
Pomimo niezbyt dużego lokalu obsługa jak i serwowane tam kebaby są na wysokim poziomie. Na zamówienia czeka się nie więcej jak kilka minut (w zależności od ilości osób oczekujących) . Obsługa mimo że nie rozmawia płynnie po polsku jest cały czas uśmiechnięta i serdecznie nastawiona do klientów. Właściciel zdecydował się na mały asortyment i nie dostaniemy tu nic innego jak kebabów ale w zamian za to skupił się na nich w 100% przez co smakują o wiele lepiej niż w większości barów z większym asortymentem.
Postanowiłam wstąpić do banku i dowiedzieć sięo załozeniu konta. Bank zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ponieważ był bardzo ładnie i estetycznie urządzony. W banku panował porządek i przyjemna atmosfera. W oddziale znajdowały się 2 pracownice. Obsługa wyglądała schludnie. Zaraz po wejściu zostałam zaproszona do stanowiska. Na stanowiskach obsługi klientów panował porządek. Personel był bardzo sympatyczny i chętnie odpowiadał na moje pytania. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona, ponieważ pracownica banku była bardzo kompetentna i sympatyczna. Czułam, że personel jest naprawdę mocno zaangażowany w obsługę klienta i zależy mu na tym, aby zatrzymać klienta. Jestem bardzo zadowolona z informacji jakie tu uzyskałam.Oczywiście konto w tym banku założyłam.
Jest to jeszcze dość nowy sklep bo istnieje dopiero koło 2lat. Muszę przyznać że na początku nie zbyt dobrze radzili sobie z organizacją bo często brakowało koszyków i niezbyt ładny zapach był na stoisku z mięsem ale z upływem czasu jest coraz lepiej. Miła obsługa. Wszystko w miarę posegregowane. Są metki na wiekszości produktów i można płacić kartą. Poza tym kolejki topnieją też w miarę sprawnie. Czasem mają dość dobre promocje. Gdyby sklep był większy to byłoby jeszcze lepiej ale i tak polecam. Niższe ceny niż w innych sklepach w tej miejscowości.
Do Biedronki zaglądam bardzo często, bo jest tanio, blisko i wiele produktów jest naprawdę dobrej jakości. Dziś po wejściu do sklepu od razu zauważyłam w koszyczkach nowe gazetki reklamowe. Znalazłam bez problemu wszystkie produkty, których szukałam. Ceny są naprawdę niskie w stosunku do niektórych supermarketów. Zawsze zostaję sprawnie obsłużona w kasie i spotykam się z miłymi ekspedientkami. Jedynym minusem jest dość mały wybór produktów - np. kasze, ryże i wiele innych jest tylko jednego producenta. Ja jednak kupuję tu tylko określone produkty, więc nie przeszkadza mi to.
Przyznam, że jestem pod wrażeniem, jeśli chodzi o reakcję JO na opinie użytkowników portalu. Nie dość, że portal zasięgną naszej opinii co do nowych nagród, to mało tego stworzył bardzo atrakcyjny katalog. Cieszą mnie nie same nagrody za nasz trud, ile liczenie się z naszym zdaniem.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że dodawane opinie są zatwierdzane po około 2-3 dniach. Wspominając wcześniejsze funkcjonowanie portalu w tym zakresie, przyznam że w ostatnim czasie nieco się pogorszyło.
Enigmo, dziękujemy za miłe słowa. Ogromne zainteresowanie Klubem Super Obserwatora oraz sezon urlopowy:) sprawiły, że czas zatwierdzania obserwacji jest nieco dłuższy. Staramy się moderować je jak najszybciej i obiecujemy, że postaramy się robić to jeszcze szybciej. Pozdrawiamy – zespół portalu.
W sobotę miałam...
W sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w przyjęciu weselnym zorganizowanym na Ranczu Feliks. Przyznam szczerze, że jestem zauroczona tym miejscem dlatego chciałabym podzielić się z wami swoją opinię. Otoczenie rancza jest piękne i sielankowe. Oprócz sali weselnej na terenie rancza znajduje się piękny ogród, obejście z końmi, osiołkami i kozami, miejsce do grillowania, staw oraz domki noclegowe. Wystrój sali weselnej i domków jest stylizowany na wiejskie klimaty. Przy czym całość jest idealnie dobrana i przenosi gości w zupełnie inny świat. Nocując w domku miałam wrażenie jakbym przeniosła się do zupełnie innej epoki i było mi z tym bardzo dobrze.
Jedzenie serwowane na weselu było bardzo dobre. Szczególnie przypadł mi do gustu stół rybny:)
Obsługa bardzo sympatyczna i sprawnie uwijająca się. Talerzyki były na bieżąco wymieniane, zaś puste półmiski wymieniane na pełne. Kelnerzy byli bardzo życzliwi i służyli pomocą. Naprawdę polecam to miejsce zarówno do organizacji wesel jak i innych przyjęć.
Okres wyprzedaży w tej sieci (byłem niedawno w dwóch innych ich sklepach) powoduje dosyć znaczny chaos, szczególnie w miejscach, gdzie znajdują się towary przecenione. A ponieważ są one eksponowane w pobliżu wejść, więc widok nie jest zachęcający. O ile w części sklepu, gdzie umieszczono nowe kolekcje panuje względny ład i porządek, o tyle w częściach z towarem wyprzedawanym jest totalny bałagan. Na stojakach odzież wisi tak ciasno, że jest duży problem w obejrzeniu czegokolwiek, nie mówiąc o znalezieniu właściwego rozmiaru. Tym bardziej, że asortyment często jest wymieszany kolorami, a nawet fasonami. Z uwagi na to ponad miarowe zagęszczenie częstym widokiem są ubrania leżące na podłodze, których nikt nie zbiera. Odzież leżąca na stołach jest tak wymieszana, że trudno w ogóle zorientować się czasami, co to jest, a przypomina to bardzo sklepy z używaną odzieżą. Tym bardziej, że wiele artykułów przecenionych jest w opłakanym stanie - brudne, porozrywane, z urwanymi guzikami lub zepsutymi zamkami. Personel trzyma się głównie kas (ale i tak kolejki do nich nie są rzadkością) oraz części sklepu z nową kolekcją. Część "wyprzedażowa" jest pozostawiona samo sobie.
Ceny to osobny rozdział. Na początku działalności tej sieci w Polsce, ceny całego asortymentu były bardzo konkurencyjne w stosunku do pozostałych tego typu placówek. Ostatni okres jednak, to systematyczne podnoszenie cen, a ich poziom zaczyna być w niektórych rodzajach wręcz kosmiczny, biorąc pod uwagę raczej kiepską jakość oferowanych tu produktów. Nawet poważne posezonowe obniżki cen nie jest to oferta atrakcyjna.
Wygląd sklepu i co za tym idzie jego funkcjonalność i dostępność dla klientów, pozostawia wiele do życzenia, chyba, że ktoś lubi przepychać się między stojakami. Ta ciasnota powoduje, że wyciągnięcie jakiegoś towaru z jednego stojaka wiąże się z nieuniknionym zaczepieniem o sąsiedni, co z reguły powoduje zrzucenie z niego jakieś innej rzeczy. Nie jest to wygodne, ani praktyczne, bo po prostu zniechęca do zakupów. Dodatkowym czynnikiem zniechęcającym są sposoby umieszczania na ubraniach zabezpieczeń elektronicznych. Te dosyć ciężkie i twarde przedmioty powodują nierzadko uszkodzenia odzieży, a przymierzanie ubrań z twardym kawałkiem plastiku wbijającym się w ciało jest po prostu nieprzyjemne (ten problem dotyczy wielu sieci odzieżowych).
I jeszcze jedna ciekawostka, spotykana coraz częściej w przymierzalniach - rodzaj bramki kontrolnej, do której trzeba przed wejściem i przy wyjściu przyłożyć torbę, torebkę lub plecak. Trochę to chyba przesadzona ostrożność i swoiste traktowanie potencjalnych klientów.
Celem mojej wizyty w sklepie sportowym był zakup roweru dla mojego 5-letniego syna.
Obserwacje z Punktu Sprzedaży:
Produkty poukładane sensownie, tematycznie co daje łatwość znalezienia produktu, którym jesteśmy zainteresowani.
W oknach wystawowych wystawione produkty właściwe dla danego sezonu i aktualne promocje, przeceny ( rowerki dla dzieci przecenione wystawione w witrynie)
W punkcie sprzedaży niektóre produkty były porozwalane, wyciądnięte z pudełek.
Obsrwacje z zakresu wyglądu, kompetencji, umiejętności nawiązania pierwszego kontaktu, zdolności handlowych i komunikacyjnych pracowników:
Pracownicy odpowiednio ubrani (te same koszulki)
Przy wejściu do sklepu nikt mnie nie przywitał, oglądając rowery 15 minut ani jeden z doradców nie podszedł do mnie. Wyruszyłem na poszukiwanie osoby która mogłaby pomóc w wyborze produktu. Po 5 minutach zjawił sie pracownik sklepu.Sprawiał wrażenie znudzonego gdy pytałem się go o paramtry produktu, którym byłem zainteresowany. Odpowiadał zdawkowo, musiałem prosić o prezentacje roweru.Pracownik sprawiał wrażenie jakby było mu wszystko jedno czy kupię coś w sklepie, czy nie.Nie posiadał szerokiej wiedzy o rowerkach dla dzieci.Nie potrafił określić potrzeb Klienta i dopasować produktu.Nie zaproponował produktów dodatkowych (kasku), którym skądinąd byłem zainteresowany. Nie zostałem poinformowany o aktualnych promocjach. Z wręczoną do ręki gwarancją pomaszerowałem do kasy, gdzie obsługa nie przebiegła sprawnie, kilka kolejek, ogólny bałagan.Po odbiór towaru z rachunkiem musiałem znowu szukać Pana, który mnie obsługiwał ponieważ zniknął na 15 minut. Syn z roweru jest zadowolony a ja razem z nim.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.