Wczoraj postanowiłam zrobić zakupy w osiedlowym BSS-ie. Z racji późnej pory sprzedaż odbywała się "przez okienko". Oprócz innych artykułów kupowałam wino. Poprosilam o półwytrawną Kadarkę w cenie około 10 zł. Otrzymalam odpowiedz, że nie ma wina półwytrawnego w tej cenie, jest wytrawne w cenie 12 zł i polslodka Kadarka za 17,5. Kilkukrotnie pytałam się czy nie ma nic innego, na co dostałam odpowiedz, że wszystkie inne wina sa droższe. Dzisiaj, gdy poszlam zrobic zakupy pierwszym co rzucilo mi się w oczy byla połwytrawna Kadarka za 10zł oraz mnostwo innych za mniej niż 17,5. Czyzby panie sprzedawczynie dostawaly premie za sprzedaz alkoholu? A moze złosliwosc pani sprzedawczyni, ktora nie byla zdaje sie rozdrazniona, ze zadaje jej pytania? Czuję się bardzo nieladnie oszukana i bede unikac zakupow w tej firmie.
Brak odpowiedniej organizacji pracy. Pracownicy bez doświadczenia pozbawieni wsparcia. Męczą się próbując niejednokrotnie sprzedać niewłaściwą część tracąc czas klienta. Pracownicy doświadczeni natomiast są opryskliwi i niemili dla klienta gdy ten nie jest w stanie wytłumaczyć dokładnie co potrzebuje. Na sali sprzedażowej mnóstwo kurzu brudu, a pracownicy nieogoleni i pozbawieni ubrań firmowych. Z miejsca obsługi klienta widoczne kanapki oraz napoje pracowników. Podczas obsługi klienta wymiana informacji pomiędzy pracownikami głośno i często z wulgaryzmami.
Na parkingu jak zawsze mnóstwo samochodów, klientów co nie miara. Przed wejściem do sklepu wystawione produkty z opisem i ceną. W wejściu czysta podłoga oraz miejsce gdzie niepotrzebna kartony mogą brać klienci. Przed barierka wejściową znajdują się koszyki oraz aktualny katalog promocyjny. W sklepie czysto, włączona klimatyzacja. Pracownicy ubrani w służbowe uniformy zółte koszule oraz niebieskie spodnie. Każda alejka ponumerowana, tematycznie poukładany towar. Pracownik potrafił dokładnie określić, na której alejce i na którym regale, znajdziemy produkt, który nas interesował. Ceny i jakość produktów bardzo dobra. Kas było otwartych kilka, kasjerska, która nas obsługiwała była młoda, szczupła i również ubrana w strój służbowy z identyfikatorem. Przywitała nas mówiąc dzień dobry. Sprawdziła czy wszystkie produkty w danym woreczku są takie same i skasowała. Powiedziała wyraźnie cenę oraz resztę, którą wydała, a następnie pożegnała. Przy kasie panował porządek, taśma kasy była czysta, a produkty na sprzedaż poukładane i z ceną.
W przypadku sklepu Próchnik warto zwrócić uwagę przede wszystkim na bardzo dobrą obsługę - sprzedawczynie udzielają fachowych porad, są bardzo uprzejme i komunikatywne. Bardzo sprawnie posługują się technikami wpływania na klienta, przykładowo oferując najpierw produkt droższy, potem tańszy.Dodatkowo powitanie klienta i pytanie "w czym mogę pomóc?" następuje wcześniej niż w wielu innych sklepach, lecz nie za wcześnie: klient ma możliwość zorientowania się w asortymencie, lecz nie zdąży się jeszcze znudzić oczekując na podejście sprzedawcy. Chciałbym jednak zaznaczyć, że w przeciągu ok. 20 minut, kiedy przebywałem w sklepie Próchnika, byłem jedynym klientem, co z pewnością miało wpływ na jakość obsługi.
Należy zwrócić jednak uwagę na jeden drobny mankament, jakim jest stan mebli ekspozycyjnych: przy niektórych brakowało zaślepek czy odpadała okleina, co w moim przekonaniu obniżało estetykę ekspozycji. Poza tym wygląd miejsca nie budził moich zastrzeżeń. Ważne wydaje mi się jest umiejscowienie salonu w taki sposób, że istnieje możliwość obejrzenia towaru w świetle dziennym, co moim zdaniem ma duże znaczenie przy wyborze odzieży.
Ceny nie zgodne z towarem
Towar nie uzupełniony
towar zniszczony(otwarte opakowania)
Wiedza personelu tylko podstawowa
Asortyment pełen
prosząc o pracownika działu sportowego niestety nie doczekałam się przyjścia obsługi
Wygląd personelu schludny
Nie wszystkie miejsca obsługi były odpowiednio przygotowane
Obsługa schlidnie ubrana,
Obsługa wita klienta wchodzacego do sklepu
Jasno odpowiada na zadane pytania
Towar oznaczony prawidłowo cenami
Stanowisko sprzedaży przygotowane przwidlowo
Panie zainteresowane klientem,chetnie udzielały pomocy
Wiedza sprzedawców na odpowiadnim poziomie
Mimo obecnoiśći wiekszej liczby klientów kazdy był obsłużony
Przed wyjazdem na wczasy udalismy się całą rodziną do Salonu Empik w Białymstoku w Galerii Białej przy ulicy Miłosza. Ze względu na bardzo duży wybór pozycji książkowych każdy kupił coś do poczytania - zarówno dorośli jak i dzieci. Dodatkowo zakupiliśmy przwwodnik niebędny do uprawiania turystyki samochodowej. Zainteresowaliśmy się jednym z albumów wydawnictwa ARKADY - reklamę znaleźliśmy na okładce innej pozycji tego wydawnictwa. Ponieważ pozycji tej nie było na półce postanowiliśmy zapytać pracownika Salonu. Pracownica wykazała zainteresowanie naszym problemem i próbowala wyszykać pozycję w systemie komputerowym - niestety nie była już dostępna. Ale zainteresowanie z jakim podeszła do nas pracownica pozostawiło bardzo dobre wrażenie.
Bedąc w Galerii Handlowej BIAŁA w Bialymstoku wstąpiłem do sklepu BIG STAR. W sklepie były akurak 2 sprzedawczynie i żadnych klientów, później pojawili się klienci. Z zainteresowaniem zostałem wysłuchany oraz przedstawiono mi propozycję kilku ubrań jakich szukałem. Spotkalem się z dużą chęcią pomocy .
Ze względu na koniecznośc dokonania przeglądu w samochodzie umówiłem się na wizytę w Serwisie Mega Opel w Białymstoku, przekładałem wizytę 2 razy - nigdy nie było z tym problemu. Obsługa przy przyjęciu oraz wydaniu samochodu bardzo miła kompetentna i szybka. Samochód otrzymałem bardzo dokładnie wyczyszczony co bardzo mnie ucieszyło ponieważ wybieralem się samochodem na wczasy.
Rzadko zajeżdżałem na stacje Shell myśląc, że paliwo jest tam droższe niż na innych stacjach. Przejeżdżając obok tej stacji zauważyłem na tablicy cenę oleju napędowego jaka była satysfakcjonująca - bardzo dobrze ustawiona i widoczna tablica z cenami paliw. Po zatankowaniu udałem się do kasy, gdzie mimo kilku osób w kolejce szybko udało mi się załatwić płatność kartą płatniczą -przemiła obsługa przy kasie.
Obsługa miła i kompetentna, osaba stojąca przy dystrybutorach z uśmiechem na twarzy zaproponowała pomoc w obsłudze, gdy podziękowałem towarzyszył mi rozmową w związku z tym że byłem jedynym klientem. Przy kasach sympatyczna obsługa w postaci dwóch Pań. Tochę mnie drażni usilne wciskanie dodatkowych produktów, ale mam świadomość, że tego wymagają od nich przełożeni. Łazienki w stanie dobrym, czystym i nie odstraszające wygladem, jak na wielu stacjach benzynowych to bywa.
Sklep Nanu-Nana zajmuje jeden z boksów w C.H.Jantar w Słupsku.Jak przechodzę koło tego sklepu to niemoge sie oprzeć aby go odwiedzić.Jest tam tak dużo fajnego towaru.Panie ekspedientki są tylko przy kasie.Na sklepie niema nikogo.W sklepie jest dość czysto.Panie ekspedientki nie mają czasu na klientów.Gdy jestem w tym sklepie to boje sie abym nie zachaczyła czegoś szklanego torebką i nie potłukla.Uwazam ze towar ten powinien być poukładany bezpieczniej.Personel sklepu nie wita, nie zegna ,traktuje klientów- jakby ich nie było.
Ostatnio odwiedziłam placówkę LUKAS banku w Leclerk w Słupsku . Placówka sprawiała wrażenie czystej i uporządkowanej, ulotki były równo poukładane, a wokół ekspresu z kawą nie było śladów zabrudzeń. Panie bardzo starannie ubrane i bardzo miłe . Obsługująca mnie Pani była miła i uśmiechnięta, chętna do pomocy. Chętnie też odpowiadała na moje pytania i nie okazywała zniecierpliwienia. Używała zwrotów grzecznościowych.
Przy okazji mojego pobytu w Terespolu postanowiłam umówić się z koleżanką na soczek. Koleżanka, która jest rodowitą mieszkanką tego miasta zaproponowała, abyśmy udały się do lokalu Blender. Zdałam się na jej rekomendację i właśnie tam się spotkałyśmy.
Kiedy weszłyśmy do lokalu okazało się, że jest tam bardzo duszno. I tutaj propozycja dla właścicieli, aby założyli klimatyzację, bo w barze naprawdę nie ma czym oddychać.
Wystrój lokalu nawet mi się spodobał. Ściany w lokalu mają intensywny kolor czerwieni, co moim zdaniem pasuje jeśli chodzi o bar.
Byłam samochodem więc nie mogłam skusić się na piwko. Postanowiłam zamówić sok. Nikt nie podszedł do naszego stolika, więc razem z koleżanką udałyśmy się do baru. Za barem stała młoda, około 25 letnia pracownica. Zamówiłam sok z czarnej porzeczki, a koleżanka piwo z nalewaka. Za nasze zamówienie zapłaciłyśmy niecałe 10 zł, więc ceny w tym lokalu są stosunkowo niskie.
Wizyta w Benderze należała do dosyć udanych. Uważam, że jest to dobre miejsce zarówno na wyjście z paczką znajomych jak i randkę we dwoje.
Solare jest to jeden z niewielu lokali w Terespolu. Jeśli chodzi o wielkość lokalu to określiłabym ja jako średnią. Większa ilość klientów z pewnością spowodowałaby tam ścisk. Natomiast plusem jest to, że latem przed lokalem znajduje się ogródek piwny, więc można posiedzieć również na świeżym powietrzu. Jeśli chodzi o menu to oprócz pizzy można tam zjeść inne dania typu fast-food na przykład tortillę czy hamburgera. Ja miałam przyjemność jeść tam pizzę, która była naprawdę smaczna. Ceny w lokalu określiłabym jako standardowe, za pizzę familijną płaci się około 30 zł.
Podoba mi się, że pizza jest robiona na oczach klientów.
Obsługa w lokalu jest sympatyczna. Obsługujący mnie barman był życzliwy i uprzejmy.
Z czystym sumieniem mogę polecić ten lokal. Jedzenie jest smaczne, obsługa sprawna i sympatyczna, więc czego chcieć więcej.
Totalna porażka, chcąc otrzymać informacje na temat przeniesienia telefonu firmowego na użytkownika indywidualnego otrzymałem świetną informację, brzmiącą: "... Wie Pan co... Najlepiej to powiem Panu będzie tak... zadzwoni Pan na infolinię sieci T-Mobile i tam Panu powiedzą bo ja generalnie rzecz biorąc to pracuję w T-Mobile od lipca a wczesniej pracowałem w Erze przez ponad rok i pierwszy raz o czymś takim słysze" W dodatku w lokalu była widoczna wielka pajęczyna w jednym z rogów... Totalna porazka- zero profesjonalizmu!
Zdawać by się mogło, że moje problemy z Orange nie mają końca. Kiedy zakończyłam sprawy związane z telefonem, padł mi Internet z Orange. Od około dwóch tygodni Internet bardzo mi szwankuje. Połączenie ciągle się zrywa zaś podczas otwierania strony spokojnie mogę sobie parzyć herbatę. Sytuacja zmienia się jedynie w godzinach nocnych. Niedawno przedłużyłam umowę na Internet i kupiłam nowy modem, więc mam prawo wymagać aby Orange wywiązała się z umowy. Postanowiłam zadzwonić do biura obsługi klienta i zgłosić swój problem. Mój czas oczekiwania na wolnego konsultanta wynosił 19 minut. Jak już wspominałam granie na czekanie w Orange przyprawia mnie o dreszcze. Kiedy w końcu usłyszałam głos konsultanta poczułam ulgę. Konsultant był bardzo uprzejmym mężczyzną. Kiedy opisałam mu na czym polega mój problem, konsultant pokierował mnie jakie kolejne kroki mam wykonać. Kazał mi odznaczyć w głównym koncentratorze urządzeń USB zezwalanie komputerowi na wyłączanie w celu oszczędzania energii tego urządzenia. Jak się okazało owa opcja w moim komputerze była już odznaczona. Powiedziałam pracownikowi, że najczęściej pojawia mi się błąd 720. Pracownik nie potrafił mi pomóc. Powiedział, że przyjął moje zgłoszenie jako problem techniczny i poinformował mnie, że w ciągu dwóch dni problem powinien zostać rozwiązany. Zaraz po rozmowie otrzymałam od Orange sms że moje zapytanie techniczne zostało przyjęte i podano mi konkretny numer zapytania. Bardzo zależy mi na tym, aby moje problemy z Orange dobiegły końca. Mam już dosyć płacenia za usługi, z których nie mogę korzystać.
Niedługo wybieram się za granicę, więc postanowiłam wymienić złotówki na euro. W tym celu udałam się do kantoru mieszczącego się w okolicach PKP w Terespolu. Kiedy weszłam do kantoru okazało się, że jest to małe i duszne pomieszczenie. Miejsce to określiłabym jako obskurne i odstraszające. Najczęstszą klientelą tego kantoru są Białorusini (przygraniczni handlarze), więc nie zdziwił mnie fakt że panował tam nieprzyjemny zapach.
Powitał mnie mężczyzna mający około 55 lat. Chciałam wymienić 3000 zł, więc liczyłam na mały rabat. Kursy sprzedaży i kupna poszczególnych walut były wypisane kredą na tablicy. Jeśli chodzi o kupno euro to wynosiło ono 4,08. Zapytałam pracownika czy istniałaby możliwość zejścia z ceny. Pracownik odmówił mi, tłumacząc że on też musi zarobić na chleb. Nie jestem typem przekupki więc przyjęłam jego odmowę bez obrażania się. Wymiana waluty przebiegła sprawnie. Na koniec wizyty pracownik podziękował mi i życzył udanego urlopu.
Dobre jedzenie w rozsądnej cenie. Pomimo godzin szczytowych, czekaliśmy zaledwie 7 minut na kebab i sałatkę. Warzywa wyglądają na dzisiejsze :) smak całkiem ciekawy. Sosy do sałatki i kebabu również dobre, a co najważniejsze obsługa rewelacyjna... Pani ok 40 bardzo miła szybko przyjmująca zamówienie i chłopcy szybko przygotowujący potrawy. Polecam!
Przy okazji mojego pobytu w Terespolu postanowiłam wstąpić do tamtejszej Biedronki, aby kupić wafle ryżowe. Ostatnio bardzo skutecznie zastępuje nimi białe pieczywo. Miałam zamiar kupić tylko ten produkt, więc nie brałam wózka spod wiaty. Mimo to zauważyłam, ze pod wiatą z wózkami było brudno. Na chodniku przewracały się paragony i opakowanie po lodach. Kiedy weszłam na salę sprzedaży od razu skierowałam się na dział z pieczywem. Nie chciałam tracić czasu na przechadzanie się po całym sklepie. Zauważyłam, że panuje tam spory ruch a wąskie przejścia między regałami utrudniają mijanie się osobom z wózkami. Kiedy wzięłam wafle udałam się w kierunku kas. Czynne były dwa stanowiska kasowe, przy których ustawiła się spora kolejka. Po chwili jedna z kasjerek dzwonkiem wezwała koleżankę, aby ta otworzyła kolejną kasę. Udało mi się stanąć jako pierwsza przy nowo otwartym boksie kasowym. Obsługiwała mnie kasjerka mająca około 40 lat. Pracownica miała brązowe, krótko ostrzyżone włosy. Kasjerka była uprzejma i życzliwa. Używała wobec mnie zwrotów grzecznościowych i mimo tego, że tą samą regułkę mówiła wszystkim klientom nie wykonywała tego w sposób mechaniczny.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.