Opinie użytkownika (83527)

Będąc w centrum...
Będąc w centrum Handlowym SOLARIS zawsze wstępuję na zakupy do sieci Delikatesów ALMA. Ciekawe zielono-brązowe wykończenia kolorystyczne sklepu zachęcają do odwiedzenia i zrobienia zakupów dobrej jakości. Przy wejściu kolorowa choinka, akcenty świąteczne sprawiające pogodne wejście. Widoczne ze wszystkich stron ciekawie skomponowane, opisane regały w alejkach. Towary poukładane, wypełnione, bez wolnych miejsc. W centralnej części jasny zakątek Krakowskiego Kredensu z bardzo dobrej jakości towarem, bardzo ciekawie wyeksponowanej wizualnie. Obszerna część spożywcza, alkoholowa, chemiczna, kosmetyczna oraz pieczywo, sery, wędliny, zdrowa żywność… Praktycznie można kupić wiele niezbędnych produktów do każdego domu oraz sporo unikalnych dostępnych tylko w tej sieci, które warto mieć. Pracownicy w zielonych strojach firmowych z czytelnymi imiennymi identyfikatorami. Kilka osób w beżowych firmowych bluzach układające towar. Każda osoba, którą zapytałam o interesujący mnie towar, chętnie odpowiadała, pokazywała gdzie, podawała. Wybrałam kilka ulubionych towarów, które mogę dostać tylko w tym sklepie i udałam się do kasy. Poprawnie wypowiedziana kwota płatności, karta zrealizowana, dziękuję, do widzenia. Wychodziłam z kasy i zauważyłam stolik i 2 krzesła, podeszłam i pobrałam gazetkę firmową, ulotkę Klubu Konesera oraz ulotkę Prezenty na specjalne okazje. Będąc przed sklepem nie zauważyłam tam tych ulotek, a powinny być w widocznym miejscu przed wejściem, w trakcie obsługi na różnych działach nikt mnie nie poinformował o niczym, o żadnej promocji. Pani w kasie również nic nie wspomniała, do niczego nie zapraszała. Jak na standard tego sklepu, szkoda, ze bardziej pomysłowo nie dba się o klienta. Miłym akcentem było pożegnanie Pana z ochrony – grzecznie, ciepło „zapraszamy Panią ponownie”…

zarejestrowany-uzytkownik

13.12.2010

Alma Market

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (8)
Salon mieści się...
Salon mieści się w bloku kamienic (częściowo zamieszkałych, a częściowo zaadaptowanych na punkty handlowe i usługowe). Jest niewielki, z zewnątrz nie wygląda szczególnie zachęcająco (zwłaszcza w porównaniu z nowo wybudowanymi salonami Bodzio w różnych miejscowościach), ale w środku jest całkiem ładnie zaaranżowany. Na parterze znajdują się meble kuchenne, idąc na górę po schodach można pooglądać drobne części umeblowania (jak np. pufy), a na pierwszym piętrze są meble do pokoju/sypialni/biura. Ekspozycja mebli kuchennych jest nieco bogatsza niż pozostałych - niewiele jest szaf czy biurek do pooglądania i tak czy inaczej trzeba skorzystać z katalogu żeby coś ciekawego wybrać. Pracownice muszą być czasem "zaczepione" przez klienta (a przynajmniej przeze mnie), bo zdają się nie zawsze go zauważać, np. wklepując coś do komputera. Jednak podczas rozmowy są miłe i odpowiadają na wszelkie pytania czy wątpliwości. Na zamówione meble czeka się do 3 dni roboczych (choć panie zrobiły dłuższy czas temu wyjątek, sprzedając mi małą kwadratową pufę z ekspozycji "od ręki", żebym nie musiała czekać na dostawę), terminy dostaw są dotrzymywane. Ceny są bardzo atrakcyjne, ale proporcjonalne do jakości produktów, która też nie jest najwyższa - ja odpowiednio ułożyłam sobie moduły (tak, że każdy ma podporę), żeby utworzyły razem stabilne biurko. Mogę na nie stanąć, żeby np. przybić gwóźdź do ściany, ale jeśli to samo biurko postawić na środku pokoju i wejść na nie albo chociażby położyć coś cięższego, np. komputer stacjonarny, to jego boki się rozejdą, a ono rozpłaszczy się na ziemi (miałam taką sytuację, jak nieświadomy niczego brat oparł się na biurko). Klej Wikol dodawany jest do zestawów w małych ilościach, ale nawet jakby było go więcej, to nie nadaje się do utrzymania mebli w ryzach, wskazane są inne zabiegi - jak ktoś umie majsterkować, to może sobie sam wzmocnić te meble. Z meblami do pokoju (szafa, kredensy itp.) jest już lepiej jakościowo (też kupiłam w ocenianym salonie i mam je od ok. 8 lat - trzymają się dobrze, tylko w niektórych miejscach zaczyna schodzić okleina). Ogólnie salon oceniam dobrze, obsługa jest miła, realizacja szybka - jeśli nie ma się szczególnie wygórowanych oczekiwań względem jakości umeblowania, można być zadowolonym z dokonania atrakcyjnych cenowo zakupów.

zarejestrowany-uzytkownik

13.12.2010

Bodzio

Placówka

Jawor, Staromiejska 15

Nie zgadzam się (5)
Od kilku miesięcy...
Od kilku miesięcy poszukiwałam ciekawego, funkcjonalnego paska do spodni. Będąc w Centrum Handlowym SOLARIS wstąpiłam do sklepu ZARA. Już przed wejściem byłam zauroczona – wspaniale witryny na najwyższym poziomie. Część z prezentacją na manekinach gustownych ubrań dla dzieci, eleganckich damskich i wytwornych dla mężczyzn. Stonowana kolorystyka czarno biała, zarysem podświetlone na biało połowy choinek, oświetlenie dopasowane z wyczuciem i przemyślaną kompozycją. Przestronne wejście do dużego sklepu jednego z największych w całym Centrum SOLARIS) podzielonego na trzy części, największa dla kobiet i druga część podzielona na pół; dla dzieci i dla mężczyzn. Ustawienie regałów, półek, stołów wystawowych – funkcjonalna, przestrzenna, zachęcająca do przeglądnięcia różnorodnego towaru dobrej jakości. Wędrując otwartymi alejami zauważyłam na jednym z manekinów bardzo ciekawy pasek, po dotknięciu przekonałam się, że jest elastyczny – takiego właśnie szukam. Podeszłam do kasy i poprosiłam o wskazanie miejsca, gdzie mogę dostać ten pasek, Pani grzecznie od razu podeszła ze mną do manekina i do półki, gdzie pokazała mi jeszcze kilka sztuk tego rodzaju pasków. Ten, który sobie upatrzyłam był przedostatni. Przymierzyłam dokładnie, leżał wyśmienicie, w końcu spełniło się moje marzenie. Wstąpiłam jeszcze na część męską, atrakcyjna, wysoka brunetka zapytała, czy może mi w czymś pomóc. Pytałam o koszulę dużego rozmiaru dla męża 46 lub XXL, niestety nie było odpowiedniego rozmiaru lub fasonów, które mi się podobają. Pani cierpliwie pokazała wszystkie możliwości, zachęcała do odwiedzenia salonu w poniedziałki lub piątki – wtedy jest zawsze nowa dostawa, aktualizacja kolekcji. Mogę na temat interesującej mnie koszuli dowiedzieć się telefonicznie i dostałam wykaz sklepów ZARA w Polsce z zaznaczeniem, gdzie znajduje się informacja o tym sklepie w Opolu. Pogodnie, grzecznie nastąpiło obustronne podziękowanie i do widzenia. Podeszłam do kasy, tu sprawdziłam cenę efektownego, praktycznego paska, był bardzo drobi, ale tak mi się spodobał, że postanowiłam kupić bez zastanowienia. Pani, również bardzo uprzejma, prawidłowa akcja zapłaty na kartę, miły uśmiech, podziękowanie, zaproszenie do odwiedzenia sklepu ponownie, do widzenia. NARESZCIE porządna, sympatyczna obsługa. Z pewnością za każdym razem planowanych zakupów zacznę wizytę od tego sklepu. Szkoda, że do większości sklepów nie dociera ta prosta zasada realizacji w praktyce kulturalnej obsługi każdego klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

13.12.2010

Zara

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (2)
Latem 2009 intensywnie...
Latem 2009 intensywnie poszukiwałam biurka do domu. Objechałam wtedy chyba wszystkie sklepy meblowe w Legnicy. Na ulicy bodajże Senatorskiej trafiłam na punkt meblowy, ale nie sprzedawał on mebli, tylko był miejscem ich składania. Pracownik tegoż punktu skierował mnie do biura Koncept na ulicę Drohobycką, obiecując, że można tam zamówić "taki model biurka, jaki tylko sobie wymyślę" - chodziło o biurko typowo na zamówienie. Zachęcona tym, że mogę mieć biurko na zamówienie, pojechałam pod wskazany adres. Byłam gotowa zapłacić do 2000 zł, jeśli biurko byłoby zgodne z moimi życzeniami (oczekiwania: dość duże, narożne, z małym drewnianym podwyższeniem na laptop, z jakimś "ujściem" na kable od komputera stacjonarnego oraz ze standardową szafką i dwiema szufladkami). Budynek Koncept mieści się na osiedlu mieszkalnym, jest tam dużo miejsca do zaparkowania. Po wejściu do lokalu przywitali mnie pracownicy i wezwali pana, który zajmuje się omawianiem projektów z klientami. Podczas rozmowy pan ten był miły, ale miałam wrażenie, że sztucznie i że próbuje mi "wcisnąć" to, co chce sprzedać. Kiedy powiedziałam, że chcę biurko narożne o podanych wymiarach, powiedział, że ma takie i zaprowadził mnie do niego. Były dwa gotowe biurka wśród ekspozycji dla klientów, wyglądały na dobre jakościowo, ale były to proste blaty, bez podwyższenia na laptop, bez żadnych szafek. Kosztować miały kilkaset złotych (kwoty nie podaję, bo nie jestem już pewna, a nie chce kwoty przekręcić), za szafki/szufladki trzeba było dopłacić, a mój pomysł przymocowania podwyższenia na laptop pan nazwał "wymyślnym" i powiedział, że jeśli biurko ma mieć AŻ TYLE dodatków, to muszę się przygotować na koszt około 2000 zł jak nie więcej. Było to dla mnie absurdalne. W pomieszczeniu, gdzie rozmawialiśmy, były te same biurka co na ekspozycji. Pan pokazywał, że na kable są specjalne wyżłobione dziury w blatach, co akurat było dość dobrym rozwiązaniem, ale w żaden sposób nie tłumaczyło wysokiej ceny blatów, które wcale nie były robione na zamówienie klienta. kiedy zapytałam, czy mogę coś sama wymyślić, pan dał mi kartkę, ale ledwie zaczęłam rysować, powiedział, że te biurka, które oni mają, są lepszym rozwiązaniem, a to co ja chcę jest ciężkie do zrobienia (a chciałam biurko narożne z szufladkami, szafką i podwyższeniem na laptopa). Pan zachwalał w dalszym ciągu dostępne biurka, a ja powiedziałam, że jeszcze się zastanowię. Zapraszał do ponownej wizyty lub telefonu, dał mi wizytówkę. Jednak nie pojawiłam się tam już więcej. Kupiłam 3 moduły (+ czwarty mniejszy) u "zwykłego" sklepu Bodzio. Nie wyszło co prawda biurko narożne, ale poskładałam wszystko tak, że jest wygodnie i wszystko się mieści, a za całość zapłaciłam ok. 300 zł. Uważam, że ceny w Koncepcie są zawyżone. niby powinny być wyższe, bo realizuje się projekt klienta, ale w praktyce wcale nie realizuje się pomysłów klientów, tylko przedstawia im się gotowe, powielone rozwiązania, zarabiając na tym dużo więcej niż jest to warte.

zarejestrowany-uzytkownik

13.12.2010

Koncept

Placówka

Legnica, Drohobycka 2

Nie zgadzam się (14)
Do sklepu udałem...
Do sklepu udałem się w poszukiwaniu butów zimowych. Szukałem skórzanego obuwia. Właściwie wybór tego typu obuwia dla mężczyzn był niewielki. Zastanawiałem się nad zakupem jednej z dwóch par butów, które mi odpowiadały. Obok mnie stał pracownik sklepu. Była to młoda dziewczyna z długimi włosami koloru blond. Widząc przecież, że stoję i nie mogę podjąć wyboru, mogła spytać czy nie potrzebuje pomocy. A tak się składało, że potrzebowałem, aby dowiedzieć się, która para będzie bardziej wytrzymała oraz która na lepszy gatunek skóry. Pani stała jednak jak pomnik. Gdy zdecydowałem się zakupić jedne z nich, w pudełku nie było buta do pary. Zapytałem więc, gdzie starcił się drugi but. Pani przyniosła mi drugi but, który był wystawiony na ekspozycji za szybą sklepu. Podała mi go i odeszła. Przy kasie kasjerka była jakaś małomówna. Skasowała buty, i patrzy na mnie jak na obrazek. Myślę sobie czego może chcieć ? Po chwili już było wszytko jasne, że czekała aż odejdę od kasy. Pozostało tylko pytanie, gdzie słowo „dziękuję” czy innego rodzaju pożegnanie?

zarejestrowany-uzytkownik

13.12.2010

CCC

Placówka

Zabrze, Plac Teatralny 12

Nie zgadzam się (5)
Polecam ta firmą...
Polecam ta firmą wszystkim którzy stracili dane. Działają bardzo szybko i przy tym mają najniższe ceny na rynku! Ich strona www.ratuj-dane.pl Cały proces odzyskiwania danych przebiegł bardzo sprawnie, odzyskałem bardzo ważne dane dla mojej firmy w bardzo krótkim czasie tj,4 dni w cenie usługi standardowej!! Gdzie indziej chcieli za tą samą usługę grubo ponad 1000zł Polecam

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2010

ratuj-dane.pl

Kontakt online

Nie zgadzam się (7)
Kiedy wszedłem do...
Kiedy wszedłem do sklepu zaskoczył mnie miło widok ochroniarza który pracował mimo późnej godziny, co w niektórych marketach po 21 zazwyczaj nie ma ochroniarzy. Podłoga była bardzo czysta bez żadnych śladów śniegu. Kasjerka była bardzo uprzejma. Po dokonaniu zakupu kasjerka uprzejmym głosem powiedziała miłego wieczoru co pokazało jej uprzejmość.

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2010

Tesco

Placówka

Świecie, ul. Cukrowników 2

Nie zgadzam się (13)
Przejazdem wstąpiłam do...
Przejazdem wstąpiłam do sklepu CASTORAMA, żeby sprawdzić, czy mają folię perforowana. Przy sklepie duży parking, wejście / wyjście z dowolnej strony, możemy skorzystać w zależności, którędy nam bliżej z lub do sklepu. Weszłam do wewnątrz sklepu, rozglądnęłam się dookoła – bardzo mało akcentów dekoracji świątecznych, jedynie w punktach informacyjnych poszczególnych działów małe choinki. Najbardziej kolorowo, świątecznie na dziale Ogrody – większość ozdób do kupienia. Dowiedziałam się, że folię, którą chcę kupić mogę zobaczyć na Dziale Budowlanym. Skierowałam się do tego działu, zapytałam w punkcie informacyjnym sympatycznego Pana o poszukiwaną przeze mnie folię. Pan oświadczył, że oczywiście jest, proszę za mną” Przeszliśmy kawałek, już się cieszę, że za chwilę kupię w końcu tę folię. Nagle Pan oświadczył „o już nie ma, ani kawałeczka, właśnie się skończyła, niedawno tu była”. Zapytałam, kiedy będzie najbliższa dostawa, znowu pokonujemy spory kawałek przestrzeni, doszliśmy do komputera i Pan sprawdził. Najbliższa dostawa będzie 16 grudnia, szkoda – tak bardzo zależy mi na czasie. No trudno, może znajdę w innym sklepie, a jak nie, to przyjadę do tego sklepu w przyszłym tygodniu. Serdecznie podziękowałam, usłyszałam proszę i po drodze do wyjścia w centralnej Informacji poprosiłam o katalog. Usłyszałam, że już nie ma. Poprosiłam jeszcze raz, żeby sprawdził, może 1 egzemplarz się znajdzie. Poskutkowała upartość i dociekliwość – udało się, Pan znalazł jeden egzemplarz katalogu dla mnie. Z podziękowaniem i pożegnaniem jednostronnym ( z mojej strony) wyszłam na parking i wyruszyłam dalej…

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2010

Castorama

Placówka

Opole, ul. Wiejska 141A

Nie zgadzam się (16)
Odwiedziłem salon Mixa...
Odwiedziłem salon Mixa w celu zakupu telewizora, orientowałem się już wcześniej i wiem, że można u nich liczyć na negocjację ceny :) Salon bardzo ładny, towaru do wyboru do koloru. Obsługiwał mnie Pan Patrycjusz wraz z Panem Arturem. Panowie pomogli mi w wyborze nowego prezentu dla całej rodziny :) Obsługa bardzo miła. W sklepie, pomimo mnogości sprzętu, porządek. Dziękuję i na na pewno znowu odwiedzę Mixa :)

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2010

Mix electronics

Placówka

Bielsko-Biała, UL.MOSTOWA 5

Nie zgadzam się (13)
30.04.2022
Odpowiedź firmy
Szanowny Panie Michale. Dziękujemy za cenną opinię. Cieszymy się, że jest Pan zadowolony z wizyty w naszym salonie. Zapraszamy ponownie!!
Obiektem mojej obserwacji...
Obiektem mojej obserwacji jest sklep z obuwiem BOOTI. Sklepy te sprzedają dobrej lub nawet bardzo dobrej jakości obuwie w dobrej cenie. Można przytym liczyć na duży zakres asortymentu oraz na pomoc pracownicy sklepu. Niemniej jednak czasami Panie zachowują się jakby klienci byli dla nich a nie one dla klientów. Przykładem może być, że Pani zamiast spokojnie domknąć uchylone przez klienta drzwi, podeszła i trzasnęła tak, że wszyscy w sklepie wiedzieli, że ktoś nie domknął drzwi. Drugi przykład. Klient oglądał buty i położył go na pudełku na odwrót, aniżeli był. Pani nerwowo podeszła i zmieniła go tak jak ma być. W dodatku to obserwowała wszystkich tak, jakby mieli wynieść pół sklepu. Poza takimi drobnostkami wszystko jest elegancko. Pani pomoże i doradzi przy wyborze butów. Sklep jest czysty, nawet wówczas gdy na dworze topnieje śnieg czy pada deszcz. Jak Panie dodadzą uśmiech i odrobinę empatii to będzie naprawdę super.

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2010

BOTI

Placówka

Niemodlin, Rynek

Nie zgadzam się (5)
Od samego wejścia...
Od samego wejścia do sklepu uderza zapach świeżej, mielonej kawy co jest bardzo przyjemne i zachęca do dłuższego pobytu w danym miejscu. Obsługa mimo tego, że klientów było sporo była uśmiechnięta i starała się z każdym nawiązać kontakt oraz służyć pomocą. Fachowo opowiadała o dostępnych artykułach. Na miejscu wypiłam również pyszną kawę i zjadłam świeżo wypieczone aromatyczne ciasteczko. Serdecznie polecam :)

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

Tchibo

Placówka

Bydgoszcz, Jagiellońska 39

Nie zgadzam się (11)
04.05.2022
Odpowiedź firmy
Witam i dziękuję za komentarz o sklepie Tchibo w Bydgoszczy. Tchibo to kawa, która ma już ponad 60 lat tradycji na rynku i jest ceniona przez klientów w całej Europie. Zapach kawy jest atrybutem świeżości oferowanych przez Tchibo produktów spożywczych i nierozłączną częścią koncepcji naszych sklepów. Ciszymy się, że poza kawą doceniła Pani również naszą jakość obsługi. Zapraszam ponownie do Tchibo. Pozdrawiam. Ilona Wróblewska/ tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Odwiedziłam duży sklep...
Odwiedziłam duży sklep ogrodniczo – budowlany sieci OBI w poszukiwaniu perforowanej folii bąbelkowej. Sklep jest położony niedaleko centrum miasta, w otoczeniu znajduje się duży parking – przy wjeździe po prawej stronie widoczne jest 10 białych flag z pomarańczowymi napisami OBI, po lewej stronie wisi takich samych 5 flag. Z daleka są widoczne duże 3 napisy OBI ułożone w trójkącie. Przed obszernym wejściem głównym bardzo duży kolejny napis OBI, pod spodem świecący napis „Wesołych Świąt”. Gdy weszłam do środka zauważyłam atrakcyjne choinki oraz akcenty świąteczne z powieszonymi różnej wielkości kolorowymi paczkami prezentowymi. Wzięłam kolorowy, czytelny Plan Marketu i wyruszyłam na poszukiwanie. Przeszłam główną aleją na wprost do Działu Budowlanego, na trasie widziałam kilku pracowników ubranych w dresowe firmowe ubrania z pomarańczową bluzą lub w białych koszulach w pomarańczową kratkę. Podeszłam do punktu informacyjnego i zapytałam o planowany mój zakup Kierownika tego działu. Obok stał jeszcze jeden pracownik, też z identyfikatorem zawierającym imię i nazwisko. Grzeczny Pan Grzegorz (dzień dobry, dziękuję, do widzenia) w rzeczowy sposób poinformował mnie, że w tym dziale nie ma tych foli, można spytać na Farbach. Na farbach, tylko odpowiedz z wysokiej drabiny: „nie ma, musiałaby Pani spytać na Dywanach”, udałam się w dalszą podróż po folię. Na dywanach usłyszałam, „nie mają, może na ogrodach”. Pełna wrodzonego optymizmu podążyłam na kolejny punkt mojej wędrówki, na Ogrody. Tym razem zapytałam przechodząca Panią, która zdecydowanie stwierdziła, że nie ma tego w OBI i nigdy nie widziała. Koniec moich wędrówek po przestrzennym OBI, udałam się do wyjścia, nikt mnie o nic nie pytał, nikt w żadnym dziale nic nie zaproponował, przy wyjściu sama wzięłam firmową gazetkę, przeszłam na parking, wsiadłam do samochodu i odjechałam…

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

OBI

Placówka

Opole, Budowlanych 5 5

Nie zgadzam się (12)
Miałam w planie...
Miałam w planie zakupienie baterii AAA i zobaczenie telewizorów z okularami 3D, wybrałam się do dużego centrum AGD – RTV, znanego MEDIA MARKT, na dużej dzielnicy ZWM, obok REAL-a. Przed sklepem bardzo duży parking, szerokie wejście, ochrona wewnątrz przy wejściu bezpośrednim. Pobrałam gazetkę firmową i minęłam dwie główne aleje, po drodze pooglądałam bogaty wybór przeróżnych towarów. Podeszłam do części multimedialnej i zaczęłam oglądać telewizory SAMSUNG, PHILIPS oraz SONY. Wybrałam SONY, przeglądnęłam propozycje, zdecydowałam się na zobaczenie prezentacji 3D. Nałożyłam okulary, niestety nie zauważyłam żadnego efektu przestrzennego. Stanęłam dalej od telewizora, dalej nic. Próbowałam coś przycisnąć, ale nie wiedziałam gdzie i nadal nic. Obok kilku pracowników z Media Markt głośno rozmawiali na tematy prywatne, zupełnie nie zwracali uwagi na moją osobę. W tle muzyczka, ogłoszenia i moje bezowocne próby z okularami. Minęły 4 minuty i pojawił się Pan ubrany na czarno z białym napisem na bluzce SONY oraz identyfikatorem. Pan Radosław zapytał mnie krótko ‘ Pomóc w czymś”, Odpowiedziałam, że chcę załączyć te okulary – Pan załączył, okulary były mocno zakurzone – Pan oczyścił z komentarzem „ to bardziej rozmazuje, ale może coś będzie”. Pooglądałam, zadałam kilka pytań, na które uzyskałam krótkie odpowiedzi, poprosiłam o ulotkę – Pan dostarczył mi Poradnik dla kupujących „Telewizory LCD –BRAVIA” Powiedziałam dziękuję bardzo – na to Pan NIC nie odpowiedział, nie zaprosił do zakupienia oglądanego sprzętu, nie powiedział do widzenia. Od razu podszedł do pracowników obok i rozpoczął z nimi konwersację „co robicie…” Reasumując krótką prezentację: brakowało bardziej szczegółowych opisów oraz kulturalnych, grzecznościowych form na pożegnanie. Kupiłam potrzebne baterie i pooglądałam ogólnie wnętrze sklepu – żadnych akcentów świątecznych, niestety. W kasie typowo standardowa obsługa: wymieniona kwota, ma Pani może drobne, dziękuję. Na moje do widzenia – brak odpowiedzi. Ocena całości pobytu, zakupów – TAK SOBIE…

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

Media Markt

Placówka

Opole, Generała Kazimierza Sosnkowskiego 16

Nie zgadzam się (24)
Sieciowa, międzynarodowa, luksusowa....
Sieciowa, międzynarodowa, luksusowa. Te trzy słowa jako pierwsze przychodzą mi na myśl by określić drogerie pod szyldem Douglas. Znajdziemy tu kosmetyki do pielęgnacji ciała makijażu oraz perfumy. Nie pominięto oferty wszelakich akcesoriów. Oferta jest bogata dosłownie i w przenośni. Dużą grupę stanowią kosmetyki dla zamożnego klienta. Nie można jednak generalizować Marki takie jak Loreal czy Coty oferują ceny znacznie przystępniejsze. Świąteczna oferta jest również dopasowana tak aby każdy nie zależnie od stanu finansów znalazł coś dla siebie lub na prezent. Cena za efektowne zestawy świąteczne do kąpieli od 29zł -69 zł czy za wodę Calvina Kleina, w promocji 149 złotych wydaje się być kwotą rozsądną i adekwatną. W promocyjnej ofercie pomaga nam się zorientować dostępny magazyn oraz już na miejscu personel i wizażystki konkretnych firm. Dużym plusem jest oczywiście niedawno uruchomiony sklep on-line. Wydarzeniem wartym odnotowani jest także fakt otwarcia w Warszawie nowego salonu, ponoć największego w Polsce zlokalizowanego w Galerii Arkadia. Bardzo lubię zaglądać czasem do tej drogerii. Zobaczyć co nowego na rynku kosmetyki się pojawiło. przestronność jaką charakteryzują się lokale Douglas oraz życzliwy pomocny personel sprawia iż o marce mam jak najlepsze mniemanie i przeświadczenie iż wyróżnienie za jakość obsługi jest w tym wypadku w pełni zasłużone i wypracowane. Jedyne zastrzeżenie mam do cen które często w odniesieniu do tych samych produktów w innych sklepach zdają się nieznacznie ale zawyżone.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

DOUGLAS

Placówka

Nie zgadzam się (16)
Kiedyś magazyn wydawany...
Kiedyś magazyn wydawany był jako dwutygodnik, ale w wyniku takiej a nie innej koniunktury jego wydania ograniczono do cykli właśnie miesięcznych. Wyróżnia go to iż ukazuje się najwcześniej, sygnowany miesiącem następnym. I tak numer styczniowy w koskach dostępny jest na początku grudnia i dopiero za kilka, kilkanaście dni są również styczniowe wydania innych miesięczników np. Oliwi czy Poradnika Domowego. Drugim wyróżnikiem ”Świata Kobiety” jest cena 1,99 złotych za egzemplarz bez dodatków. Treść podobna w formule i konstrukcji do innych konkurencyjnych wydań. Znajdziemy tu wywiady, kulinaria, modę, urodę porady z dziedziny prawa i życia codziennego wystroju wnętrz etc. Część shoppingowa, prezentująca wybrane artykuły z polskich sklepów jest uzupełniona dokładnymi adresami tych placówek na końcu gazety. Wszystko to jest bogato ilustrowane zdjęciami. Niektóre artykuły opatrzono eksperckimi krótkimi komentarzami. W styczniowym numerze dominuje horoskop na 2011 i sylwester zarówno pod kontem kuchni jak i stroju oraz makijażu. W numerze tym również prezentowane są produkty spośród których wybierzemy te najlepsze w danej kategorii i które otrzymają tytuł super produktu Świata Kobiety. Na przed ostatniej stronie zapowiedzi tematów przygotowanych na luty. I choć nie kupuję każdego numeru od czasu do czasu Świat Kobiety czytam i jestem zadowolona z faktu iż jest on w prasowej ofercie.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

Świat Kobiety

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (8)
Zdarza mi się...
Zdarza mi się odwiedzić tę drogerię w drodze do pracy. Wpadam po jakiś brakujący kosmetyk. Sklep jest przestronny, a towar na półkach podręcznie i ładnie ułożony. Ceny nie należą do szczególnie wysokich. Jednak to nie wszystko. Niestety, bardzo razi mnie obsługa. Kiedy wchodzę do sklepu, panie rzucają się, by pilnować towaru. Chodzą za Klientami dosłownie krok w krok. Ja krok w lewo, pani także krok w lewo. Ja rozumiem, że mają nakaz pilnowania, ale można to robić bardziej delikatnie. Wiem, bo widzę w innych miejscach. Jednak gdy czegoś długo szukam, żadna nawet dla przykrywki nie zapyta, czy w czymś pomóc. Dzisiaj nie wytrzymałam tego śledzenia i z powrotem wyjęłam krem na półkę, wychodząc z niczym.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

Firlit

Placówka

Kraków, ul. Karmelicka 66

Nie zgadzam się (5)
Tak się składa...
Tak się składa że aby dojść do hipermarket Real muszę przejść przez galerię i minąć m.in. sklep pod szyldem Tchibo . Rzadko się zdarza bym go minęła obojętnie. Jak nie skuszę się na kawę albo coś słodkiego mogę wziąć katalog i zobaczyć co niedługo pojawi się w sklepach tej sieć i ewentualnie przymierzyć się do zakupu. Sklep przy ulicy Jubilerskiej jest bowiem sklepem oferującym asortyment pilotażowy to znaczy dostępne na dany moment produkty będą w sprzedaży regularnej za cztery tygodnie. Dziś weszłam również. Wystawa prezentuje produkty z katalogu pod hasłem zdrowy od stup do głów. Widzę okrągłe poduch, pingwiny uśmiechnięte piłeczki jakiś zestaw. Stoją plakietki z cenami i opisami ale nie do wszystkich produktów można je odnieść. Przy bramkach wejściowych stoją dwie Panie z obsługi. Prezentują się elegancko i schludnie ubrane według obowiązującego spójnego dres code firmy. Granatowa spódnica, kamizelka, jasnoniebieska koszula plus pasiasta apaszka. Mają również przypięte identyfikatory. Wchodzę i obie Panie witają mnie słowami „witamy w Tchibo”. Na wprost wejścia na niskim regale stoją ekspresy Cafissimo w trzech wariantach kolorystycznych: złotym, srebrnym i bordowo winnym. Pod nimi kartoniki z kapsułki z kawą. Tłem dla tej wyspy jest fioletowo biała choinka. Uświadamiam sobie iż potrzebuję na już rękawiczki. Niestety tak jak latem notorycznie gubię okulary, jesienią parasolki tak zimą straty dotyczą właśnie rękawiczek. Oglądam bluzę zapinaną na suwak i z zakładka go kryjącą z guzikami. Następnie lokalizuję obok wieszaki z rękawiczkami. Przymierzam. Niby ok. Pasują. Postanawiam jednak zapytać się jednej z Pań z obsługi która wraz z koleżanką stoi przy wejściu o dostępność innych rozmiarów. Pani z uśmiechem nawiązuje ze mną rozmowę. Proponuje inne modele, dyskutujemy krótko na temat funkcjonalności i wyglądu innych par. Pytam się pro forma o cenę pani potwierdza że kosztują one jak dosłownie mówi tylko 15zł.Jako pierwsze je zauważyłam i najbardziej mi odpowiadają. Dziękując Pani za pomoc, udaję się do kasy.Za ladą gdzie zorganizowano również serwis kawowo cukierniczy są dwie Panie. Jedna z nich obsługuje klienta. Podchodzę więc do kasy na początku tejże lady, bliżej wejścia. Pani rozłożyła segregator w którym coś zawzięcie zapisuje. Pochłonięta tą czynnością nie zauważa mnie. Po chwili oczekiwania mówię a właściwie pytam czy bym mogła zapłacić. Pani podnosi głowę dość rozkojarzona mówi: Dzień dobry witamy w Tchibo i na tym samym oddechu tak oczywiście. Płacę kartą. Poinformowana zostaję o możliwości zwrotu towaru po miesiącu uwarunkowanego brakiem śladów użycia. Pani proponuje zachęca kawę w dwóch wariantach na miejscu bądź do domu. Proszę ją o informator który leży z kasą. Pani mi go dość nie chętnie nie wiedzieć czemu daje. Mówi przy tym iż jest to katalog galerii i na jej terenie tak owy katalog bym znalazła. Pytam się raz jeszcze o katalogi Tchibo. Dostaję informację tak jak od pierwszego pracownika iż katalogów nie ma już. Jednocześnie Pani zachęca mnie do zapoznania się z nową łazienkową ofertą która zacznie obowiązywać od wtorku. Do niej też nie ma gazetki. Szkoda. Pani dziękuje mi za dokonanie zakupów, zaprasza mnie ponowie i następuje pożegnanie. Po dość nie zręcznym początku dalsza obsługa była bez zastrzeżeń. W sklepie było kilku klientów ale bez tłoku. Nie pocieszona jestem faktem braku materiałów ofertowych. I choć jestem prawie stałym klientem zarówno korzystającym z ze sklepów stacjonarnych jak i z formy internetowej dziś dopiero spostrzegłam iż Tchibo oferuje również herbatę. Jak dowiaduję się od Pani sprzedawczyni herbata jest w ofercie od roku. Jako iż bardziej niż herbata w moich preferencjach jest kawa stąd też być może na pierwszy napój nie zwróciłam uwagi.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

Tchibo

Placówka

Warszawa, ul. Jubilerska 1/3

Nie zgadzam się (5)
17.03.2022
Odpowiedź firmy
Witam i dziękuję za przesłany komentarz. Rzeczywiście sklep w King Crossie jest sklepem pilotowym i kolekcje pojawiają się tu z czterogodniowym wyprzedzeniem. W tej lokalizacji mamy wielu klientów, którzy z uwagą śledzą co tydzień nasze nowe kolekcje produktów użytkowych. Zainteresowanie kolekcjami jest na tyle duże, że bardzo szybko kończą się katalogi. Nalezy również zauważyć, że dystrybucję katalogów rozpoczynamy tydzień wcześniej przed wejściem kolekcji do punktu sprzedaży. Mając na uwadze niniejszy komentarz, postaramy się zwiększyć ilości katalogów z kolekcjami w Tchibo w King Crossie. Jeśli chodzi o ofertę herbaty, jest ona uzupełnieniem oferty barowej Tchibo i w przeciwieństwie do kawy rzadko jest szczególnie eksponowana w punkcie sprzedaży. Uwagi związane z Pani doświadczeniami z wizyty przekażemy naszym pracownikom z Tchibo w King Crossie. Wierzymy, że następnym razem zostanie Pani obsłużona z nalezytą uwagą. Pozdrawiam i zapraszam do sklepów Tchibo. Ilona Wróblewska/ Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Odwiedziłam moją ulubioną...
Odwiedziłam moją ulubioną księgarnie w Opolu, żeby kupić jakąś ciekawą pozycję do poczytania w mroźnie wieczory. Po raz pierwszy postanowiłam pooglądać jak prezentuje się ta księgarnia jakościowo i ocenić poziom obsługi. Położenie bardzo atrakcyjne w centrum miasta, przy Galerii Opolanin z TESCO. Wokół dużo stanowisk parkingowych, w pobliżu Galeria Sztuki Współczesnej, Teatr. Położenie sklepu narożne, duże szklane witryny: potrójna boczna z prezentacją książek dla dzieci i dorosłych oraz podwójna przed wejściem głównym i potrójna po prawej stronie wejścia z książkami, albumami, atlasami, obrazami. Na wszystkich witrynowych szybach przedstawione propozycje z czytelnymi cenami w kształcie gwiazdek oraz małe plakaty reklamowe z ciekawymi hasłami: Prezent na czasie – nowość, Bestsellery 2010, Dla poszukujących oferta specjalna 10%, 15%, 25%, Książki na które czekam” oraz BONUSY od 21.11 – 31.12.2010, Przed wejściem do sklepu wita mnie stojak z plakatem „Książka, prezent, na który czekasz”, a po lewek stronie ładna, kolorowa choinka z upominkami na dole. Po lewej stronie4 drzwi hasło „Cuda się zdarzają” oraz „ 2 – 21.12. dodatkowy bonus pod choinkę. Na wprost wejścia, lekko w prawo pomysłowa kasa wyposażona wokół dodatkowymi zróżnicowanymi propozycjami, zachęcającymi do kupienia „jeszcze czegoś” przy płaceniu wybranych pozycji. Wewnątrz bardzo atrakcyjna, przestrzenna ekspozycja, wszystkie półki pełne, brak pustych miejsc, pomysłowy zakątek z dwoma stolikami i wygodnymi krzesłami. Kilka alejek z regałami, ciekawe różne stojaki czterostronne, niektóre okręcane – z ekspozycją książek, oznakowane tematycznie. W części po lewej stronie obszerny wybór propozycji dla dzieci – książki, wiersze, albumy, atlasy, kolorowanki, księgi zagadek, pozycje edukacyjne, łamigłówki. Ta część zainteresowała mnie najbardziej i kupiłam 3 pozycje: Zagadki –numerowane wierszyki, Księgę zagadek oraz Świat Zagadek Profesora Rozumka. Obsługa w tym dużym, ciekawym sklepie – 5 osobowa, wchodząc usłyszałam dzień dobry z kasy, 2 Panie zapytałam o interesujące mnie książki - odpowiadały chętnie, pokazując, gdzie się znajdują. Od siebie nic nie zaproponowały, nie wspomniały o promocjach, bonusach, obniżkach, hitach, nowościach… Przechadzały się po sklepie i czekały na pytania od klientów. Nie zauważyłam żadnej Pani podchodzącej i pytającej klientów, „czy może w czymś doradzić” lub elegancko „Co Panią dzisiaj do nas sprowadza”. Podchodzę do kasy, podaję wybrane 3 książeczki i powiedziałam „proszę”, usłyszałam kwotę do zapłaty, zapłaciłam gotówką wyliczoną kwotę, Pani oświadczyła – „to do reklamówki Pani zapakuję, jeszcze coś będzie”, na zakończenie obustronne „dziękuję, do widzenia”. Gazetkę firmową pobrałam sama z półki przy wyjściu. Ogólnie zakupy były udane, sklep atrakcyjny z obszernym zaopatrzeniem, jedynie brakowało większego zaangażowania i aktywności pracowników, warto też na zakończenie zaprosić klienta ponownie i wspomnieć o klubie stałego klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2010

matras.pl

Placówka

Nie zgadzam się (5)
Wybrałem się wczoraj...
Wybrałem się wczoraj na zakupy związane z domem poszedłem do Castoramy by poszukać kompresora lecz w gruncie rzeczy wybrałem dwa które chciałem porównać bo nie wiedziałem czym się różnią od siebie czekałem na obsługę z 15 minut pomimo to ze pan był czymś zajęty przyszedł do mnie spytał o co chodzi i powiedział proszę poczekać chwileczkę i znów kolejne 10 minut czekania i stania po czym przyszedł i spytał ponownie o co chodzi i odesłał mnie do innego pana który nie wiedział jak mi to wytłumaczyć i na koniec nic się nie dowiedziałem.

zarejestrowany-uzytkownik

10.12.2010

Castorama

Placówka

Konin, Ogrodowa 31a

Nie zgadzam się (10)
Bardzo interesujący asortyment...
Bardzo interesujący asortyment oferuje sklep Deso Desing zlokalizowany w Centrum Handlowym Fort Wola Nie banalne w formie i kolorystyce, dobre jakościowo przydatne w kuchni i nie tylko naczynia, sztuce, silikonowe formy czajniki etc. Ścienne i równie efektowne zegary. Nowatorskie rozwiązania jak silikonowa wyciskarka do cytryny czy przyrząd do osuszania sałaty. Komplet sztućców z trzonkami np. stylizowanymi na czerwone papryczki czli. Do nowoczesnego wnętrza idealne. Ułatwiające pracę i ozdabiające jednocześnie. Jako iż zbliżają się święta i w tym sklepie jest choinka. Ustawiona za szybą. Jest duża, zrobiona z białego, puszystego futerka do którego zamiast tradycyjnych bombek podczepiano sztuce będące w ofercie sklepu, te które zwróciły moją uwagę na półce. Sklep choć mały jest dobrze zaprojektowany. Ekspozycja dobrze zaprezentowana. Ceny dość wysokie. Sprzedawca Pan około 30lat, ubrany gustownie, w stylu sportowej elegancji jest osobą komunikatywną i profesjonalną.

zarejestrowany-uzytkownik

10.12.2010

Deso Desing

Placówka

Warszawa, Połczyńska 4 (Centru Handlowe Fort Wola)

Nie zgadzam się (11)