Przez przypadek weszłam do tego sklepu potrzebowałam pilnie zrobić zakupy więc postanowiłam, że zatrzymam się przy pierwszym spożywczym sklepie. Market nie wyglądał zbyt ładnie, towar też był strasznie poukładany wszystko można powiedzieć leżało na sobie. Specyficzni klienci kręcili się po sklepie pewnie dlatego, że nie jest to najlepsza dzielnica Wrocławia. Kupiłam to co potrzebowałam i szybko wyszłam. Pani kasjerka to jedyna osoba jaką przyjaźnie nastawioną spotkałam w tym sklepie.
Jak zwykle tankowałem samochód. Po raz pierwszy przejżdżałem obok tej stacji. Nigdy mnie nie zainteresowała a nawet jej nie zauważyłem. Wielkie było moje zdziwienie gdy zauważyłem, że ceny paliwa są bardzo niskie a obsługa bardzo miła i profesjonalna. Teraz wiem także, że pomimo tak niskich cen paliwo w ogóle nie odbiega jakością od innych stacji benzynowych.
Dostałam ulotkę z informacją, że w każdy poniedziałek w lokaly czy po za nim każda mała pizza dwu składnikowa jest za 5 zł. Zadzwoniłam, żeby ją zamówić. Wybrałam pizze z szynką i ananasem, a tu nagle pan przez tel mi mówi, że niestety, ale ta promocja się zmieniła teraz za 5 zł tak jest każda mała pizza, ale tylko z jednym składnikiem!!!! śmieszne bo ulotkę dostałam dzień wcześniej więc jak dla mnie jest to oszukiwanie ludzi.
Po raz kolejny byłem gościem tego sklepu i po raz kolejny się rozczarowałem. Ceny przy kasie nie zgadzają się z tymi na półce. sugerując to obsłudze hipermarketu nic z tym nie robią tylko odsyłają do kolejnej osoby która NIBY się tym zajmuje. Do tego dochodzą niesamowicie długie kolejki w których aż odechciewa się tobić zakupy.
Przyjechałem aby zatankować paliwo i umyć samochód. Nieoczekiwanie zastałem na stacji Pana który zatankował samochód za mnie. Przy kasie nie musiałem czekać zbyt długo, gdyż gdy tylko tworzyła się kolejka od razu znajdowała się kolejna osoba do obsługi klienta. Przy kasie zostałem konkretnie poinformowany o tym jak obsługuje się myjnie i kosztach. Pierwszorzędna obsługa.
Popycham drzwi, a tu nic. Nie było napisanych na szybie drzwi wejściowych od której jest otwarty ten sklep, ale wisiała karteczka otwarte więc nie rozumię dlaczego było zamknięte i to na pewno nie dlatego, że nie miałam siły otworzyć drzwi one były zamknięte. Nierozumię po co ta karteczka oznajmiająca o otwartym sklepie. Niektórzy kompletnie nie potrafią dbać o klientów.
Dzisiejszego dnia zajechałam na nieduże zakupy do sklepu Biedronka w Suwałkach. Bardzo irytujące jest tam zachowanie ochroniarza, który non stop chodzi za klientami i patrzy im na "ręce", trochę to niekomfortowa sytuacja podczas robienia zakupów. Na sali sprzedażowej panował okropny bałagan palety popozostawiane na środku alejek, puste kartony między półkami, to wszystko utrudnia swobodne przejście. Kilka razy albo ja albo ktoś z naprzeciwka musiał się wycofywać z alejki żeby można było w ogóle przejść. Taki nieporządek sprawia, że chce się jak najszybciej wyjść z tego sklepu ponieważ "obijanie się" wózkami z innymi klientami sklepu nie należy do przyjemności.
Nowy sklep w Arkadach Wrocławskich z zabawkami. Bardzo ładnie wygląda w środku bo zewnętrzna wystawa nie jest zbyt zachęcająca do wejścia, ale w środku można się naprawdę poczuć jak w świecie zabawek. Chciałam znaleźć jakiś mały upominek dla mojego 4 letniego siostrzeńca. Kedzy weszłam i się trochę porozglądałam podeszła do mnie Pani i zapytała czy w czymś może pomóc. Powiedziałam jej dla jakiego dziecka szukam zabawki ona od razu zaczęła mi proponować lego city powiedziałam jej że to jeszcze jest za trudne przecież one są od 5 roku. Jak zapytałam o jakieś puzzle też proponowała mi takie które w ogóle nie były stosowne dla cztero latak. Wystrój to nie wszystko, Pani która mnie obsługiwała kompletnie nie wiedziała czym teraz bawią się takie dzieci.
Jeszcze przed samym wyjazdem sprawdzałam na stronie rozklad-pkp połączenie do Władysławowa oraz połączenie powrotne. Godziny połączeń wydrukowałam i miałam przy sobie. Niestety będąc na dworcu w Gdyni zdziwiłam się patrząc na rozkład godziny odjazdów zamieszczony na dworcu i porównując go z moim wydrukiem ze strony www.Z rozkładu na dworcu wynikało, że rzeczywiście pociąg TLK do szczecina jedzie ale 15 min później, jednak do Szczecina dojeżdża prawie 50 minut później. Zdezorientowana podeszłam do informacji na dworcu. Pracujący tam mężczyzna po usłyszeniu mojego pytania o wcześniejszy pociąg, który widnieje na stronie, szeroko się uśmiechnął. Powiedział, że pociąg ten nie jeździ już od dłuższego czasu, a niestety na stronie informacja ta nie została zaktualizowana. Jednocześnie zostałam zapewniona, że rozkład na dworu jest aktualny i pociąg powinien przyjechać punktualnie. Tak tez było, jednak mimo wszystko w domu byłam godzinę później niż wynikało z rozkładu na www. Jednak wczoraj gdy ponownie weszłam na rozklad-pkp zauważyłam, że godziny odjazdu zostały już uaktualnione. Hmm może to za sprawą pana z informacji w Gdyni?
Wybralam sie do salonu w celu zakupu kolczyków dla siedmioletniej córki, szukałam czegoś w złocie, delikatnego dla siedmiolatki. Niestety w salonie mozna zakupic raczej wielkie i bardzo drogie kolczyki z dużą ilościa ozdób bądź też kamieni. Obsługa jest na bardzo wysokim poziomie, podoba mi się ujednolicenie ubiorów osób z obsługi. Natomiast jeśli chodzi o wybór to niestety nie jest duży.
Wzięłam udział w badaniu na rzecz tej firmy, jako tajemniczy klient. Niestety, od lipca nie otrzymałam odpowiedniego wynagrodzenia, w ogóle żadnego, mimo podpisanej umowy. A to im adres zginął, a to pomylili konto bankowe.Po prostu żenada. Chcę przestrzec przed oszustami. nie korzystajcie z ich usług. Firma znajduje się w Poznaniu.
Po raz kolejny korzystałam z oferty sieci Deichmann głownie ze względu na fakt, iż sięc ta oferuje bogaty wybór obuwia dla kobiet z większym rozmiarem stopy. Szukałam obuwia na wysokim obcasie, eleganckiego i nie miałam żadnego problemu by takowe odnaleźć. Buty ułożone są sezonowo więc to duże udogodnienie. Przy odnalezieniu fasonu oraz rozmiaru i po przymiarce zdecydowalam sie na zakup. Przy kasie pani zapytalam o sposob pielegnacji, pani polecila pastę do obuwia. Z usmiechem na twarzy wyszłam ze sklepu i wiem, że znowu tam kiedys powróce. Reasumując: POLECAM
Szczerze polecam ten sklep mięsny. Miło zaskoczona byłam obsługą, wysoką jakością wędlin oraz wyglądem i czystością w sklepie. W sklepie panował umiarkowany ruch, jednak zanim się rozejrzałam po sklepie dostrzegłam już wolną kasę do której podeszłam. Ekspedientka miło mnie przywitała i spytała się w czym może pomóc. Była bardzo uprzejma i szczerze doradzała. Wędliny, które kupiłam estetycznie zostały pokrojone oraz zapakowane w firmowy papier. Kupiłam również surówki, które wyglądały świeżo i apetycznie. Surówki zapakowane zostały w plastikowe pojemniki, a ekspedientka dodatkowo zawinęła jej jeszcze w folie, aby się nic się z nich nie wylało. Zastanawiając się nad kolejną rzeczą, którą chciałam kupić ekspedientka poleciła mi jeden z sosów w słoiczku, które stały na ladzie lodówki. Spośród wielu wybrałam jednak "świąteczny chrzan", który okazał się świetnym dodatkiem do wędlin. W sklepie panował wyjątkowy porządek. A pracownicy dbali o czystość pod każdym względem. Szyby od lodówek były czyste. Wagi, krajalnice i inne przyrządy były na bieżąco czyszczone. Wygląd pracowników był nienaganny. Ze sklepu wyszłam bardzo zadowolona, a jeszcze bardziej zadowolona byłam, gdy w domu spróbowałam zakupionych wędlin.
Piekarenka jest jednym z sieciowych sklepów cukierniczo-piekarniczych. Lokal jest ładnie wyremontowany i bardzo estetyczny. Obsługa miła i fachowa. Ekspedientka nosi strój firmowy, co jeszcze bywa rzadkością w małych sklepikach. Asortyment jest świezy w dużym wyborze. Można kupić chleb, który na miejscu zostanie pokrojowny na życzenie klienta. Piekarenka oferuje również duży wybór ciast i ciasteczek własnej produkcji.
Zmarznięta i bardzo głodna weszłam do jednej z restauracji we Władysławowie. Niestety na pierwszy rzut oka nie było wolnych stolików. Po chwili zauważyłam, że jeden stolik za chwilę się zwolni. Postanowiłam więc zaczekać. W restauracji obsługiwała tylko jedna kelnerka. Stolików do obsługi miała conajmniej 8 więc zanim podała mi kartę zdążyłam sama wysprzątać sobie stolik po poprzednich gościach oraz już zaczęłam się nudzić. Menu nie było za bogate, wybrałam jedno z dań z rybą oraz surówkę. W karcie polecane było niepasteryzowane piwo, które postanowiłam spróbować. Gdy podeszła kelnerka aby przyjąć zamówienie spytałam się o danie które chciałam zamówić. Okazało się wówczas, że go nie ma. Zmartwiłam się i zaczęłam się zastanawiać co wziąć w zamian. Kelnerka wówczas powiedziała, abym się jeszcze zastanowiła o ona zaraz podejdzie. Zanim podeszła kelnerka znów minęło trochę czasu. Złożyłam nowe zamówienie i dowiedziałam się że na rybę pieczoną będę czekała ponad 20 minut. Zgodziłam się. Do picia zmówiłam piwo, na które bardzo miałam ochotę, jednak kelnerka poinformowała mnie, że nie ma żadnego z rodzajów piw. Bardzo się zdziwiłam, więc zrezygnowałam z jakiegokolwiek napoju. Na danie rzeczywiście czekałam ponad 20 minut. Stolik przy którym usiadłam znajdował się blisko kuchni, z której dobiegały dziwne krzyki, śmiechy i głośne rozmowy. Zwróciłam uwagę, że nie tylko ja przysłuchuję się temu co się dzieje na kuchni. Pozostali klienci również komentowali dobiegające odgłosy. Po pewnej chwili coś się zbiło. Później słyszałam jak osoba z kuchni mówi do tej "Ryby był szpinak, nie buraczki! Buraczki do drugiego dania!" W ten sposób dowiedziałam się, że za chwilę gotowe będzie moje jedzonko na które czekałam. Kelnerka przyniosła gorące danie, ładnie przystrojone, jednak porcje zdecydowanie wyglądały na małe. Zaspokoiłam głód, jednak się nie najadłam. Najważniejsze jednak, że mi smakowało. Z restauracji wyszłam z mieszanymi odczuciami i chyba gdybym miała kolejny raz tu przyjść bardzo bym się nad tym zastanowiła i raczej wybrała bym inną restaurację, których we Władysławowie przecież nie brakuje.
Naszła mnie ochota na domowy obiadek, ale nie miałam za dużo czasu żeby go sobie przygotować po za tym lada chwila musiałam zbierać się do pracy więc postanowiłam kupić wszystko gotowe. Jak zawsze na Delikatesy Alma można liczyć. Wszystko czego potrzebowałm tu znalazłam i wcale nie tak drogo. Pojawiły się już wystroje świąteczne oraz słodkie pyszności bardzo ładnie przystrojone na które naprawdę nie da się nieskusić. Co do mojego obiadku wszystko bardzo smakowicie wyglądało. Jedyne co ostatnio psuje się w tym miejscu to obsługa kasjerek, Panie które znajdują się na różnych działach są bardzo miłe w przeciwieństwie do kasjerek. Tym kobietom widać, że się nigdzie nie śpieszy w dodatku tym razem jak były kasowane moje produkty kasjerka bez przerwy rozmawiała z kasjerką, która siedziała obok. Brak jakiej kolwiek uwagi dla klienta.
Już niedługo, bo w grudniu kończy mi się umowa z telewizją n na początku sama starałam się dodzwonić do tej firmy żeby się dowiedzieć o umowie jaką mogą mi zaproponować żeby przedłużyć umowe, zależało mi na obniżeniu abonamentu jednak dowiedziałam się, że to nie możliwe mogą mi dołożyć większą ilość programów co mnie nie interesowało więc wysłałam rezygnację z telewizji. Długo nie czekałam - zadzwonił telefon i Pani zaproponowała mi niższy abonament, te programy, które mam, które mi w zupełności wystarczają i umowa już nie na 24 miesiące, a na 12!!! z tego by wynikało, że opłaca się postraszyć rezygnacją!!!!
W dyskoncie typu BIEDRONKA regularnie robię zakupy. Za każdym razem spotykam się z miłą i naprawdę fachową obsługą, która potrafi udzielić mi odpowiedzi na temat asortymentu, nowych produktów, czy też produktów z gazetek promocyjnych. Ważnym jest, że produkty zawsze są świeże, a jeśli zdarzą się jakieś odstępstwa od tej sytuacji (jeden raz niestety zdarzyło mi się kupić nieświeże mięso) zawsze honorują zwrot pieniędzy w ramach reklamacji.
Dzwoniąc na infolinię w celu anulowania uaktywnionej wcześniej usługi konsultant udzielił fachowej odpowiedzi na wszelkie zadane przeze mnie pytania oraz pomógł w rozwiązaniu zaistniałego problemu.Jedynym negatywnym aspektem tej rozmowy był czas oczekiwania na połączenie z konsultantem (samo oczekiwanie trwało ok. 4 minut), jednak ważniejszym było rozwiązanie problemu (opłata pobierana jest za połączenie, a nie czasu jego trwania).
Bardzo dobra restauracja. Przestronne wnetrze, dwa pomieszczenia, jedno dla palaczy, latem mozliwosc siedzenia na tarasie, czyli ogrodku piwnym. Bardzo mila obsluga, bardzo dobre jedzenie i wysokiej jakosci oraz duze porcje. Zawsze czuje sie tutaj milo przyjeta i kelnerzy potrafia dobrze doradzic, co do wyboru potrawy i na dodatek mozna przyjsc z pieskiem, co w Polsce jest niemal ze wszedzie zabronione, jesli o gastronomie chodzi. Polecam
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.