Opinie użytkownika (83691)

Obiecaliśmy naszym rozrabiakom,...
Obiecaliśmy naszym rozrabiakom, że zawieziemy ich do Mc Donald'sa. Niezbyt chętnie ich tam wozimy, ale czasami robimy wyjątki. wchodząc do środka można było zauważyć spory ruch, więc poprosiłem małżonkę i maluchów, aby zajęli miejsca a ja stanę w kolejce do kasy. Stojąc w kolejce, miałem czas na przyjżenie się pracy pracowników. Niestety, ale panował w dniu dzisiejszym rozgardiasz. Pracownicy obijali się o siebie. Ponadto byłem świadkiem, jak pracownica kopnęła pusty kubek do napoi pod urządzenie. Jak nadeszła moja kolej, złożyłem zamówienie, w tym dwa zestawy Happy Meal. Powiedziałem także, jakie maja być zabawki. Odchodząc od kasy nie sprawdziłem zabawek, ale zrobiły to moje dzieci i okazało się, że było co innego, niż zamawiałem. W związku z powyższym poszedłem i wymieniłem na prawidlłowe. Nawet nie usłyszałem słowa przepraszam. Moim zdaniem, cały bałagan mógł być tylko z jednego powodu - duża ilość klienów w środku i na Mc Drivie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

McDonald's

Placówka

Białystok, Kardynała Stefana Wyszyńskiego 2 2

Nie zgadzam się (5)
Oglądając w dniu...
Oglądając w dniu wczorajszym program Mam Talent w telewizji TVN, zastanawiałem się, po co uczestnicy mają się starać, skoro już na początku programu było wiadome, kto dostanie jedno z dwóch miejsc uprawniających do udziału w finale. Każdy mógł się tego dowiedzieć od przewodniczącego jury, który poinformował o tym wszystkich po występie pierwszego uczestnika. Jest to moim zdaniem brak profesjonalizmu. Można podejrzewać, że wszystko jest już dawno ustawione. Czyli widzowie nie mają nic do powiedzenia. Z cały szacunkiem oczywi scie do osoby, która wygrała półninał.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

TVN

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Wychodząc z galerii...
Wychodząc z galerii postanowiłem zajść do kwiaciarni i kupić dwie skromne bukieciki dla moich dziewczyn. Sam sklep prezentuje się bardzo ładnie. Po wejściu do środka i po przywitaniu się, poprosiłem pracownicę o skromne bukieciki. Pracownica zaproponowała mi już gotowe, spoglądając na nie stwierdziłem, że mi się podobają, więc skorzystałem z oferty, informując ja o tym. Pracownica zawinęła bukieciki w papier i wręczył mi je, mówiąc jednocześnie ich cenę. Po zakończeniu transakcji, podziękowaliśmy sobie nawzajem i opuściłem kwiaciarnię.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Kwiaciarnia Eldecor

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (6)
Opuszczając galerię zaszedłem...
Opuszczając galerię zaszedłem jeszcze do sklepu zoologicznego, aby kupić pokarm dla papug. W środku, jak to często bywa, dużo jest osób oglądających zwierzęta, zwłaszcza dzieci. Przy kasie dość szybko się uwinąłem, gdyż akurat nie było żadnego klienta, który by był zainteresowany płaceniem. Pracownik, który mnie obsługiwał był bardzo uprzejmy, podczas rozmowy ze mną, starał się mi patrzeć w oczy. Wcześniej, przed podejściem do kasy zauważyłem, że sprząta najbliższe otoczenie kasy. Widać, że dba o swoje miejsce pracy. Któż by chciał pracować w brudzie. Widać, że ma także cierpliwość. Ja bym nie wytrzymał, gdybym przez cały czas musiał wysłuchiwać błagalnych słów dzieci, które proszę swoich rodziców o jakieś zwierzątko. Można była także poznać, że lubi swoją pracę, patrząc jak zachowuje się w stosunku do zwierząt.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Kakadu

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (9)
Dość często zachodzę...
Dość często zachodzę do tego sklepu wypatrując różnych okazji, gdyż często są robione promocje. Także tym razem były one, więc z ciekawości zacząłem je oglądać. Oprócz mnie, także inni klienci oglądali różne artykuły. Niestety, ja sobie nic nie znalazłem, lecz miałem wystarczająco dużo czasu, aby móc spokojnie obejrzeć pracę pracowników. Niektórzy z klientów znaleźli interesujące ich produkty, lecz nie było odpowiedniego rozmiaru, w związku z powyższym, kierowali się do pracowników z zapytaniem, czy są inne rozmiary. Niestety, ale musieli się rozczarować, gdyż tylko te produkty, które były wystawione były w sprzedaży, innych nie było. Podejrzewam, że po prostu jest tzw. wietrzenie magazynów. Pracownicy z cierpliwością porządkowali ubrania, które zostały porozwalane przez klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

H&M

Placówka

Białystok, Miłosza 2

Nie zgadzam się (4)
Sklep oferujący w...
Sklep oferujący w sprzedaży koszule. Z uwagi na zmianę sylwetki, zmuszony byłem kupić nowe, mniejsze koszule. Wybór jest tak duży, że trudno się zdecydować. W związku z powyższym zdałem się na pomoc obsługi. Po przywitaniu się, poinformowałem ją, iż poszukuję koszul z długim rękawem o kolorze białym oraz inne, które by pasowały do ciemnego i jasnego garnituru. Pracownica po zadaniu mi pytań – jaki rozmiar ma kołnierzyk oraz na jaką wielkość, zaprezentowała mi kilka pozycji. Ciężko było się zdecydować. Pracownica z cierpliwością pomagała mi w doborze. Można było wyczuć zaangażowanie w wykonywaną pracę oraz chęć udzielenia pomocy klientowi. Po dłuższym czasie, wybrałem kilka sztuk, która pracownica zapakowała do reklamówki, mówiąc jednocześnie ogólną cenę. Nie byłem skłonny od razu tyle zapłacić, więc troszkę się potargowałem.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Willsoor

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (5)
Wszedłem do sklepu...
Wszedłem do sklepu z myślą o kupnie bluzy jeansowej. Wybór był, tak jak podejrzewałem duży, więc trochę czasu zajęło mi obejrzenie oferty. W międzyczasie zauważyłem, że pracownica stała przy kasie i przypatrywała się klientom, którzy wchodzili i wychodzili ze sklepu. Sama nie zaproponowała od siebie żadnej pomocy. Może już się przyzwyczaiła, że w większości są to klienci, którzy tylko oglądają. Zainteresowałem się jedną z bluz, jednakże nie znalazłem odpowiedniego dla mnie rozmiaru. W związku z powyższym podszedłem do wspomnianej wcześniej pracownicy z pytaniem, czy znajdę interesujący mnie rozmiar. Niestety, ale nie było. Chcąc, nie chcąc, podziękowałem i wyszedłem ze sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Wrangler

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (5)
Sklep, który oferuje...
Sklep, który oferuje obuwie z wyższej półki. Lubię zachodzić do takich sklepów, aby pooglądać ofertę. Tak też było i tym razem. Tak jak przewidywałem, po krótkiej chwili, podeszła do mnie pracownica z propozycją udzielenia pomocy. Grzecznie podziękowałem jej za ofertę, lecz chciałem tylko zapoznać się z ofertą. Pracownica także podziękowała i powróciła w okolice kasy. Przez cały okres pobytu zauważyłem, że pracownica była gotowa na moją reakcję, gdybym potrzebował jakiejkolwiek informacji. Produkty były ustawione na czystych półkach, podobnie jak i podłoga, która także była czysta. Pracownica była zadbana. Nie miała na sobie zbyt dużej ilości biżuterii. Wychodząc ze sklepu pożegnała mnie. nawet z powodu takiej obsługi warto zajść do tego sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Italbut

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (5)
Aby wejść do...
Aby wejść do muzeum pod Sukiennicami, musieliśmy stać w kolejce około 60 minut. Kolejka była dość długa , bo około 150 osób, stało przed nami. Szkoda, że nie zapoznaliśmy się wcześniej z informacją tego muzeum, że wystarczy przez interent zarezerwować bilet i wówczas kolejka nie obowiązuje. Oosby, które tak jak my poszły i "od ręki" chciały kupić bilet, musiały swoje odczekać. Wstęp do muzeum jest do godziny 19 tej, chociaż muzeum jest otwarte do 20 tej. O 19 drzwi zostają zamknięte i nie jest już wpuszczana żadna osoba, nawet jeśli stała już w kolejce. Po wejściu do tego muzem, widok , który ujrzeliśmy zadośćuczynił nam czas, który spędziliśmy stojąc w kolejce. Specjalne efekty, grafika, animacja, pokazy 3d, to wszystko sprawiło, że nagle cofneliśmy się w przeszłość. Zwiedzając to muzeum, dało się podsłuchać opowieści przewodników, które były bardzo pouczające i ciekawe. Bardzo dobre było też to, że w paru obcych językach, można było przeczytać o intersującym eksponacie. Niestety nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie, bo tylko godzinę, ale i tak wrażenie i wiele interesujących faktów utkwiło nam w głowach. Miłym zaskoczeniem była też cena wejścia do tego muzeum, spodziewaliśmy się dużo wyższej ceny, a tu miłe zaskoczenie. Jedno co mnie obruszyło, to zachowanie personelu, który, gdy wybiła godzina 20-ta, wręcz nachalnie nawoływał, aby kierować się już do wyjścia.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Muzeum Historyczne w Krakowie

Placówka

Kraków, Rynek Główny 1

Nie zgadzam się (0)
Zaszedłem do sklepu...
Zaszedłem do sklepu komputerowego, aby kupić kabel do laptopa, gdyż ten co mam, to już strach go używać. Wziąłem ze sobą oczywiście ten kabel, aby łatwiej było go dopasować, po poinformowaniu o tym fakcje pracownika, pracownik ten sprawdził kabel i poinformował mnie, że mają taki w ofercie. Byłem oczywiście z tego faktu zadowolony. Cała transakcja przebiegła dość sprawnie. Podczas oczekiwanie na kabel, drugi z pracowników obsługiwał innego klienta, który chciał kupić komputer. Pracownik ten, omawiał parametry komputera starając się mówić w sposób zrozumiały. Podawał przykłady, aby można było wyobrazić sobie działanie sprzętu. Widać, że pracownicy chcą, aby klient był przekonany, że dokonał dobrego wyboru. Po krótkiej chwili opuściłem salon zadowolony, że kupiłem to, czego potrzebowałem.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Sferis

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (5)
Będąc obok sklepów...
Będąc obok sklepów z wyposażeniem, postanowiłem do nich zajrzeć. Pierwszym był sklep Megapunkt, który oferuje ekskluzywne noże, tytanowe talerze i inne przedmioty. Wystrój sklepu wygląda na ekskluzywny, dlatego też i ceny są z wyższej półki. Oprócz mnie, w sklepie było jeszcze kilkoro klientów, z czego część była obsługiwana przez obsługę. Oglądając asortyment zauważyłem, że każdy produkt posiada cenkę. Oprócz tego można było zauważyć, że wszędzie panuje porządek. Na pewno trudno jest o to zadbać, skoro trzeba wytrzeć tyle półek, na których stoją przedmioty o różnych gabarytach. W pewnym momencie podsłuchałem rozmowę pracownicy z klientem. Pracownica mile zachwalała noże, które w tej chwili prezentowała. Wyjaśniała klientowi, z czego są one wykonane i jak należy o nie dbać. Starała się odpowiedzieć wyczerpująco na pytania stawiane przez klienta. Widząc, że nic nie kupię, poszedłem do sklepu obok. To nie był sklep na moja kieszeń.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Megapunkt

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (2)
Sklep oferujący podobnie,...
Sklep oferujący podobnie, jak inne w niedalekiej odległości artykuły wyposażenia wnętrz. Z ciekawości zaszedłem do środka, aby pooglądać ich ofertę. Podobnie jak w innych sklepach, w momencie mego wejścia do środka, przywitała się ze mną pracownica. Przed zaproponowaniem mi pomocy, dała mi czas, abym mógł spokojnie pooglądać ofertę, po krótkiej chwili podeszła do mnie, aby, tak jak się spodziewałem, udzielić mi pomocy. Grzecznie podziękowałem i poinformowałem ją, że chciałem się tylko rozejrzeć w ofercie. Pracownic także mi podziękowała i poinformowała, że gdybym zmienił zdanie, to ona będzie się znajdowała w pobliżu. Z jednej strony, propozycja była automatyczna, czyli z pewnością każdemu klientowi oferuje pomoc, jednakże ton jej zaproponowania wskazywał, że naprawdę szczerze chce udzielić pomocy. Można było zauważyć, że oczekuje w pogotowiu, aby od razu zareagować na moją prośbę odnośnie wcześniejszej propozycji – udzielenia pomocy. Pracownica była zadbana, nie posiadała zbyt rzucającego się w oczy makijażu. Po paru minutach skierowałem się do wyjścia. Przed opuszczeniem sklepu, pracownica pożegnała się ze mną. Ja także odwzajemniłem pożegnanie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Willeroy&Boch

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Przytulny sklep, oferujący...
Przytulny sklep, oferujący różne przedmioty i różne rzeczy do wnętrza domów. Zainteresowałem się zastawa stołową, gdyż trochę obecnej mi ubyło. Już sama oferta sprawia, że się chce posiadać choć część tych rzeczy w domu. Oglądając zastawy, podeszła do mnie pracownica i z uśmiechem na ustach starając się mi patrzeć w oczy zaoferowała mi pomoc. Odpowiedziałem jej, że interesuję się zastawą stołową. Po otrzymanej tej informacji, pracownica rozpoczęła omawianie poszczególnych zastawów. Mogłem się dowiedzieć, z czego jest wykonana, z ilu składa się części. Ponadto dowiedziałem się, że zestaw można samemu kompletować. Sam pobyt w sklepie trwał kilkanaście minut, przez ten czas nie zauważyłem na twarzy pracownicy oznak jakiegokolwiek zniecierpliwienia. Z chęcią odpowiadała na wszystkie pytania. Nie starała się mówić czegoś, czego nie jest pewna, aby nie wprowadzić mnie w błąd. Po dłuższym czasie podziękowałem pracownicy za miłą rozmowę i poinformowałem ja, że muszę się jeszcze namyślić. Pracownica także podziękowała i zaprosiła mnie ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

ALMI DECOR

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Kiedyś kupowałem tam...
Kiedyś kupowałem tam piwo i mi posmakowało, a że byłem tuż obok, zaszedłem do sklepu. Nic nie zmieniło się w wyglądzie od mojej ostatniej wizyty. Od razu skierowałem się do kasy, gdzie zostałem przywitany. Poprosiłem o piwo, jednakże nie byłem zdecydowany, które wybrać. Pracownik poinformował mnie, jakie piwa są w ofercie. Po zdecydowaniu się na jedno z nich, poprosiłem o kilka butelek. Po zapłaceniu, pracownik zapakował kupione piwo do reklamówki, jednocześnie podziękował za zakupy. Podczas pobytu w sklepie, byłem świadkiem rozmowy pracownika z innym klientem. Pracownik z cierpliwością udzielał wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytania. Brak odczucia, że miło odnosi się do klienta, bo tak trzeba.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Produkty Benedyktyńskie

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Delikatesy, które oferują...
Delikatesy, które oferują często produkty, których nie kupi się w innych sklepach. Produkty poukładane są tematycznie i są dość dobrze opisane. Podłoga, jak i półki są czyste. Pracownicy posiadają na sobie firmowe ubrania. Poszukiwałem saszetek do ekspresu do kawy, gdyż nie wszędzie są dostępne. Nie mogąc ich znaleźć, poszukałem pracownicę, aby dowiedzieć się, czy ten produkt dostanę. Po krótkiej chwili znalazłem wolną pracownicę. Po zadaniu pytania, uzyskałem odpowiedź, że nie posiadają w ofercie takich saszetek. Mówi się trudno, podziękowałem pracownicy za informację i skierowałem się do wyjścia. Przechodząc pomiędzy regałami zauważyłem innego pracownika, który wykładał towar na półki. Praca ta nie przeszkadzała klientom przechodzenia, gdyż alejki są szerokie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Bomi

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Dość dawno nie...
Dość dawno nie jadłem przysmaków toruńskich, więc z chęcią zahaczyłem o ten punkt. Już sam punkt zachęca, aby do niego zajść. W momencie mego podejścia, pracownica wstała z krzesła i oczekiwała co zamówię. Widząc brak chęci rozpoczęcia rozmowy przez pracownicę, poprosiłem o kilka produktów. Zamówione produkty dość szybko pracownica zapakowała do reklamówki i podała mi kwotę do zapłaty. Wręczając mi resztę, paragon i kupione produkty, pracownica podziękowała mi za zakupy. Zdaje mi się, że pracownica chyba nie miała dziś dobrego humoru. Widać było zmęczenie, lecz wiadomo, że każdy może taki być czasami. Starał się uśmiechać do klienta, jednakże widoczne było wymuszenie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Pierniki Toruńskie

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Chodząc po galerii...
Chodząc po galerii można zgłodnieć. Dobrze, że są punkty, gdzie można cos przekąsić. Wybrałem restaurację Via Pasta (zbyt dużego wyboru nie ma). Samo menu jest bogate, lecz szybko można coś wybrać. Po ustawieniu się w kolejce zauważyłem, że widoczni pracownicy przez cały czas są zajęci pracę. Wokół nich panuje należyty porządek. Brak jest widocznych niepotrzebnych np. jakiś przedmiotów. Po nadejściu mojej kolejki, zamówiłem danie. Po zapłaceniu za nie, udałem się do stolika, gdzie spokojnie oczekiwałem na jego realizację. Pracownica przy kasie posiadała na sobie czyste ubranie i była zadbana. Podczas oczekiwania na złożone zamówienie, można było zauważyć, że w momencie zwolnienia się stolika i po odejściu od niego klientów, od razu podchodzi pracownik i od razu go sprząta. Po pewnym momencie otrzymałem swoje danie. Było smaczne. Po skonsumowaniu, udałem się w dalszą wędrówką po galerii.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Via Pasta

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Jak wspomniałem wcześniej,...
Jak wspomniałem wcześniej, prowadzę poszukiwania odnośnie błyskotki na prezent. Aby nie kupować kota w worku, postanowiłem pochodzić po kilku sklepach, aby lepiej zapoznać się z ofertą. Wchodząc do salonu, byłem przygotowany, że zaraz podejdzie do mnie pracownica, która się od razu przywita. Niestety, ale w momencie mego wejścia do sklepu, pracownica wstała z krzesła i to wszystko. Oglądając ofertę, można powiedzieć, że dałem jej czas, aby potem podejść i zaproponować mi pomoc. Tak też było i tym razem. Po ok. 2 minutach od momentu mego wejścia do sklepu, wcześniej wspomniana pracownica, podeszła do mnie i zaproponowała pomoc. Poinformowałem ją, iż poszukuję jakiejś niezbyt wielskiej błyskotki na prezent. Pracownica zapytała się, czy mam jakieś preferencje odnośnie produktu oraz jaka kwotę chcę przeznaczyć na prezent. Po otrzymaniu odpowiedzi, pracownica zaproponowała przywieszkę oraz kolczyki. Zaprezentowane produkty były ładne, jednakże czułem, że to nie jest to. Prezentacja trwała kilka minut, lecz na nic się nie zdecydowałem. Podziękowałem pracownicy i poinformowałem, że niestety, ale nic mnie nie przekonało. Pracownica także podziękowała mi i stwierdziła, że szkoda, że nic mi nie wpadło w oko, lecz zaprasza kolejnym razem.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

Yes

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (0)
Nadal nie znalazłem...
Nadal nie znalazłem odpowiedniego prezentu na rocznicę dla małżonki. Byłem już w kilku specjalistycznych sklepach, ale jeszcze nie znalazłem tego, co by mi się spodobało. Zaszedłem więc do salonu Kruk-a, gdzie spodziewałem się, że cos wybiorę. Oczywiście, tak jak w każdym sklepie, po krótkiej chwili od momentu mego wejścia, podeszła do mnie pracownica i zaoferowała swą pomoc. Jest to miłe, lecz zaczyna to już być męczące. Wiadomo, że klient chce, aby był stawiany na pierwszym miejscu, jednakże wg mnie co za dużo, to nie zdrowo. Poinformowałem ją, iż poszukuję cos na rocznicę, ale sam już nie wiem co to ma być. Pracownica nie zdziwiła się moją odpowiedzią. Rozpoczęła zbieranie informacji, co lubi małżonka, czy ma to być ze złota, czy też z czegoś innego. Po uzyskaniu odpowiedzi, zaproponowała mi 3 różne przedmioty, zachęcając jednocześnie do ich wzięcia do ręki. Wszystko było ładne, ale naprawdę nie wiem co to ma być, choć jedna rzecz mi się spodobała. Poinformowałem o tym fakcje pracownicę, która pochwaliła mój wybór. Nie zdecydowałem się jeszcze na podjęcie decyzji odnośnie zakupu, gdyż chciałem zajść do sklepu obok, do konkurencji, aby obejrzeć ich ofertę. Podziękowałem za pomoc i stwierdziłem, że w razie czego wrócę, pytając się jednocześnie, czy istnieje możliwość odłożenia tego produktu na bok. Żadnego problemu z tym nie było. Po jakimś czasie powróciłem do sklepu i zdecydowałem się na zakup, który okazał się trafiony.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

W.Kruk

Placówka

Białystok, Świętojańska 15

Nie zgadzam się (1)
Zamówiłem na stronie...
Zamówiłem na stronie internetowej Empik.com książki z zaznaczeniem ich odbioru w tym salonie. Wchodząc do środka zauważyłem pracowników, którzy byli zajęci pracę. Nie oglądałem oferty, tylko od razu udałem się do kasy. Po przywitaniu się, podałem swoje nazwisko i poinformowałem, że chciałbym odebrać przesyłkę. Po krótkiej chwili, pracownik znalazł moje zamówienie i nabił produkt na kasę. Przed zakończeniem transakcji, zaproponowano mi produktu, które były w promocji przykasowej. Nie skorzystałem z oferty. Kończąc transakcję, pracownik standardowo podziękował mi za zakupy i zaprosił ponownie. Wychodząc zauważyłem pracownika ze smyczą, na której był napis WOW. Przypomniałem sobie, że jak kiedyś byłem w salonie Empik, to właśnie pracownik z taką smyczą chodził pomiędzy regałami i oferował pomoc klientom. Podobnie było i dziś. Pracownik podszedł do grupy klientów pytając się, czy nie potrzebują pomocy. Takie podejście firmy świadczy o tym, że klient musi być zadowolony z pobytu w salonie.

zarejestrowany-uzytkownik

14.11.2010

empik

Placówka

Białystok, Miłosza 2

Nie zgadzam się (0)