Opinie użytkownika (83433)

Sklep sieci H&M...
Sklep sieci H&M mieści się w Toruniu na terenie Galerii Copernicus. Zajmuje dosyć sporą powierzchnię. Asortyment odzieży, bielizny i dodatków jest dosyć spory, przymierzalnie dosyć obszerne, chociaż często stoi się do nich w sporej kolejce. Tym razem nie było specjalnego tłoku. Próbowałam kupić sukienkę oraz bieliznę. Niestety asortyment sukienek nie był zbyt bogaty. Kilka modeli w fasonach, które mi akurat nie odpowiadały. Jeśli chodzi o bieliznę wybór był zdecydowanie większy, dostępna w wielu kolorach, fasonach i rozmiarach. Po przymierzeniu udało mi się coś wybrać. Niestety jak zwykle w tym sklepie kolejka do kasy zawsze jest duża. Pomimo, iż otwarte były trzy kasy i panie dosyć sprawnie obsługiwały, trzeba było spędzić kilka minut zanim udało się zapłacić. Często trzeba spędzić kilkanaście minut w kolejce i jest to minus, który zniechęca mnie do robienia zakupów w tym sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

H&M

Placówka

Toruń, Żółkiewskiego 15

Nie zgadzam się (18)
Sklep CCC mieści...
Sklep CCC mieści się na terenie Centrum Handlowego Zieleniec. Przy okazji zakupów w pobliskim Piotrze i Pawle wstąpiłam, żeby zobaczyć, czy są jakieś ciekawe kozaki w posezonowych cenach. Pomimo tego, że w sklepie pojawiłam się kilkanaście minut przed zamknięciem, spotkalam się z bardzo miłą i profesjonalną obsługą. Poprosiłam o konkretny rozmiar wybranego modelu butów. Niestety, w związku z tym, że to już koniec sezonu na takie zakupy, wszystkie wyprzedawane modele były tylko w nietypowych rozmiarach, czyli albo bardzo małych, albo bardzo dużych. Pani z obsługi próbowała jednak coś doradzić, szukała wśród wybranych przeze mnie kolejnych modeli interesującego mnie rozmiaru. Robiła to z dużym zaangażowaniem i bez oznak zniecierpliwienia. Obejrzałam wiele butów zarówno zimowych, jak i wiosennych i udało mi się w końcu dokonać zakupu. Przymierzałam kilka par butów a pani z uśmiechem i cierpliwością donosiła mi kolejne modele do przymierzenia. Jestem bardzo zadowolona z obsługi, czułam się ważna jako klient, widać było zaangażowanie ze strony sprzedawczyni. Z pewnością jeszcze nie raz zajrzę do tego sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

CCC

Placówka

Toruń, Szosa Bydgoska 24

Nie zgadzam się (25)
Karty otrzymaliśmy w...
Karty otrzymaliśmy w ciągu trzech minut od zajęcia stolika. Zamówienie objęło dwie gorzkie czekolady na zimno - jedna z chilli, druga z bakaliami i bitą śmietaną oraz jedną truflę piernikową i jedną pralinkę z marcepanem. Uśmiechnięta kelnerka przyjęła zamówienie, upewniając się na koniec co do poprawności poczynionych notatek. Po chwili zjawiła się z powrotem z informacją, że "niestety koleżanki nie rozpuściły gorzkiej czekolady, w związku z czym musimy zmienić zamówienie". Na moje pytanie, czy może moglibyśmy jednak zaczekać i otrzymać to, o co poprosiliśmy, okazało się, że proces przygotowania (rozpuszczania i studzenia) gorzkiej czekolady jest na tyle długotrwały, że niestety mojej prośby nie uda się spełnić. W związku z tym zmieniliśmy zamówienie na gorzką czekoladę na ciepło (z chilli) oraz mleczną na zimno z bakaliami. Po kwadransie łakocie trafiły na stół. O ile gorąca czekolada z chilli była ostra i ogólnie całkiem niezła (choć nie tak dobra, jak ta na zimno), to wersja mleczna zimnej czekolady wołała o pomstę do nieba. Słodki, białawy napój był niesmaczny i bardzo rozwodniony. Smakował jak oszczędnie przygotowane w domu rozpuszczalne kakao na mleku, ze zbyt dużą ilością cukru. Pływały w tym wszystkim żałośnie rozmokłe bakalie. Dla pewności zapytałam, czy naprawdę czekolada mleczna ma wyglądać właśnie w ten sposób. Okazało się, że owszem oraz że wszystkiemu "winne" jest stężenie kakao w napoju. Pytanie zatem, czy rzeczona czekolada zasługuje w ogóle na miano czekolady, skoro samego kakao było tu jak na lekarstwo. Do czekolady z chilli serwowana jest dodatkowo mała szklaneczka wody. Pralinka i trufla były bez zarzutu.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

Mount Blanc Top Belgian Chocolates

Placówka

Warszawa, Al. Jerozolimskie 148

Nie zgadzam się (22)
Pech chcial ze...
Pech chcial ze w dniu 11.02 nie zdazylam na pociag jadący z Koszalina do satrgardu Szczecińskiego.Moim dalszym celem podróży byly katowice ale ze względu na śniżyce bałam sie tak daleko jechac samochodem.jak wspomnialam nie zdazylam na jeden pociag wiec zmuszona byłam jechac do Stargardu samochodem.Pozostawiłam auto na pargingu przy dworcu i poszlam na peron,na nastepny dzien wracalam .Byłam na dworcu o 5.40.Wiem ze byla to wczesna pora ale CPN o ktorym pisze ma dyzur cala dobe.Podjechalam aby zatankowac paliwo zeby starczylo mi do kołobrzegu,czekalam w samochodzie okolo 10 min i nikt nie wyszedl do mnie,kiedy sie obsluzylam to czekalam za lada na uregulowanie rachunku to po sporej chwili dopiero nadeszla pani z obrazona mina jakby za kare tam siedziala.nie jestem zadowolona z obslugi na tej stacji więc dostaje najnizsza punktacje.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

BP

Placówka

Stargard Szczeciński, w poblizu dworca kolejowego

Nie zgadzam się (17)
Bardzo zla obsluga...
Bardzo zla obsluga klienta przez sprzedawcow,(prywatne rozmowy sprzedawcow miedzy obslugiwaniem klientow na kasie).Towar na paletach ustawiony w miejscach utrudniajacych poruszanie sie klientow.Stroje sprzedawcow brudne-nieestetyczne.Ceny towarow niezgodne z towarem na polkach lub brak cen pod towarem.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

Biedronka

Placówka

Police, Głowackiego 10

Nie zgadzam się (20)
Zbyt ...
Zbyt długi czas oczekiwania na jakiegokolwiek doradce z danego działu, brak profesjonalnej wiedzy z ich strony, niedobór asortymentu, bałagan na regałach. Personel ubrany firmowo do czego nie można mieć zarzutów. Mało wyrozumiała obsługa dla klientów upierdliwych. .

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

OBI

Placówka

Lubin, Prof. J. Zwierzyckiego 1

Nie zgadzam się (18)
Sklep Groszek to...
Sklep Groszek to jeden z najgorszych sklepów jakie znam. W wejściu wita nieprzyjemny zapach ze stoiska mięsnego, które jest w prawdzie dzierżawione, ale sklep traci na tym bardzo. Nie miałam odwagi zrobić na nim zakupów. Pozostały asortyment nie budzi zastrzeżeń. Najgorszą ocenę chciałabym wystawić za obsługę. Bardzo często można "zapuścić korzenie" czekając na kasjerkę, szczególnie rano, kiedy jest mało czasu. To co mnie osobiście szokuje to fakt, że nie otrzymuję paragonu, ponieważ na jednym paragonie nabijanych jest kilku klientów a sprzedawczyni oblicza indywidualne zakupy na kalkulatorze. Po zwróceniu uwagi usłyszałam, że kasa wolno drukuje i nie ma czasu, i że mam dziwny problem. Podobnie było kiedy zwróciłam uwagę, że nabito mi złe ceny pieczywa - kilka rodzajów i każde w innej cenie niż powinny być. Pani powiedziała, że jestem klientką, która zawsze ma jakiś problem. Chciałabym być obsłużona grzecznie, fachowo i uczciwie i otrzymać paragon - a to chyba nie jest zbyt wiele?

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

Groszek

Placówka

Nie zgadzam się (22)
Do sklepu udałem...
Do sklepu udałem się po pączki, które były reklamowane i miały bardzo niską cenę, mianowicie 0,69 złoty za sztukę. Strefa przed wejściem była czysta, odśnieżona. Tuż po wejściu zobaczyłem przerażający a jednocześnie śmieszny widok ludzi dosłownie rzucających się na paletę z pączkami. Była ona ustawiona parę metrów za kołowrotkiem, i to był błąd. Wszyscy klienci zgromadzili się w tym miejscu i ciężko było wejść na strefę zakupów. Zabrałem cały karton pączków i udałem się w dalszą część sklepu. Ponieważ wchodził do sprzedaży nowy asortyment z gazetki, chciałem go zobaczyć. Wokół artykułów przemysłowych znów mnóstwo ludzi. Wszyscy otwierają towar z opakowania, szarpią się przepychają, nikt z obsługi nie zwraca na to uwagi. Obok było stoisko z owocami i warzywami. Widziałem na nim mnóstwo promocyjnych cen. Tym bardziej byłem zdziwiony, że promocje są już na początku dnia, zazwyczaj były one pod wieczór. Udałem się do kasy. Czynne były cztery stanowiska, mimo to wszędzie duże kolejki. Pod kasami duży wybór reklamówek oraz wszelkiego rodzaju torby. Strefa kasowania była czysta. Kasjerka przywitała mnie mówiąc „dzień dobry”, oraz pożegnała słowami „zapraszam ponownie”. Pączki były bardzo przeciętne, jadłem o wiele lepsze.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

LIDL

Placówka

Zabrze, Wolności 510

Nie zgadzam się (15)
Po drodze do...
Po drodze do Suwałk zajechałem do sklepu, który jest tuż obok sklepu sieci Biedronka. W związku z tym, że jeszcze nie byłem nigdy w tym sklepie to z ciekawości do niego zaszedłem. Od razu po wejściu do sklepu można od razu zauważyć, że sklep posiada ogromną ofertę produktów. Przy wejściu są wystawione warzywa i owoce. Oglądając ofertę można zauważyć, że jest dużo promocji a także, że niektóre asortymenty mają żółte cenki. Można się od razu domyślić, że to są także ceny promocyjne. Klient napewno jest zadowolony, że jest tyle promocji. Minusem natomiast jest obsługa przy kasie. Oczekując na zapłacenie zwróciłem uwagę, że 2 kasy są otwarte i że do każdej kasy jest ponad 7 klientów. Obok kas dwoje pracowników układało wystawkę produktów a przecież ktoś z nich mógłby usiąść do kasy i rozładować kolejki. W kolejce do kasy stałem ponad 15 minut. Większość powie, że w latach 80' były jeszcze większe kolejki. Zgadzam się z tym ale przecież jest konkurencja. Gdyby nie to, że w Biedronce nie można płacić kartami kredytowymi to bym zostawił zakupy i bym poszedł do Biedronki. A jak na złość nigdzie w pobliżu nie było bankomatu. Ale można śmiało polecić tą sieć, która oferuje dużo produktów w konkurencyjnych cenach.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

POLOmarket

Placówka

Augustów, Sucharskiego 1

Nie zgadzam się (14)
Po zobaczeniu reklamy...
Po zobaczeniu reklamy w telewizji postanowiłem ocenić nowo powstałą stronę „vod.onet.pl”. Aby poprawnie odtwarzać materiały potrzebna jest instalacja wtyczki Silverlight, sposób instalacji jest dostępny w pomocy. Na stronie znajdują się polskie i zagraniczne seriale oraz programy w większości telewizji TVN. Na OnetVOD można oglądać przedpremierowe odcinki seriali. Są też wiadomości o wydarzeniach filmowych czy ciekawostki ze świata telewizji. Wszystkie materiały są bardzo dobrze i czytelnie posegregowane, dzięki czemu szybko można odnaleźć szukaną zawartość. W chwili obecnej dostęp do materiałów filmowych jest darmowy, ale z tego, co czytałem w regulaminie wynika, że będą wprowadzone opłaty za odtwarzanie niektórych treści. Denerwujące są natomiast reklamy podczas odtwarzania. Płacić będzie można poprzez sms albo online. Generalnie portal warty polecenia. Czas pokaże, ile rzeczy będzie płatne.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

vod.pl

Placówka

Nie zgadzam się (22)
personel na stoisku...
personel na stoisku mięsnym wazy więcej np wędliny nie informując o tym klienta przy mrożonkach nikt nie stoi, trzeba czekać sprzedaż bezpośrednia obsługa klientów przy kasach (dzień dobry, dziękuje, w czym mogę pomóc ) oceniam na dobrą często brakuje drobnych żeby wydać częste kolejki przy kasach

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

Carrefour

Placówka

Lublin, Aleja Generała Władysława Andersa 9

Nie zgadzam się (23)
Sklep mieści się...
Sklep mieści się w centrum handlowym King Cross Marcelin. Sklep jest duży i obszerny. Klienci czują się w nim jak w markecie. Sklep posiada swa wejścia. Dodatkowo część asortymentu oferowana jest w lokalu na piętrze. Można się tam dostać jedynie ruchomymi schodami, zlokalizowanymi w centrum sklepu na parterze. Duża powierzchnia lokalu sprawia, że stoiska z towarem ustawione są dość przestronnie i każdy może się swobodnie poruszać między nimi, nie obawiając się wąskich przejść czy wystających wieszaków. Sklep podzielony jest na kilka części, wyraźnie ukierunkowanych pod względem oferowanych w nich towarów. Układ asortymentu jest poprawny i nie wzbudza żadnych uwag. Niestety produkty wiszące na najwyższych hakach są poza zasięgiem rąk klientów o przeciętnym wzroście. W kilku miejscach zauważyłem także brak cen, co w sklepie tego typu wzbudza poważne zastrzeżenia. Kolejnym mankamentem jest jakość obsługi. W czasie mojej wizyty pracownicy sklepu byli praktycznie niezauważalni. Udało mi się dostrzec zaledwie kilka osób z obsługi H&M, co przy tych rozmiarach sklepu stanowiło kroplę w morzu potrzeb. Nikt też nie pośpieszył mi z pomocą gdy przyglądałem się ubraniom, nawet tym, które wisiały bardzo wysoko i których nie mogłem zdjąć. W końcu ostatnią wadą, mającą jednak duży wpływ na moją ocenę, było znajdujące się w przebieralni lustro. Otóż przy kabinach ustawiono duże lustro, w którym każdy może się swobodnie przejrzeć. Jednak przy bliższej i dokładniejszej obserwacji bez problemu zauważyłem, że lustro kłamie. I to kłamie w bezczelny sposób. Wydłuża ono sylwetkę osoby przeglądającej się w nim, jednocześnie wywołując wrażenie smuklejszej sylwetki, niż to jest w rzeczywistości. Bardzo mi się to nie spodobało. Tym bardziej, że właśnie od wrażeń wzrokowych zależy często decyzja zakupu. Poza powyższymi wadami sklep posiada same plusy. Oprócz tych nadmienionych do walorów lokalu zaliczyć można bardzo dobre oświetlenie, czystość podłogi, przejrzysty układ towaru, szybką obsługę przy kasie, porządnie ubranych i względnie uprzejmych pracowników przy kasach oraz proporcjonalnie dobre ceny. Na plus zaliczyć można też szerokie, czyste, wygodne, pojemne przebieralnie. Mają one nie tylko dobrze zaplanowany układ wewnętrzny. Prezentują się bardzo ładnie i miło dla oka. Posiadają w końcu dobrze zaplanowany system zwrotu ubrań na półki – wszelkie przymierzane produkty można odwiesić na wieszak zlokalizowany przy wejściu do przebieralni, całkowicie pozbawiając się przykrego obowiązku szukania stoisk, z których ściągnęło się dany produkt. A w wielu innych, konkurencyjnych lokalach stanowi to przykrą codzienność. Jak więc widać H&M jest sklepem o zróżnicowanym poziomie jakości różnych ważnych elementów organizacyjnych, składających się na całokształt jakości obsługi. Stąd ostateczna ocena jest przeciętna.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

H&M

Placówka

Poznań, Bukowska 156

Nie zgadzam się (23)
Dnia 22 października...
Dnia 22 października udałam się do siedziby PZU w Łodzi aby wypłacić należne mi ubzpieczenie z tytułu śmierci ojca. Wejście do placówki jest utzryman w porządku po prawej stronie znajduje się stanowsiko ochroniarzy , na główną salę wchodzi sie po schodach . Znajdują sie tam okienka po lewej oraz prawej stronie wzdłuż całej sali oraz na wprost schodów 4 stanowiska kasowe. Kolejka do okienka, w którym miałąm załatwić swoją sprawę opiewała na 6 osób. pomimo początkowych obaw długiego oczekiwania okazało się iż obsługa klientów szła sprawnie z uwagi na działanie przwie wszystkich okienek. Stanowisko pracy urzeędniczki, która mnie obsługiwała było czyste io zadbane zachowanie było miłe zostałam przywitana i dobrze obsłużona. Uzyskałam wszelkie informacje jakie mnie interesowały.

zarejestrowany-uzytkownik

16.02.2010

PZU

Placówka

Wieluń, Krakowskie Przedmieście

Nie zgadzam się (23)
W dniu dzisiejszym...
W dniu dzisiejszym wykonałem "szybkie zakupy". Moją uwagę zwróciło stoisko z owocami, na którym oprócz wysokich cen w stosunku do jakości produktów (np. bananów, które nie były moim zdaniem warte ceny 4zł /kg), rzuciły się w oczy jabłka, których było mało (resztka) i wszystkie były miękkie. Pozytywnie oceniam zaś stoisko z wędlinami na którym były wyłożony świerzy towar w dobrej cenie

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

Kaufland

Placówka

Wrocław, Armii Krajowej/Bardzka 1A

Nie zgadzam się (32)
Do hipermarketu udałem...
Do hipermarketu udałem się po zakup taniego odtwarzacza dvd z divx.Po przejściu przez pasaż handlowy i przez bramki wejściowe udałem się od razu do działu rtv gdzie odnalazłem sprzęt, którego szukałem. aby upewnic sie co do zakupu tegoz modelu i marki zagaiłem rozmowę z pracownikiem obsługi tego działu. był to niewysoki starszy miły pan. Niestety jego wiedza na temat sprzętu była znikoma. Na moje pytania odpowiadał wymyślonymi faktami i dziwnymi teoriami. Gdyby nie moja znajomość odtwarzaczy dvd uwierzyłbym w teorie typu legalne "dvdivx". Po zakończeniu "rozmowy" udałem się do kasy.

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

Carrefour

Placówka

Zielona Góra, Dąbrówki 5

Nie zgadzam się (29)
Witam:)Ja rozumiem że...
Witam:)Ja rozumiem że ludzie pracujący w Pzu mają wyznaczone cele ,ale ich natarczywość w sprawie funduszu emerytalnego to już lekka przesada.Nie wiem co za człowiek wyznacza im te cele,ale pracownicy musza być nieźle zestresowani cała tą sytuacją,ponieważ uprzykrzaja życie klientą pzu.Jako wieloletni klient (co miesiąc płace ubezpieczenie na zycie)nie moge spokojnie wejśc i zapłacić jestem zaczepiana przez pracowników a mianowicie po to żeby sie ''zapisać ''do funduszu emerytalnego.Jako klient chce wejść załatwić co swoje a nie wysłuchiwac o funduszach.Jestem dorosłą osobą i wiem w jakim funduszu chce należec.Chociaż obsluga jest bardzo miła i uprzejma coraz rzadziej ide tam z przyjemnością.

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

PZU

Placówka

Szczecinek, Wyszyńskiego

Nie zgadzam się (23)
Obserwacja dotyczy zakupu...
Obserwacja dotyczy zakupu pieczywa w dziale piekarniczym delikatesów Bomi w Klifie. Spora kolejka, dwie osoby za ladą. W pewnej chwili pani pakującej bułki do kartonowych torebek kilka sztuk pieczywa spadło na podłogę. Zebrała je błyskawicznie i machinalnie wrzuciła do kartonu na pieczywo, które zaliczyło kontakt z podłogą (i w związku z tym nienadającego się do sprzedaży) umieszczonego pod ladą. Niby drobiazg, ale tyle razy zdarzyło mi się być świadkiem podobnych sytuacji, gdzie osoba odpowiedzialna za wykładanie pieczywa równie sprawnie wrzucała je, tyle że z podłogi na półki sprzedażowe, że doceniam ten drobny gest. Doceniam go na tyle, ze staram się nie przejmować wyrzutami jednego ze sprzedawców chleba w Bomi, który patrzy na mnie często z wyrzutem, kiedy proszę, żeby zapakowane w folię pieczywo przepakował do papierowej torby (swoją drogą, chwilami mam wrażenie, że papierowe opakowania służą tam wyłącznie dekoracji, ewentualnie pakowaniu słodkich bułek i pączków).

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

Bomi

Placówka

Warszawa, Okopowa 58

Nie zgadzam się (18)
W listopadzie minionego...
W listopadzie minionego roku salon marki Benetton zlokalizowany w Blue City zorganizował tzw. noc zakupów, przeceniając cały asortyment o kilkadziesiąt procent. Kiedy otrzymałam zaproszenie do wzięcia udziału w zakupach, nie zwróciło mojej uwagi, że zaprasza mnie nie centrum handlowe, a tylko jeden – ściśle określony – sklep. Takie sytuacje zdarzały się zresztą wcześniej – przykładowo, z okazji nocy zakupów w Klifie, docierało do mnie zaproszenie z jednego salonu, na miejscu okazywało się jednak, że w przedsięwzięciu uczestniczą wszystkie (albo przynajmniej zdecydowana większość) sklepów w danej lokalizacji. Jakież było zatem moje zdumienie, kiedy po wejściu do BC około 22.00 okazało się, że wszystkie sklepy są już zamknięte. Wokół panował mrok, rozświetlony tylko gdzieniegdzie firmowymi neonami. Z jednym jedynym wyjątkiem – na horyzoncie, nieco upiornie, jarzył się salon firmowy Benettona. Wewnątrz – spora ilość kobiet, młodszych i starszych, a pomiędzy nimi błąkający się bez celu partnerzy bądź mężowie, z których niektórzy wkrótce obsiedli wolne ławki w alejce handlowej przed sklepem (w rzeczonym salonie Benettona sprzedawane są wyłącznie ubrania dla kobiet). Benetton przygotował poczęstunek – na ostro i na słodko (miedzy innymi oliwki, wino, słodycze, ciastka). Oferowane rabaty były znaczne, w związku z czym kolejki zarówno do przymierzalni, jak i do kasy, nie należały do najkrótszych. Obsługa radziła sobie z taką ilością klientów całkiem sprawnie. Kupiłam 2 części garderoby, dzięki obniżce płacąc za dwie tyle, ile w normalnych warunkach zapłaciłabym za jedną. Oferowane ubrania były bez zarzutu, z tegorocznej kolekcji. Ogólnie rzecz biorąc – ciekawy pomysł. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z nocą zakupów jako chwytem marketingowo-sprzedażowym w wykonaniu pojedynczego sklepu działającego w ramach większego kompleksu handlowego.

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

Benetton

Placówka

Warszawa, al. Jerozolimskie 179

Nie zgadzam się (15)
W niedzielę wieczorem...
W niedzielę wieczorem 14/02/2010 udałam się na zakupy do sklepu Decathlon we Wrocławiu. Parking przed sklepem nie jest duży, więc trochę czasu zajmuje znalezienie wolnego miejsca. Niestety parking jest nie zadbany i słabo odśnieżony. Pierwszy krok z samochodu zakończył się kąpielą w śniego-błocie. Poszukiwałam asortymentu kajakarskiego, a konkretnie jednej rzeczy z tej dziedziny sportowej. Wiedziałam, że sklep posiada ją w swoim zaopatrzeniu, ponieważ wcześniej znalazłam je na stronie internetowej tegoż sklepu. Niestety nikt z zapytanych przeze mnie pracowników nie potrafił odpowiedzieć na moje pytanie o położenie rzeczy, której szukałam. Jedna z pracownic odpowiedziała mi nawet pytaniem ,a u nas takie coś w ogóle jest?”. Poza tym, pracownicy wyglądali jakby bardzo się nudzili, stali grupkami i rozmawiali, kompletnie nie zwracając uwagi na klientów. Jednie pozytywną stroną pracowników, są moim zdaniem ich jednolite stroje. Oczywiście poszukiwanej rzeczy nie znalazłam. Jeśli chodzi o zaopatrzenie sklepu, to ocena niestety znów jest negatywna. Puste półki, straszny chaos w rozłożeniu sprzętu. Przy kasie poszło dość sprawnie i szybko.

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

DECATHLON

Placówka

Wrocław, Francuska 6, Kobierzyce

Nie zgadzam się (28)
Postanowiliśmy się wybrać...
Postanowiliśmy się wybrać na walentynkowy weekend gdzieś poza miasto, aby trochę odpocząć,i odetchnąć i na naszą kwaterę wybraliśmy Gospodarstwo agroturystyczne Wanesa w Milówce. Choć agroturystyczne jest ono tylko z nazwy i nie należy spodziewać się tam żadnych zwierząt gospodarskich. Obiekt położony jest praktycznie na przeciwko dworca, jakieś 2 minuty drogi. Choć co ciekawe z pokoju na szczęście nie słychać nic. Może dlatego, że są skierowane w drugą stronę. Zdecydowaliśmy się na pokój 2 osobowy z łazienką. W środku zastaliśmy ponadto czajnik elektryczny, lampkę nocną oraz kubki. Niby nic, a umila i ułatwia pobyt. Dużym plusem była możliwość korzystania z pełni wyposażonej kuchni i przyrządzania sobie posiłków. Dodatkowo w jadalni znajdował się pełno wymiarowy stół bilardowy, oczywiście bezpłatnie. Niestety brakowało końcówek do kijów. Mimo bardzo śnieżnej zimy nie mogliśmy narzekać na chłód w pokoju bo kaloryfer spisywał się bardzo dobrze. Jedynym minusem natomiast była łazienka. Bardzo mała, na poddaszu wiec chcąc korzystać z umywalki czy toalety należało się dobrze schylać. Sam prysznic również był bardzo ciasny. No i woda. Wieczór podczas mycia okazało się, iż "podobno" zakręcili wodę bez uprzedzenia i nie będzie jej aż do 7. Co prawda dostaliśmy wiadro zimnej wody, ale to mało pocieszające. Co ciekawe, okazało się, że na dole w kuchni woda leci, i to wcale nie z mniejszym ciśnieniem. Całe szczęście, że i nam w pokoju zaczęła także potem lecieć. Dodatkową możliwością jest jeszcze zdecydowanie się na pełne wyżywienie.

zarejestrowany-uzytkownik

15.02.2010

Wanesa

Placówka

Milówka, Beskidzka 8

Nie zgadzam się (26)