Przybyłam do banku w celu za założenia konta bankowego. Mimo, że w każdej bankowej kasie był pracownik, żaden z nich nie miał czasu, żeby mnie obsłużyć. Gdy podeszłam do pierwszego okienka, pracująca tam pani (ciemne dość długie włosy) zajmowała się czymś w komputerze i odesłała mnie do następnego, w drugim okienku siedział Pan, jednak gdy tylko zauważył, że podchodzę to wstał i wyszedł. W trzecim okienku siedziała Pani, w krótkich włosach i sprawdzała coś w segregatorze. Gdy podeszłam do 3 okienka Pani zbyła mnie twierdząc, że jest zajęta i mam iść do pierwszego.
Zdenerwowałam się i po prostu wyszłam, bo skoro tak tam traktują przyszłego klienta, to co będzie jak w końcu nim zostanę.
Niestety jakoś obsługi była skandalicznie zła!
"Zakup opon zimowych"
Odczekałem w kolejce 15 minut zanim kto kolwiek sie mną zainteresował(choć było obok wolne stanowisko dordcy klienta-a dordców było conajmniej 3 -ech).Tuż przed obsługa doradca zostawia mnie samego przed ladą nie informując mnie kiedy zostanę obsłużony, kiedy już wraca wyuczonym zwrotem "dzień dobry panu w czym mogę pomóc" to troche nie na miejscu wiedza merytoryczna doradcy na poziomie podstwowym, wszelkich upustów nie mogłem znim pertraktować dopiero jak poprosiłem sam o kierownika sklepu.Kierownik sklepu okazał się rzeczowym pracownikiem potrafił trafnie odpowiedzieć na niektóre zawiłe moje pytania oraz także usatysfakcjonował mnie rabat udzielony na zakup opon
Celem wizyty w markecie był zakup fotela biurowego. Model który mnie interesował nie posiadał oznaczenia cenowego. Po chwili szukania odnalazłam pracownika hali i porosiłam o pomoc. Pracownik oświadczył, że nie jest z działu meble i nie może mi pomóc. Odesłano mnie do innej osoby, która również oświadczyła mi, że jest pracownikiem innego działu, ale skłonna była zainteresować się moim problemem. Poprosiłam o sprawdzenie ceny fotela, aż w końcu otrzymałam scisłą odpowiedź na pytanie. Niestety osoba z którą rozmawiałam nie była w stanie w żaden sposób doradzić mi czy pomóc w wyborze odpowiedniego fotela.
Podjechałem pod dystrybutor. Ponieważ obowiązuje samoobsługa, wybrałem rodzaj paliwa po czym nalałem je do baku. Udałem się do sklepu, zapłaciłem i odjechałem. Moją negatywną ocenę uzasadniam przede wszystkim słabą jakością obsługi przez ekspedientów. Oczywiście rozumiem, że stacja jest samoobsługowa z praktycznych względów ale wewnątrz sklepu klient oczekuje pewnego zachowania, które jest już powszechne na tym rynku. Normalne jest, że pracownicy powinni starać jak najbardziej usatysfakcjonować klienta, jest to bowiem w interesie firmy. Tymczasem kilka razy tankowałem już na tej stacji i za każdym razem zachowanie obsługi moim zdaniem było niewłaściwe. Nie zwróciłem uwagi ile było kas ale jeśli były dwie to czynna była jedna, jeśli natomiast była jedna to zaskakuje mnie, że stało przy niej dwoje pracowników i niestety nie przekłada się to na jakość. Bowiem nie tylko była czynna jedna kasa to do tego musiałem poczekać aż ekspedienci porozmawiają sobie z kimś kto stał przy kasie i wydawał się być ich dobrym znajomym. Wydaje mi się, że takie rozmowy powinny poczekać jeśli klient czeka. Co gorsza po tym jak już wreszcie "otrzymałem okazję" podejścia do kasy ekspedientka użyła bez silenia się na jakąkolwiek uprzejmość zapytała wprost "co ma być?", odpowiedziałem, że chcę zapłacić i położyłem pieniądze, ekspedientka wzięła je i nic nie odpowiadając odwróciła się do swojego kolegi.
Po zgłoszeniu przez internet chęć przystąpienia do konta oszczędnościowego osoba z banku zadzwoniła do mnie z zapytaniem kiedy mógłbym podejść i podpisać umowę. Umowa została sporządzona na spotkanie i moja operacja dotyczyłą tylko podpisać się, czekałem bez kolejki co mnie bardzo ucieszyło. Byłem tam niecałe 5 minut
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Po wejściu do...
Po wejściu do niewielkiego marketu przywitałam sprzedającą tam Panią, ale niestety nie odpowiedziała mi ponieważ zajęta była rozmową z koleżanką. Nie zwracała uwagi na klientów ani towar leżący na półkach. Kiedy podeszłam do kasy zadzwonił kasjerki telefon i musiałam trochę poczekać zanim zostanę obsłużona. Jakość obsługi sklepu oceniam na poziomie 1 punktu ponieważ jest w nim niemiła obsługa. Jedynym „plusem” sklepu jest to, ze oferuje on szeroki asortyment towarów o stosunkowo niskich cenach w porównaniu z cenami konkurencji.
Obsługa w tym sklepie tragiczna. Panie nie mają pojęcia co i gdzie znajduje się na półkach. Czynna pomimo kolejki jedna kasa. Stoisko z alkoholami bez obsługi pomimo, że alkohol podaje sprzedawca. Dopiero po zwróceniu uwagi, że chciałabym nabyć coś na tym stoisku raczono wezwać kasjerkę. Ogólnie nieprzyjemnie i nieprofesjonalnie.
Jadąc do rodziców wstąpiłam do restauracji ponieważ umówiona byłam z jej właścicielem w celu omówienia wszystkich niezbędnych spraw związanych z zorganizowaniem mojego przyjęcia weselnego w przyszłym roku.Właściciel restauracji przedstawił mi kosztorys przyjęcia i omówił dania specjalne restauracji. Pokazał również dokładnie salę, w której to przyjęcie ma być zorganizowane.Wydrukował mi kosztorys przyjęcia i poprosił o jego dokładne późniejsze przeanalizowanie.Ponieważ byłam zmęczona podróżą po rozmowie z właścicielem poprosiłam kelnerkę o filiżankę kawy, która okazała się bardzo smaczna.Po uregulowaniu należności i podziękowaniu za kawę opuściłam lokal. Jakość obsługi oceniam na poziomie 5 punktów ponieważ w restauracji jest bardzo miły, uprzejmy właściciel i obsługa.Ponadto restauracja oferuje szeroki asortyment usług gastronomicznych, ma ciekawy wystrój wnętrza, dobrą lokalizację. Od znajomych dowiedziałam się,że to najlepsza restauracja w okolicy.
5 listopada wieczorem (środa) wybrałem się z moją dziewczyną i grupką znajomych do Teatru Rozrywki w Chorzowie na sztukę pt. "Jesus Christ Super Star". Jest to rock-opera, która przestawia ostatnie dni z życia Jezusa Chrystusa.
Był to pierwszy mój kontakt z tym teatrem. Obsługa w kasie biletowej nadzwyczaj miła i pomocna przy wyborze miejsc na sali. Miejsca, które zarezerwowałem były rewelacyjne i wcale nie najdroższe, gdyż przysługiwała nam ulga studencka.
W dniu spektaklu wszystko przebiegało sprawnie i jak należy. Przy wejściu nie tworzyły się kolejki mimo iż prawdopodobnie każde miejsce na sali było zajęte. Wszędzie w korytarzach, na schodach i na sali piękne, zadbane, czyste dywany. Duża ilość obsługi w szatni nie pozwalała na utworzenie się jakiejkolwiek kolejki.
W czasie przerwy odwiedziłem sklepik z napojami. Pani obsługująca była bardzo uprzejma i uśmiechnięta. Następnie udałem się do toalety, aby sprawdzić ich czystość. Wszystko było utrzymane bardzo higienicznie i nie było urządzenia, które by nie działało.
Sztuka była naprawdę rewelacyjna, ale nie chodzi tu o recenzje spektaklu.
Ku mojemu zaskoczeniu nawet przy wychodzeniu z budynku przy szatni nie tworzyły się większe zatory, a ludzie kulturalnie opuszczali lokal.
6 z plusem dla Teatru Rozrywki w Chorzowie.
W godzinach wieczornych wracając do domu zjechałem na stacje paliw w celu zatankowania swojego samochodu. Po zakończonym tankowaniu udałem się do kasy aby uregulować należność. Przy kasie była niezbyt miła Pani której przeszkodziłem w czytaniu gazety i przez cały czas mojej wizyty dawała mi do zrozumienia jak bardzo jej przeszkadzam. Po uregulowaniu należności udałem się do toalety gdzie spotkałem się z brzydkim zapachem i bardzo brudną podłogą. Opuszczając teren stacji powiedziałem grzecznie Dobranoc jednak Pani była tak zajęta czytaniem gazety że nie mogła odpowiedzieć.
Remontuję mieszkanie chciałm więc kupić panele podłogowe.Znalazłam odpowiednie i co ważne w przystępnej cenie. Problemem jednak było połozenie owych paneli ponieważ wraz z mężem postanowiliśmy je połżyć sami.Poprosilśmy o pomoc Pana z tego działu. Bardzo chętnie udzielił nam wskazówek a nawet zademonstrował sposób montażu. Pan był miły i cierpliwie odpowiedział na wszystkie nasze pytania. Pomógł również w dobrze wykończeń.Po remoncie okazało się że kupiliśmy za dużo listw przypodłgowych ale sklep przewidział taką ewentulnosć. Mogliśmy zwrócić owe listwy za co zostały nam zwrócone pieniądze.
Po wejściu do sklepu nie zostałam powitana.Kasjerka(wiek około 26lat,ciemne proste włosy) rozmawiała z klientem przy kasie.Ponieważ nikogo innego z obsługi nie widziałam na sklepie ,poczekałam przy kasie.Po 2 minutach kasjerka spytała czy coś chce.Powiedziałam ,że chce kupić materiał.Odpowiedziała,żebym tam poszła ,zachwile ktos do mnie przyjdzie.Po chwili doszła do mnie ekspedientka.Powiedziała dzień dobry w czym pomóc.Odpowiedziałam,co chcę.(Włosy ciemne,długość do ramion,puszyste.Wiek koło 30-35lat)Wymierzyła materiał, i poprosiła ,żebym udała się z nim do kasy.Kasjerka wzieła odemnie karteczke,nabiła na kase.Zapakowała materiał.Po wydaniu reszty powiedziała dowidzenia.
Na sklepie znajdowały sie dwie pracownice.Trzeci pracownik wrócił z zakupami z Reala w czasie kiedy płaciłam.(mężczyzna,wzrost około 180-190cm,wiek 25 lat)
Panował porządek.Jednak jedno z przejść zastawiał odkurzacz,niebezpieczeństwo stwarzał tez rozciągnięty tam kabel.Pracownicy ubrani byli w firmowe koszulki.
Za porzadek i miłą obsługę ocena bardzo dobra.Minus za odkurzacz zagradzający przejście i brak powitania.
Zadzwoniłam na infolinię Plus GSM, aby wyłączyć jedną z usług uruchomionych na moim koncie. Po przydługim tekście automatycznej sekretarki, i wyborze połączenia z konsultantem, włączono mi męczącą muzyczkę. Za chwilę usłszałam, że kolejka jest duża i że w tej chwili nie mogę rozmawiać z konsultantem. Zapytano czy chcę, aby konsultant do mnie oddzwonił, jednocześnie nie informując, że koszt tego połączenia również ja bym poniosła... tak więc nie zgodziłam się i dalej czekałam. Chyba ze 2 minuty! W międzyczasie głos informował mnie, że dalej wszyscy są zajęci. Wreszcie ktoś odebrał połączenie i ROZŁĄCZYŁ MNIE!!! Szczyt bezczelności.
Spacerując po mieście zobaczyłam w oknie wystawowym biura podróży ciekawą ofertę spędzenia tegorocznego Sylwestra w Paryżu. Ponieważ od dawna marzę o wyjeździe do Paryża postanowiłam dokładniej przyjrzeć się tej ofercie.W biurze przywitała mnie bardzo miła Pani, która spytała jaką ofertą jestem zainteresowana.Uzyskałam dokładną i wyczerpująca informację na temat oferty spędzenia Sylwestra.Dodatkowo otrzymałam dwa katalogi z ofertami biura podróży na ten rok oraz wiosnę i lato następnego roku.Jakość obsługi biura oceniłam na 5 punktów ponieważ jest w nim bardzo miła obsługa a ponadto świadczy ono szeroki "wachlarz" usług turystycznych.
Wybrałam się do Centrum Handlowego Magnolia w celu zakupu butów zimowych. Trafiłam w końcu do sklepu Quazi. Od wejścia niestety nikt mnie nie powitał, było widać kilku klientów i może 3 osoby z obsługi. Dwie z nich liczyły buty w pudełkach kucając koło półek, w dodatku tyłem do sklepu. Podeszłam do jednej z ekspedientek i zapytałam, czy może mi pomóc. Kiedy wstała, zapytałam, czy mają buty do pół łydki z zamkiem z zewnątrz nogi, ponieważ takie buty widziałam w innym sklepie tej sieci i chciałabym je przymierzyć. Pani podeszła do okna wystawowego i podała mi buta z wystawy. To był mój rozmiar, przymierzyłam go, a potem poprosiłam o drugiego. Muszę przyznać, że wtedy już Pani czuwała (czyli nie wróciła do poprzednich zajęć) i od razu przyniosła mi drugiego buta. Po chwili podeszła zapytać, czy mi pasują, a ja poprosiłam o zapakowanie butów. Przy kasie wymieniłyśmy jeszcze kilka słów na temat kolekcji zimowej, zapłaciłam i otrzymałam ładnie zapakowane pudełko butów. Sklep czysty, obsługa miła. Wrażenie w porządku.
Salon w Galerii Krk. miejsce do którego nie wrócę za żadne skarby świata. Poszłam tam bo znudziły mi się trndy i j.j. david. KOSZMAR. nie potrafią prostować włosów na szczotce tylko szarpią człowieka prostownicą i to nieumiejętnie. Poza tym lepiej obcięłabym się sama. Przez 3 tyg wiązałam włosy i podpinałam spinkami łącznie z grzywką na której zawsze najbardziej mi zależy. Zostałam wyszarpana, wyciągana itd. A efekt gorszy niż przed wejściem do salonu. Poza tym nachalnie próbują wcisnąć kosmetyki które sprzedają. NIE POLECAM!!!
Obsługa zawsze baardzo miła ale martwi mnie to że za każdym razem mam inacze obcięte włosy... Raz jestem zadowolona a raz wogóle..Jakby każdy z fryzjerów obcinał inną metodą. Raz zakładają mi ręcznik na czoło i każą trzymać raz nie i tak ze wszystkim
W c&a zawsze jest miła sympatyczna atmosfera i pełne profesjonalizmu podejście do klienta. Żadnych problemów ze zwrotem towaru. W Galerii Kazimierz Pani oddała mi pieniądze z uśmiechem na twarzy.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.