Wczoraj byłam w Kyoto z mężem. Jeśli chodzi o sushi wyśmienite, świetna lokalizacja w centrum. Obsługa zauważyła nas zaraz po wejściu, zostałam mile obsłużona, pani wyjaśniła zasady panujące w lokalu, minus że marynarkę musiałam powiesić na krześle nikt nie zatroszczył się o to, szybka obsługa, fachowa pan który robił sushi na życzenie robi dowolną kombinację i doradza, świetne śliwkowe wino! miejsce bardzo urokliwe, brak miejsc dla palących - widziałam jak klienci wychodzili na zewnątrz zapalić. ceny jak zawsze mogłyby być niższe :)
Dziś chcąc kupić bilet na pociąg zamiast biletu dostałem darmową porcję olewki zafundowaną przez kolej. Już tłumaczę dlaczego. Po wejściu na ten piękny zabytkowy dworzec od razu dostrzegłem że jest jedna długa kolejka do kasy numer 3. Inne kasy są pozamykane i pozasłaniane. Prosiłem Panią Kasjerkę by poprosiła kogoś by otworzył dodatkową kasę. Ludzie w kolejce mnie poparli a Pani cały czas udawała głuchą na moje słowa. W kasie obok numer 2 widzę wyraźnie że ktoś jest i coś tam robi. ja pukam zero reakcji jak by ta osoba była głucha i wyłączyła aparat słuchowy. Efekt taki ze podstawił się pociąg i niestety musiałem wejść bez biletu. Od razu udałem się na początek pociągu w celu zakupienia go u konduktora. Dzięki nie miłej Pani z kasy na dworcu Skierniewicach przepłaciłem 4 zł. Niby nie dużo. Ale dla studenta każdy grosz się liczy. Gdzie była reszta personelu to niech kolej ustala. Nie ja.
Po nieudanej wizycie u konkurencji zawitałem w innym punkcie ksero w okolicy ronda mogilskiego w Krakowie. Otworzenie pliku w formacie docx programu MS Office z 2007 roku nie stanowiło tu problemu, śmiało można więc drukować z pendrive'a. Cenowo wypadają jednak nie najlepiej, a dodatkowo obsługujący mnie pracownik w ogóle się do mnie nie odezwał - spytał tylko czy "to wszystko". Mam wrażenie, że nie miał najlepszego dnia lub po prostu nie lubi swojej pracy :)
Potrzebowałem wydrukować z pendrive'a kilka stron pliku. Miałem go zapisanego w programie MS Word w wersji z roku 2007. W tym punkcie ksero nie ma jednak możliwości otworzenia pliku w tym programie - mają jedynie programy open source. Po otworzeniu w nim mojego pliku okazało się, że zmienił się layout strony. Pracownik ksero nie potrafił mi pomóc - musiałem skorzystać z usług konkurencji. Niemniej jednak muszę stwierdzić, że cenowo kseromania wypada całkiem nieźle.
W poszukiwaniu okularów 3D do telewizora postanowiłam wybrać się do RTV EURO AGD. Podeszłam do pana z personelu, aby pomógł mi wyszukać konkretny model okularów. Pan poinformował mnie, że ma w ofercie te okulary, ale są one drogie, po czym oddalił się. Byłam przygotowana na większy wydatek, ponieważ wcześniej sprawdzałam ceny tych okularów. Ponownie zaczepiłam Pana, aby jednak poszukał tych okularów, ponieważ jestem zdecydowana, aby je kupić. Niestety brak kompetencji personelu sprawił, że udałam się po zakup do konkurencji.
Udałam się do tej pizzerii na obiad. Przywitał mnie bardzo miły kelner- podał kartę dań, przyjął zamówienie. Pizza była wyśmienita. Kelner był prawdziwym profesjonalistą- uprzejmy, kulturalny, ale nie nachalny. Wystrój pizzerii bardzo ładny, to miejsce ma swój urok. Na pewnoz ogromną przyjemnością tam wrócę.
Udałam się do tego banku, aby wpłacić pieniądze na konto. Przy kasie siedziała Pani, niezbyt chętna do pracy. Dyskutowała przez telefon, co ugotowała dziś na obiad. Pan siedzący na stanowisku obok poprosił mnie do siebie, był bardzo miły i uprzejmy. Dokonałam u niego wpłaty, a Pani w kasie, niestety nie przejmowała się petentami, tylko dalej prowadziła konwersację.
Ciąg dalszy poszukiwań obuwia dla syna w kolejnym sklepie DEICHMANN w innej części miasta. Panie z innym nastawieniem do klienta, pomocne, wyszukiwały odpowiedni rozmiar, mimo, że pytań było dużo zawsze podeszły do regałów wskazały obuwie. Przedstawiały oferty z różnego przedziału cenowego. Cóż jesteśmy tylko ludźmi.
Potykacz przed Punktem był brudny. Po wejściu do Punktu Plusa czułam się niezauważona przez żadnego z trzech obecnych w placówce pracowników pomimo, że byłam jedynym klientem w pomieszczeniu. Po ok . 2 minutach młoda Pani, blondynka w okularach zapytała: "Czy w czymś Pani pomóc ?", z czego oczywiście skorzystałam. Pani dokładnie wypytała mnie w jakim celu zjawiłam się w Punkcie, na podstawie informacji, które ode mnie uzyskała, próbowała dobrać najlepszą dla mnie ofertę. Pracownik ten nie wyróżniał się niczym szczególnym, nie była specjalnie miła, za to była schludnie ubrana ( biała koszula i czarne spodnie). Sprzedawczyni w przeciwieństwie do swoich współpracowników nie miała identyfikatora. Zostały mi zaprezantowane telefony, Pani bardzo usilnie wręcz nakłoniała mnie do podpisania umowy - a to mnie zniechęcało. W końcu, doradczyni wręczyła mi wizytówkę, i prosiła o nr kontaktowy. Sposób w jaki przedstawiła mi ofertę nie był dla mnie do końca zrozumiały a Pani sprzedawczyni jakoś niebardzo chciała moje niepweności rozwiać. Niestety nie dokonałam żakupu.
Nad wejściem do sklepu umieszczone były balony, większość z nich nie miała już powietrza, co nie wyglądało estetycznie. 2 koszulki leżały pod wieszakami na podłodze, jedna z nich była biała, w prawdzie podłoga była bardzo czysta ale to i tak nie przekonałoby mnie do zakupu tej koszulki. Po wejściu do sklepu uśmiechnięta sprzedawczyni przywitała mnie. Rozglądałam się po sklepie i wtedy sympatyczna Pani ekspedientka zaproponowała mi swoją pomoc, z której oczywiście skorzystałam. Szukałyśmy koszulki. Sprzedawczyni okazała się być bardzo pomocna, miała dobry gust, co było zresztą widać. Kupiłam wybrany T-shirt i z pewnością wrócę do tego sklepu.
Niechcący założyłam sobie konto w obym banku, gdyż przyciągnęła moja uwagę karta dzięki której będę mogła kupować paliwo za 4,99. Tz. płacę normalną cenę na stacji a na koniec miesiąca rozliczeniowego różnica jest mi zwracana. koszt miesięczny utrzymania karty to 9,99, ale jeśli wpłynie na nią 750 zł miesięcznie i zapłacę kartą 500 zł też miesięcznie to opłata nie jest naliczana. Aha, paliwa za które jest zwracana różnica mogę w miesiącu kupić 30 litrów za resztę nie zwracają. Jeden mały myk, o którym nie było mowy o którym nikt wcześniej nie informuje. Otóż płatność na stacjach nie jest wliczana w tą kwotę 500 zł, które muszę wydać aby nie naliczono mi opłaty za kartę :o O tym dowiedziałam się podczas tej właśnie wizyty kiedy aktywowałam kartę. Ogólnie pani przy jednym stanowisku była bardzo nie uprzejma, kiedy ktoś do niej podchodził z zapytaniem odrywając ją od czegoś to nawet nie raczyła na tą osobę patrzeć (nie obsługiwała w tym czasie klienta) była ściekła, że ktoś raczy jej przerywać.
Sklep odwiedziłam z synem, który ma dużą stopę i zawsze jak wchodzimy do sklepu obuwniczego to najpierw pytamy czy jest taki rozmiar, jak nie ma to wychodzimy. Syn poszedł w swoją stronę ja w swoją. Zamyślona przeglądając obuwie damskie nagle zostałam zaskoczona przez obsługę dość ostrym tonem -"czy w czymś mi pomóc". Ponieważ w tym momencie nie było takiej potrzeby, podziękowałam. Podeszłam do syna, który upatrzył sobie buty ale akurat ni było takiego rozmiaru. Zapytałam więc panią która wcześniej chciała mi pomóc czy może sprawdzić czy w drugim sklepie może mają wskazany przez nas rozmiar. Pani ofukneła że ona nie ma takiej możliwości co nas bardzo zaskoczyło gdyż niejednokrotnie w deichmannie sprawdzano czy w innych sklepach są poszukiwane przez nas buty. Pani mimo wyuczonych formułek chyba zapomniała o ich znaczeniu.
W drogerii Rosmann przystanęłam przy półce ze szczoteczkami do zębów w poszukiwaniu pojemnika na szczotkę, nie znalazłam, wiec zwróciłam się o pomoc do mężczyzny tam pracującego czy taki produkt uda mi się znaleźć, pracownik z uśmiechem zaprowadził mnie do odpowiedniej półki. Ceny towarów są ukazane w przejrzysty sposób, zawsze na żółto jest pokazana cena promocyjna. Towar na półkach ułożony jest równo, z łatwością można znaleźć szukany przez siebie produkt. Przede mną w kolejce stała jedna osoba, kiedy czekałam na swoją kolej podeszło jeszcze dwóch klientów, więc pani nacisnęła dzwonek przywołujący kolejnego kasjera. Przy kasie Pani zapytała czy potrzebuję siatkę, zachęciła do kupna przecenionego produktu, a także zaprosiła do ponownych zakupów.
Obsługa klienta jest na średnim poziomie, dość uprzejmi pracownicy.Asortyment produktów jest naprawdę duży, choć niezorganizowany, jest dość duże zamieszanie w rozmieszczeniu produktów, przed remontem i delikatną przebudową sklepu było o wiele łatwiej wszystko znaleźć, w dodatku spora część produktów nie posiada aktualnej ceny.
Pracownicy na stacji paliw są uprzejmi i radośni, nigdy jak do tej pory nie zauważyłem żeby którykolwiek z kasjerów był źle nastawiony do pracy lub klientów. Zadowalający asortyment produktów. Szybkość i jakość obsługi klienta jest zadowalająca, chętnie pomagają w wyborze jeśli klient jest niezdecydowany.
Większość pracowników obsługi klienta jest porażająco nieuprzejma.Wiele produktów jest dawno po terminie ważności, osoba z moich znajomych która tam pracuje, powiedziała mi że praktycznie połowa wyłożonego towaru była niezdatna do spożycia z powodu przeterminowania. Osoby pracujące przy kasie są flegmatyczne, w dziwny i nieprzyjemny sposób obserwują klientów, zaś osoby pracujące na stanowisku mięsnym są uprzejme i zaangażowane w pracę.
Korzystałam z zabiegów Focusa RF+, po ciąży została mi trochę luźniejsza skóra na brzuchu i po 5 zabiegach wszystko jest jędrne i sprężyste jak dawniej.Myślę jeszcze o wewnętrznej stronie ud. Livret ma ogromną ofertę zabiegową, jest czysto, przytulnie i sympatycznie. Fantastyczna obsługa, salon w samym centrum Bytomia.
Sklep nie jest polozony w dobrym miejscu. Jest esteyczna i czysta witryna. Szyld widoczny. Wszystko jest równiutko poukladane, towar jakosciwo dobry. Bardzo ładne kolory szklanych przedmiotów. Ceny - wysokie. Obsluga od razu nas zauwaza i wita. Bardzo mi sie podobaja kolory artykulow - modne, eleganckie.
Market jest polozony w dosyc dogodnym miejscu na najniższym poziomie. 3 kasy otwarte, panie uprzejme, kasuja dosyc szybko. W sklepie jestczysto, asortyment jest poukladany i czysty. Ceny widoczne - wysokie!!! Bardzo duzy wybore produktow, w szczegolnosci wedlin, napojow. Mozemy dostac wiele rzadko spotykanych produktow. Ogolnie polecam.
Sklep jest widoczny, ma czyste witryny. Szyld niestety nie przyciąga uwagi, jak np. inne sklepy dookoła. W środku czysto - jedna Pani w blond włosach krótkich akurat wyszła ze sklepu i rozmawiała przez tel. komórkowy. Towar poukładany, czysty. Oświetlenie bardzo dobre. Ceny - dosyc wysokie. Brak kolejek.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.