Sklep położony poza centrum miasta, brak parkingu. Za mała powierzchnia sklepu do tej ilości towaru. Wąskie przejścia między regałami i kartonami ze sprzętem.Obsługa bardzo miła i kompetentna, chętnie doradzi zademonstruje wybrany sprzęt będący w sklepie lub przedstawi dodatkowe możliwości zamówienia towaru z katalogów internetowych.
Sklep jest brudny, towar nie uporządkowany,pozostawiane puste miejsca na towar, nie ma bardzo duzo towaru na półkach, brak etykiet cenowych na wszystkich produktach. podloga jest mokra, prawdopodobnie od rozlanego napoju. Przy kasach ogromne kolejki. Brak zorganizowanej pracy wśród pracowników. Pracownicy mało pomocni.
Wchodząc do sklepu nie widzać nikogo z obsługi w obrębie sklepu. jedyna opbsługa była przy kasie i przy stoisku mięsnym. Palety na sklepie są tak porozstawiane zę w niektórych miejscach nie da się przejść. obsługa jak juz się ją znajdzie jest miła pomimo tego że nie wie nic o produktach i promocjach w sklepie odsyłając do kasy na drugim koncu hali. duży plus to długie godziny otwarcia.
Wchodząc do sklepu zauważyłam, że w środku utrzymany jest bardzo duży porządek. Pracująca tam kobieta to elegancka i zadbana osoba. Ubrania bardzo dobrze wyeksponowane. Nie ma tam zbyt dużo ubrań ale wszystkie, które tam są - są eleganckie i śliczne. Niestety ceny ubrań są bardzo wysokie i nie zdecydowałam się na zakup tego dnia.
Weszłam do sklepu z biżuterią (naprzeciwko Świata Butów), zaobserwowałam, że panuje tam porządek. Sklepik ten jest bardzo mały lecz wybór asortymentu jest naprawdę duży. Ceny przy tym są niewysokie, więc zdecydowałam się na zakup wisiorka. Obsługa bardzo miła i zdecydowana. Dbałość o klienta odczuwa się zdecydowanie.
Postanowiłam pójść do złotnika (naprzeciwko sklepu chińskiego) aby pooglądać biżuterię. Po przywitaniu się z pracownicą zaczęłam oglądać świecidełka. Wybór nie był duży a ceny bardzo wysokie, nieadekwatne. Pracownica moim zdaniem była trochę nachalna- ciągle dopytywała się czy coś pokazać, a może to się podoba, a może to. Podziękowałam i wyszłam ze sklepu.
Postanowiłam pójść do sklepu z odzieżą używaną PSS. Wchodząc zauważyłam, że w oczy rzuca się dobrze widoczna cena tego dnia. Ubrania wisiały na wieszakach, wyglądało to nawet dobrze. Ubrania były posegregowane według kategorii- męskie, damskie i dziecięce. Pracownice są jakby naburmuszone, mało zainteresowane.
Postanowiłam pójść do sklepu z odzieżą używaną. Wybrałam sklep na ulicy Batorego. W lokalu było czysto, nie pachniało brzydko np. rzeczami używanymi. Przywitana przez pracownicę wzięłam koszyk i zaczęłam wybierać rzeczy. Koszt ubrań za 1kg to bardzo nisko koszt, a w koszach czasami można znaleźć całkiem ładne rzeczy. Jedynym minusem dla sklepu jest to, że ubrań trzeba szukać w koszach (nie wiszą na wieszakach).
Apteka znajduje się w budynku ośrodka zdrowia. Do apteki prowadzą schody a także podjazd dla osób niepełnosprawnych . W aptece nie było akurat klientów piersze okienko obsługi klienta znajduje się na przeciwko drzwi wejściowych. Apteka jest w środku raczej mała. Obsługa odbywa się natychmiast po wejściu. Farmaceutka jest miła a w środku panuje czystość.
Wejście do supermarketu znajduje się w dogodnym miejscu od strony rynku tuż za przejściem dla pieszych. Po wejściu na pierwszym planie po prawej stronie stoją wózki sklepowe , po lewej natomiast półka z koszykami na drobne zakupy. Wystrój sklepu skromny choć estetyczny. Asortyment logicznie umiejscowiony. Po kupieniu napoju udaję się do kasy głównej. Otwarta jest tylko jedna kasa ponieważ w sklepie niema akurat wielu klientów. Pani kasjerka miła i uprzejma. Istnieje możliwość płacenia kartą kredytową.
Wczoraj weszłam do apteki, w której do tej pory często robiłam zakupy apteczno-kosmetyczne z zamiarem kupienia pi;ingu enzymatycznego. Wnętrze apteki zostało mocno przemeblowane i musiałam obejrzeć na nowo wszystkie półki, aby znależć poszukowany kosmetyk. Apteka jest dość duża, ma część samoobsługową i obsługiwana przez farmaceutki. Ze zdziwieniem zauważyłam, że oferowany asortyment mocno zubożał, nie było wielu towarów, które wcześniej widziałam. Wyszłam bez zakupów. Zaopatrzenie w kosmetyki i parafarmacetyki niestety znacznie gorsze niż dotąd.
Obsługa jest bardzo miła i rzetelna. Każdy pracownik nosi firmowe koszulki lub fartuszki dla promocji sklepu. Obsługa Zawsze informuje o promocjach obowiązujących w sklepia, oraz poleca różne produkty np. wędliny. Ceny nie są zbyt wygórowane, choć nie są też niskie, ale jakość produktów jest bardzo dobra. Nigdy jeszcze nie czekałam w kolejce do kasy dłużej niż 5 minut, zatem obsługa jest szybka. Dostępność produktów również jest dość duża jak na osiedlowy sklep. Sklep jest przestronny i urządzony w taki sposób, by wszystko łatwo było znaleźć, a produkty objęte promocją zawsze stoją tak ustawione, że nie sposób ich zauważyć.
Podczas zakupów w dziale owoce/warzywa zastałam 2 różne ceny moreli. Jedna - atrakcyjna i zachęcająca do zakupu widniała powyżej półki w tymi owocami i bardzo rzucała się w oczy. Druga natomiast (wyższa o 2 zł) znajdowała się przy samej półce. Pracownik działu, zapytany przeze mnie o to, dlaczego są dwie ceny i która jest właściwa, odparł, że "promocja była do wczoraj i już nie obowiązuje" i pospiesznie usunął plakat z ceną (dodam, że na plakacie podana była informacja o dniu rozpoczęcia promocji, ale daty jej zakończenia nie było). Następnie zapytałam o cenę wyłożonych do sprzedaży koszyczków z brzoskwiniami (waga 1 kg). Pan uprzejmie odpowiedział, że znajduje się przy nich cena i akurat są w promocji po 2,99zł. Istotnie, informacja z taką ceną tam była,nawet dwie, jednak dotyczyła koszyczków 0,5 kg, których tam w ogóle nie było. Wyraźnie zaskoczony pracownik przyznał mi rację, a następnie zaoferował, że osobiście sprawdzi właściwą cenę na czytniku. Uważam, że sposób ulokowania cen mógł wprowadzić wielu klientów w błąd. Do samego pracownika działu nie mam zastrzeżeń.
Ta firma prawdopodobnie ma mało klientów i dlatego próbuje ich zyskać, zachęcając ludzi tym, że rzekomo wygrali dofinansowanie o wartości 1350 zł na naukę w ich szkole. Tak samo było w moim przypadku, wzięłam udział w konkursie, a następnego dnia otrzymałam już telefon od nich, że wygrałam i zostałam zaproszona na rozmowę wstępną. Gdy znalazłam się na miejscu, okazało się, że muszę płacić normalnie za kurs, a ta moja wygrana może będzie a może nie bo ja się jedynie zakwalifikowałam do walki o nią. Pewnie żadnej nagrody nigdy nie będzie. Jedynym plusem jest to, że pracownicy są strasznie mili i reprezentacyjni.
Stacja benzynowa usytuowana jest zaraz na skrzyżowaniu między Świętochłowicami, a Chorzowem. Podjechałem na stację, wizualnie spojrzałem na czystość jaka w obrębie obiektu panuje. Wszystkie miejsca były czysto i schludnie uprzątnięte. Po zatankowaniu udałem się do sklepiku. Sklepik był czysty, a obsługa miła. Jednak cena paliwa jest stosunkowa droższa niż do innych stacji typu Statoil, czy Lukoil.
Udałem się do sklepu mięsnego po produkty niezbędne na obiad. W sklepie obsługiwała jedna ekspedientka, a w kolejce byłem trzeci. Wyjątkowo byłem zdziwiony faktem że w chłodniach bardzo mała ilość asortymentu, nie było nic z wędlin ciekawego co bym mógł ulegnąć pokusie. Mięso w chłodni również w małych ilościach, a żeby dowiedzieć się o cenę należy zapytać. Miejscami płytki na ścianach od dołu były brudne, a reszta sklepu utrzymana w czystości.
Na zewnątrz widać ładnie wykonana ekspozycję leków. Apteka z zewnątrz posiada reklamy, w postaci plakatów itp, które są czytelne i kolorowe. Czynne były dwa stanowiska kasowe, a za nimi czysto i schludnie ubrany personel. Kolejki były dość spore, może to spowodowane tym, że stojąc w kolejce usłyszałem od innych klientów że jest to apteka dość tania i posiada ceny atrakcyjne leków. Gdy nadeszłą moja kolej, Pani szybko zrealizowała receptę, była bardzo miła, a na opakowaniu napisała długopisem sposób dawkowania leku.
Przed wejściem do piekarni było czysto. Zaraz przy wejściu po prawej stronie widoczna była codzienna prasa która ustawiona była na dużym ościennym wieszaku. Ustawiłem sie w kolejce i oczekiwałem na obsługę. Pani w wieku ok 40 lat powitała słowami dzień dobry. Poprosiłem o razowe pieczywo, pani pokroiła je i estetycznie zapakowała. Na koniec życzyła miłego i przyjemnego dnia. Bardzo miła obsługa.
Przemieszczając się w centrum miasta, podjechałem w pobliskie miejsce i udałem się do Stokrotki. Sklep z zewnątrz był czysty, gablota reklamowa z aktualnymi plakatami, kosz na śmieci opróżniony. Gdy udałem się do wnętrza sklepu wziąłem wózek i bezpośrednio udałem się na stoisko z pieczywem, później na stoisko z mięsem i do kasy. Wyłożyłem towar, ekspedientka zaczęła kasować produkty. Podała kwotę do zapłaty i paragon wraz z resztą otrzymałem do ręki. Nie zostałem powitany przez kasjerkę i niepożegnany.
Bank godny polecenia. Pracownicy godni zaufania. Zawsze wszystko dokładnie wytłumaczą. Rzetelni pracownicy oraz właściwe podejście do klienta. Nigdy nie spotkałam się z niemiłym nastawieniem , a bywam tam regularnie.Jedynym minusem tego banku są zbyt długie kolejki do kas oraz do stanowiska obsługi klienta indywidualnego. Ogólnie mówiąc: bank dobrze prosperujący
Dziękujemy za Pani pozytywną ocenę i dokonanie obserwacji. Nasz bank opiera swoją strategię na dostarczaniu klientom najwyższej jakości serwisu oraz bardzo dobrych produktów i usług. Stale też doskonalimy procesy gotówkowe i pracujemy nad rozwiązaniami pozwalającymi oszczędzić czas przez klientów odwiedzających placówki bankowe ING Banku Śląskiego. Raz jeszcze bardzo dziękujemy za Pani opinie i zapraszamy do skorzystania również z bankowości elektronicznej.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.