Opinie użytkownika (83698)

Wizyta na firmowej...
Wizyta na firmowej stacji paliw sieci Lotos. Cel: zatankowanie auta. Na stacji jest dobudowywana myjnia, co oczywiście wiąże się z niekorzystnym wyglądem placu budowy, ale jest to teren oznakowany, zabezpieczony i nie powinien być przedmiotem negatywnej oceny. Wystrój stacji oraz ceny atrakcyjne. Panuje ład i porządek. Obiekt doskonale oświetlony. Towary bardzo dobrze wyeksponowane. Stroje pracowników ładne i czyste. Po wejściu jestem błyskawicznie zauważony i powitany. Trafiam do Pani Asi i jestem bardzo mile obsługiwany. Pani ta z uśmiechem odpowiada na wszelkie moje zapytania. Nie widać jakiegokolwiek zniecierpliwienia czy znudzenia. Uśmiech i chęć pomocy są ewidentnie widoczne. Żadne z moich pytań nie pozostaje bez odpowiedzi. Nawet chęci wykraczają poza moje oczekiwania. Przyrządzenie przekąski również nie sprawia trudności i jest wykonywane nadal z chęcią i uśmiechem. Dużo jeżdżę po kraju, dużo tankuję i o tak późnej porze taki poziom obsługi to jednak nie tylko nie codzienność, ale nawet zaskoczenie. Pozytywne zaskoczenie. W moim przekonaniu Klient wychodzi w pełni zadowolony.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

LOTOS

Placówka

Szczecin, Batalionów Chłopskich 22-23

Nie zgadzam się (1)
Udałem się na...
Udałem się na zakupy do hipermarketu Auchan mieszczącego się na obrzeżach Szczecina. Do sklepu wszedłem około 21:40. Zarówno przed sklepem, jak i w środku panuje ład i porządek. Przed hipermarketem duży, pojemny i oczywiście darmowy parking. Do marketu można dojechać linią 61B. W samym sklepie towar jest ładnie wyeksponowany, czytelnie oznaczony cenami. Obiekt posiada monitoring, co wyklucza bezpośrednie śledzenie przez agentów ochrony. Część artykułów jest oznaczona etykietą skarbonka, co oznacza, że na dodatkowe konto wpływają wirtualne pieniądze które można potem wykorzystać na dowolne zakupy w hipermarkecie. Oferta towarów bardzo ciekawa i ceny zazwyczaj atrakcyjne. Na zawiadomienie personelu o kończącym się terminie ważności następuje natychmiastowa reakcja i podziękowanie. Niestety teraz pora na negatywne opinie: 1. Oznaczenie towarów podlegających programowi Skarbonka bardzo nieczytelne. Niemal za każdym razem należy sprawdzić za pomocą czytnika czy to na pewno ten produkt, czy też ten obok. 2. Od około godziny 21:45 pracownicy zakrywają roletami lodówki co wyklucza w zasadzie dokonywanie zakupów na tych działach. 3. Jeszcze wcześniej usuwane jest pieczywo i zbierane do wielkich worków To również wyklucza zakup tego asortymentu i aż żal patrzeć ile pieczywa idzie na zmarnowanie, a ja jeszcze coś bym wybrał. 4. Na około 10 minut przed zamknięciem pracownicy grupują się w głównych alejkach. Stoją śmiejąc się głośno, żartując między sobą i z nieukrywaną złością patrzą na klientów, którzy jeszcze dokonują zakupów. 5. Jakiś pracownik (kierownik kas?) stoi w alejce przed ich linią i demonstracyjnie patrzy na zegarek co jasno sugeruje, że jesteśmy już niepożądanym gościem. O godz. 21:56 udaję się do kasy gdzie jestem miło obsłużony przez Panią kasjerkę, Pani grzecznie mnie wita i jeszcze bardziej miło żegna zapraszając ponownie. I znów czar pryska... (jest godzina 21:57) Biegnie alejką za kasami Pani w firmowym stroju Auchan i krzyczy na cały głos cytat: "Ściągajcie rolety! Kierować ludzi tam! Biegiem!" Nie umiem jednocześnie powiedzieć czy był to krzyk w moim kierunku, czy też ochrony, ale poczułem się naprawdę podle. Podsumowanie: Towar, ceny i wystrój sklepu atrakcyjny, obsługa przy kasach miła i jednocześnie okoliczności, które dyskwalifikują totalnie. Czyli miks pozytywów i negatywów z przewagą tych drugich. Niestety chamstwo, którego tam doświadczyłem zatarło pozytywy, których ten sklep ma również bardzo wiele. Szkoda.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Auchan

Placówka

Szczecin, Ustowo 45

Nie zgadzam się (1)
Postanowiłam pójść do...
Postanowiłam pójść do biblioteki, bo akurat były dostępne książki, na które od dawna czekałam. Najpierw sprawdziłam w domu w wyszukiwarce internetowej biblioteki sygnaturę książki, aby nie obciążać tym obowiązkiem pani w bibliotece,a poza tym skrócić sobie stanie w kolejce. Po wejściu do biblioteki zastałam oczywiście bardzo przyjemną atmosferę, cieplutko, czyściutko i bardzo cicho. Nie zauważyłam śladu kurzu na półkach z książkami czy błota na podłodze. W bibliotece można było skorzystać z komputera i internetowej wyszukiwarki, było także kilka stolików i krzeseł przy których można było przeglądać prenumerowaną przez bibliotekę prasę, jak i książki. Wszystkie te udogodnienia były oczywiście bezpłatne, tak samo jak wypożyczanie książek. Można było także w razie potrzeby skorzystać z usługi ksero, odkserowanie jednej strony kosztowało 40 groszy. Bardzo ciekawym pomysłem jest też stworzony przez personel biblioteki kącik dla najmłodszych, w których jest kilka małych, kolorowych krzesełek i stoliczków przeznaczonych specjalnie dla maluchów. Dzieci mogą tam na spokojnie czytać sobie książki, bez obawy, że ktoś starszy będzie im przeszkadzał. Przy stanowisku przeznaczonym dla wypożyczających, na ladzie leżało mnóstwo książek, zarówno nowości, jak i starszych wydań. Można tam było znaleźć zarówno kryminał, jak i romans, ale biblioteka jest wyposażona także w książki z innych dziedzin, nie tylko powieści. Wszystkie książki były równiutko poukładane jedna na drugiej, ale można było je spokojnie przekładać, a jak się później przekonałam można było liczyć w tej kwestii na pomoc pani bibliotekarki. Była przede mną jedna pani, więc chwilę musiałam poczekać. W tym czasie pani bibliotekarka szukała książek dla pani stojącej przede mną w kolejce, była bardzo miła, starała się doradzić bardzo dobrze i trafić w gusta czytelnicze klientki. Pokazywała po kolei najciekawsze jej zdaniem książki, omawiając przy okazji bardzo krótko treść książki. Była bardzo zaangażowana w swoje obowiązki i widać było, że jest to jej pasja, którą w dodatku potrafi zarażać. Kiedy pani przede mną przeglądała książki zaproponowane przez bibliotekarkę, to bibliotekarka obsługiwała mnie. Bardzo szybko znalazła na suto zastawionych półkach moje książki wypisane wcześniej na karteczce i podała mi je równie szybko. W rezultacie moja wizyta w bibliotece trwała około 4 minut.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Miejska Biblioteka Publiczna Piotrków Trybunalski

Placówka

Piotrków Trybunalski, Belzacka 66

Nie zgadzam się (0)
Podczas moich ostatnich...
Podczas moich ostatnich zakupów poznałam Biedronkę od zupełnie innej strony, nie tylko jako market spożywczy, ale także jako sklep oferujący ciekawe rzeczy w promocyjnych cenach. W czasie mojej wizyty w sklepie, przechadzając się między półkami natrafiłam na kosze, w których znajdowały się „atrakcje Biedronki”, a wśród nich mnóstwo artykułów przemysłowych bardzo przydatnych w kuchni. Znalazłam między innymi bardzo fajny zestaw pojemniczków plastikowych, składający się z pięciu sztuk pojemników o rożnej pojemności. Największy z nich miał pojemność 2 litry, a najmniejszy 0,4 litra. Były to pojemniki hermetycznie zamykane, posiadające szczelne zamknięcie podciśnieniowe, a przede wszystkim nadające się do przechowywania zarówno żywności gorącej, jak i żywności przechowywanej w zamrażalniku. Oczywiście nie mogłam przepuścić takiej okazji, bo nie dość, że fajne to jeszcze tanie. Cały zestaw kosztował tylko 12,99 zł. Drugą fajną rzeczą, która wpadła mi w oko były super zestawy filiżanek z małymi talerzykami na ciasto. Zestaw obejmował 6 filiżanek i 6 talerzyków, a kosztował 29,99 zł. Zarówno talerzyki, jak i filiżanki były dostępne w różnych kolorach i naprawdę ciekawych wzorach. Ponadto były bardzo poręczne i wcale nie takie malutkie jak na filiżanki. Wszystkie opisane zestawy, zarówno filiżanek, jak i pojemników plastikowych wyłożone były ładnie jeden obok drugiego na dużym stoliku przypominającym metalowy kosz. Ekspozycja wystawiona była na środku hali, ale jednocześnie bardzo blisko kasy, tak że nie można było przejść obojętnie obok takiej wystawy. Wszystkie produkty były szczelnie zapakowane, ale jednocześnie miały przezroczyste opakowania, więc można było je oglądać, ale bez zostawiania śladów palców, itp. Żadne z pudełek nie nosiło śladów otwierania, a produkty w pudełkach wyglądały jakby zdjęto je przed chwilą z taśmy produkcyjnej. Bardzo spodobał mi się sposób wyeksponowania tych produktów, żaden produkt nie był podniszczony, produkty nie leżały też jeden na drugim lub co gorsza w jakimś ciasnym koszyku na „kupce”. Obok koszy panował porządek taki sam jak wewnątrz nich, wszystkie towary były ładnie poukładane, wszędzie było czysto. Zauważyłam tylko jeden taki mało istotny defekt, na jednym z produktów umieszczonych w koszu stał sobie jogurt... Najwidoczniej ktoś po drodze do kasy zrezygnował z niego i odstawił na bok, a obsługa zwyczajnie nie zauważyła tego faktu. Zresztą przechadzając się po sklepie nie zauważyłam żadnej osoby z obsługi sklepu, jedną jedyną osobą pracującą w tym markecie była pani przy kasie. Pani kasjerka była wyjątkowo operatywna, bo pomimo ciągle napływających do kasy klientów bardzo sprawnie wszystkich obsługiwała. Poza tym bardzo bardzo miła dla wszystkich klientów i z zadowoleniem wykonywała swoje obowiązki. Moje stanie w kolejce ograniczyło się do max jednej minuty, a ponadto płacąc za zakupy wysokim nominałem banknotu kasjerka bardzo szybko wydała mi resztę. Bardzo często spotykałam się z sytuacją, że w kasie nie mieli drobnych, a pani nie miała jak mi wydać reszty i biegała po innych kasach, a tu proszę... Niespodzianka! I za to właśnie lubię Biedronkę, zawsze potrafi mnie zaskoczyć.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Biedronka

Placówka

Rzeszów, Piłsudzkiego 34

Nie zgadzam się (2)
Udałam się do...
Udałam się do Centrum Handlowego w celu zakupu papieru fotograficznego do drukarki atramentowej. Bez problemu znalazłam regał na którym powinien się znajdować towar - ku swojemu osłupieniu stwierdziłam właściwie pustą półkę. na której leżały rozrzucone 4 "paczki" z papierem - wszystkie były porozrywane, uszkodzone, w jednej zamiast 20 arkuszy były tylko dwa! Opuściłam salę ogólną w nadziei, że dokonam zakupu albo w sklepie Kodaka (dysponowali jedynie papierem dla profesjonalistów w cenie 120 zł za paczkę), w sklepie Vobis (nie prowdzą takiej sprzedaży), a wreszcie w sklepie RTViAGD (chwilowy brak towaru). Z hipermarketu wyszłam z przysłowiowym kwitkiem.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Tulipan

Placówka

Łódź, Centrum Handlowe Tulipan ul Piłsudskiego 94

Nie zgadzam się (3)
W ciągu ostatnich...
W ciągu ostatnich dni korzystałem z usług firmy kurierskiej K-EX dwukrotnie. Najpierw musiałem wysłać przesyłkę do Łodzi i z wyliczeń w porównywarce internetowej okazało się, ze mają jedną z lepszych ofert. Bałem się jednak, że niska cena usługi niesie za sobą niską jakość obsługi. Na szczęście wszystko zostało załatwione na najwyższym poziomie. Jednego dnia wybrałem firmę K-EX i zapłaciłem on-line za przesyłkę. Drugiego dnia był u mnie kurier a trzeciego odbiorca otrzymał przesyłkę! Dlatego też, przy zakupie towaru przez internet i mając do wyboru kilka firm kurierskich znów wybrałem K-EX. Scenariusz był identyczny bo w czwartek zrobiłem zakup przez internet a w poniedziałek około południa towar miałem w domu. Z czystym sumieniem polecam wszystkim usługi firmy kurierskiej K-EX!

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

K-EX

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Sklep chiński ma...
Sklep chiński ma duży wybór asortymentu jednak obsługa gapi się na ciebie jak byś był potencalnym złodziejem od tamtej pory zniechęciłam się do tego sklepu i tam nie kupuje, jest to bardzo nieprzyjemne . Nikt nie podejdzie nie zapyta się czy w czymś pomóc . Zero zainteresowania,pewnie taka kadra się trafiła nie we wszystkich sklepach tak jest:)

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

SKLEP CHIŃSKI

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (3)
Sklep na ogół...
Sklep na ogół przyjemny tylko ceny są koszmarnie drogie, chodzę tam sporadycznie tylko wtedy gdy mam jakiś rabat do wykorzystania. Odzież dobra jakościowo i pewnie też z tąd tak droga cena. Duży wybór zabawek. Obsługa profesjonalna i miła. Coraz częściej spotykam się z opinią iż Smyk jest zbyt drogi.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Smyk

Placówka

Nie zgadzam się (6)
W tym dniu...
W tym dniu udałam się do Lidl zobaczyć jakie są oferty. Przyznam że rzdko jestem w tym sklepie bo mi nie po drodze jednak jak juz jestem to kupuje ubranka dla dzieci bo naprawdę są bardzo dobre jakościowo miękkie w dotyku żadna tam chińszczyzna tylko 100% bawełny. Naprawdę polecam ten sklep gdyż podobają mi się akcje takie jak np. dania włoskie i wszystko wtedy jest z tej dziedziny a makarony rewelacja:) I obsługa miła, kiedy bym nie weszła do sklepu to tłum ludzi polecam, zasługuje na miano JAKOŚi :)

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

LIDL

Placówka

Nie zgadzam się (9)
Byłem ostatnio z...
Byłem ostatnio z Mamą w tym sklepie na zakupach, jako że oferują wyłącznie odzież damską to miałem sporo czasu, by obejrzeć jak funkcjonuje ten salon. Na zmianie była tylko jedna osoba, co wg mnie jest to za mało. Ekspedientka w czasie naszego pobytu przeceniała i układała biżuterię, lecz gdy moja Mama ją zapytała o cenę, ta od razu oderwała się od zajęcia i sprawdziła cenę, a następnie zaproponowała kilka innych produktów w niższej cenie. Zauważyłem też, że innym również z zaangażowaniem pomagała. Klientce, która zapytała o długie kolczyki, pokazała 3 różne produkty, a innej, która się wahała nad zakupem, powiedziała, że może kupić teraz spodnie, a w domu przemyśleć czy jej odpowiadają i jakby się rozmyśliła to może zwrócić towar. W sklepie panował porządek, ubrania były równo poukładane na meblach, podłogi i przymierzalnie były czyste.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Orsay

Placówka

Bydgoszcz, Rejewskiego 3

Nie zgadzam się (2)
Lubię w kawiarni...
Lubię w kawiarni Pikawa oryginalny wystrój oraz to, że stolików w środku jest aż tyle, że nawet w godzinie szczytu jest szansa na znalezienie wolnego miejsca - moje ulubione znajduje się przy akwarium z rybkami. Kawy i herbaty rozśmieszają fikuśnymi nazwami, są w przystępnych cenach i wyśmienicie smakują.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Pikawa

Placówka

Gdańsk, Piwna 5/6

Nie zgadzam się (2)
W sobotę byłem...
W sobotę byłem na zakupach w bydgoskim Leroy Merlin. Sklep jest bardzo dobrze oznaczony, więc bez problemów znalazłem poszukiwane produkty. Wszędzie panował porządek, ceny na półkach były aktualne, a promocje dobrze wyeksponowane. Na sali widoczna była też obsługa, zauważyłem też, że pracownik działu art. sanitarne bardzo fachowo pomagał klientom. Używał zwrotów grzecznościowych, szukał alternatywnych rozwiązań i był pewny siebie, widać było, że jest specjalistą w tym temacie. Przy kasie powitała mnie młoda kasjerka, zapytała się czy chcę fakturę czy paragon, na pytanie odnośnie zwrotów poprawnie i z chęcią odpowiedziała (później zauważyłem dużą tablicę dot. zwrotów). Na zakończeniu transakcji podziękowała mi za zakupy i pożegnała.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Leroy Merlin

Placówka

Wrocław, Rejewskiego

Nie zgadzam się (0)
Do restauracji przybyliśmy...
Do restauracji przybyliśmy przed godzią 13. Odrazu dostrzegł nas kelner i zaproponował stolik. Na menu również nie musieliśmy długo czekać. Zamówione pozycje otrzymaliśmy szybko ( napoje ) , synek swój lunch też otrzymał bez zbędnej zwłoki , danie bardzo mu smakowało . Sok dla dziecka, zgodnie z umową był ciepły . W restauracji panowała przyjemna atmosfera, kelner panował sprawnie nad obsługą wszystkich stolików. Dzięki temu zdążyliśmy na film w Multikinie, na który mielismy wykupione bilety. Jedyne co raziło , to pani za barem ostentacyjnie memłająca jakieś jedzenie i wypinająca się . Ogólnie wrażenia pozytywne. Jakośc restauracji, szybkość fastfoodu.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Sphinx

Placówka

Warszawa, Al. Komisji Edukacji Narodowej 60

Nie zgadzam się (2)
14.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za przekazanie obserwacji dotyczącej wizyty w restauracji Sphinx. Zadowolony Gość to cel naszego działania, dlatego jest nam niezmiernie miło, że udało nam się sprostać Państwa oczekiwaniom zarówno pod względem jakości serwowanych dań i jak poziomu obsługi. Jednocześnie Pani opinia sprawi, że nadal będziemy dokładali wszelkich starań, aby zagwarantować naszym Gościom pyszne danie, profesjonalną obsługę oraz niepowtarzalny podczas wizyt w naszych restauracjach. Serdecznie zapraszamy do sieci restauracji Sphinx i liczymy, że kolejna wizyta pozostawi równie miłe wspomnienia jak ta poprzednia. Pozdrawiam, Sfinks Polska S.A.
Po raz drugi...
Po raz drugi udałem się do tej wietnamskiej restauracji w przeciągu miesiąca. Restauracja położona jest przy obwodnicy miasta. Nie jest zbyt widoczna z trasy, nie ma praktycznie żadnego plakatu reklamowego. Sam budynek jest bardzo słabo oświetlony. Wieczorem przypomina raczej zamknięty lokal. Przed budynkiem znajduje się dość obszerny parking. Po wejściu do budynku znajdujemy się w pierwszej sali restauracji, w której znajduje się bar. Zazwyczaj przy barze można spotkać kilku klientów oraz personel. Sala ta jest dość dobrze oświetlnoa. Druga sala jest bardziej przestronna. Oświetlenie jest już nieco skromniejsze. Między niektórymi stolikami ustawione zostały parawany, dzięki czemu możla liczyć na więcej intymności. Z głośnika sączy się muzyka azjatycka. Karta dań jest dość rozbudowana. Na początek nowości, następnie specjalności zakładu, ale to są raczej zestawy dla minimum dwóch gości. Karta zawiera sporą liczbę dań z drobiu, wieprzowiny, wołowiny i ryb. Dziś zdecydowałem się na rybę. Wybrałem nowość - halibut z imbirem. Według kelnerki, halibot miał być w postaci filetu. Wszystkie ryby są wcześniej smażone i są to ryby z ośćmi. Do wyboru miałem również Doradę w warzywach, ale według informacji kelnerki, dorada miała być smażona w całości. Ostatecznie zdecydowałem się na rybę z imbirem. Kiedy podano mi danie, okazało się, że ryba podana została w naczyniu z pokrywką, tak jak podaje się zupy. W środku, w gęstej cieczy wypełnionej zielonymi warzywami, znajdowały się dzwonka halibuta. To co dostałem, zupełnie mijało się z opisem kelnerki. Filet, to nie dzwonko z kręgiem w środku. Spożywanie dania było bardzo uciążliwe, ponieważ mięso ryby rozpadało się, wpadało do wywaru. Do dyspozycji miałem tylko widelec i nóż. Niech ktoś próbuje jeść zupę z wkładką za pomocą takiego zestawu sztućców. Nie byłem pewny, czy z wywaru udało mi się wyłowić fragment mięsa, czy ość. Danie zupełnie nieudane, choć w smaku bardzo dobre. W restauracji ktoś powinien nauczyć się jak przygotowywać bezpieczne posiłki. Do tego oświetlenie na sali nie pozwalało mi do końca widzieć co jest tak naprawdę w daniu. Przy drugiej wizytcie spotkała mnie przykra niespodzianka. Obsługa kelnerska dostateczna. Kelnerkę nie interesowało za bardzo jak mi danie smakuje, bo pewnie wiedziała, że nie do końca danie było udane. Moja pierwsza wizyta w tej restauracji była zupełnie inna. Kelnerka była bardziej otwarta, danie bardziej udane. Potwierdziła się obiegowa opinia, że standard obsługi i jakość dań nie jest wyrównana. Ktoś pownien nauczyć się, ze do zupy nie daje się ryby z ością, tym bardziej dzwonka. Rozumiem, być może tak jada się w Wietnamie, ale to restauracja w Polsce i obowiązują standardy bezpieczeństwa żywności europejskie. Raczej już nie zamierzam próbować żadnejgo dania w tej restauracji.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Long-Phung

Placówka

Rzeszów, Aleja Armii Krajowej

Nie zgadzam się (1)
Wybrałam akurat tą...
Wybrałam akurat tą aptekę, gdyż mam do niej najbliżej. Musiałam kupić tylko jeden lek i miałam nadzieję, że ten zakup nie zajmie mi zbyt dużo czasu. Apteka znajduje się w pasażu popularnego marketu, więc liczyłam się z taką ewentualnością, że będzie długa kolejka. Jednak zaraz po wejściu do apteki zostałam miło zaskoczona. Otwarte były dwa stanowiska obsługi, przy każdym znajdował się tylko jeden klient. Podeszłam do jednego z nich i zaraz pan siedzący za ladą poprosił mnie do kasy. Okazało się, że tabletki, które kupuję notorycznie zdrożały o kilka złotych. Albo ta apteka oferowała produkty o zawyżonych cenach. Otóż przedtem płaciłam za nie 38 zł, natomiast dzisiaj zapłaciłam 42,99 zł. Wiem, że tabletki antykoncepcyjne nie są refundowane i trzeba trochę zainwestować, ale nie aż taką cenę... Jak się później okazało w innej aptece były o wiele tańsze. Ale wracając do tej apteki, to nie tylko cena leku mi się w niej nie spodobała. Za ladą siedział farmaceuta, który był wyraźnym przeciwnikiem klientów. Patrzył na wszystkich dziwnym wzrokiem, nie odpowiadał na pytania w normalny sposób tylko półsłówkami, coś tam mruczał pod nosem. Nie był zbyt miły, nie utrzymywał kontaktu wzrokowego z klientem i ogólnie nie sprawiał wrażenia zachęcającego do zakupów. Na szczęście mogłam szybko opuścić stanowisko obsługi i nie musiałam dłużej tolerować tej atmosfery pełnej napięcia, jaka utrzymywała się przy nim. Poza tymi nieprzyjemnościami zauważyłam w aptece także przyjemne rzeczy. Wszędzie było bardzo czysto, wszystkie leki na półkach były ułożone bardzo równo. Na podłodze nie zauważyłam śladu kurzu, błota czy choćby wody, a na dworze była nieznośna chlapa i padał deszcz. Ponadto na terenie apteki było kilka krzesełek dla klientów i mały stoliczek, na którym leżały i ulotki informujące o aktualnych promocjach w aptece. Na wyposażeniu apteki znajdował się też aparat do pomiaru ciśnienia, z którego mogli korzystać klienci, oczywiście bezpłatnie. Znalazłam jeszcze jeden pozytywny aspekt tej apteki: była czynna przez cały dzień, od 8-ej rano do 21-ej. No i może jeszcze to, że przy okazji wizyty w aptece można tez zrobić zakupy w pobliskim markecie.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Dr.Max

Placówka

Piotrków Trybunalski, Wojska Polskiego

Nie zgadzam się (1)
I znów na...
I znów na tapetę trafiają, pożal się Boże, "delikatesy" Piotr i Paweł. Zaczyna się kolejna wojna o butelki. Przez ostatnie kilkanaście tygodni na automacie do odkupu butelek wisiała kartka informujaca, że DZIŚ automat nieczynny. I zmiana - automat zniknął, natomiast ekspedientka odbierająca butelki w dziale monopolowym (na którą trzeba było czekać) zażądała paragonu!!! Na jakiej podstawie? - Kierownik kazał!!! Kierownika nie było. na mocy postanowienia Kierownika musimy teraz kolekcjonowac paragony. To juz chyba było?

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Piotr i Paweł

Placówka

Wrocław, Świeradowska 51

Nie zgadzam się (7)
Poszłam do sklepu...
Poszłam do sklepu z wędlinami, żeby trochę uzupełnić zapasy w lodówce, ale chciałam kupić coś innego niż zwykle, bo tam wędlina co zwykle kupuję trochę już mi się „przejadła”. Miałam nadzieję, że będzie coś ciekawe i niedrogiego. Trafiłam bardzo dobrze, bo akurat nie było żadnych klientów w sklepie i mogłam na spokojnie, a równocześnie bez czekania zrobić zakupy. Od razu przy wejściu powitała mnie miła ekspedientka, pytając w czym może mi pomóc. Nie byłam zdecydowana na nic konkretnego, więc poprosiłam o poradę. Ekspedientka zaproponowała mi niedrogą golonkę w galarecie, która kosztowała tylko 13 zł/kg, a jak już później sama sprawdziłam była przepyszna, świeżutka i pachnąca. Zauważyłam, że sklep ma też w asortymencie pasztet drobiowy, więc też kupiłam sobie kawałek. Podobnie jak wędlina nie był bardzo drogi, tylko 11,45 zł za kilogram. Ponadto sklep posiadał w swojej ofercie mnóstwo wędlin, typu szynka, golonka, karczek, polędwica w cenach sięgających nawet 30 zł/kg. Jak już wspomniałam pani ekspedientka była bardzo zaangażowana w obsługę klienta, nawiązywała ze mną kontakt wzrokowy i doradzała jak najlepiej potrafiła. Zaznaczam, że wyśmienicie trafiła w moje gusta smakowe, a co najważniejsze moja wizyta w sklepie trwała do pięciu minut. Co do czystości w sklepie, czy ułożenia produktów w lodówkach nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszędzie było czysto, lodówki były świeżo wymyte, a wygląd zewnętrzny świadczył o zachowaniu norm higienicznych wymaganych w tego typu sklepach.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

ZAŁOGA

Placówka

Piotrków Trybunalski, Łódzka

Nie zgadzam się (1)
Przed wejściem do...
Przed wejściem do sklepu w równych rzędach stały wózki, obok nich - tablica informacyjna z aktualną ofertą sklepu. Nie dostrzegłam żadnych nieczystości w jego pobliżu. Dużym udogodnieniem dla klientów są znajdujące się tuż przy wejściu zamyka na kluczyk szafki na zakupy oraz bankomat. Po skorzystaniu z bankomatu wzięłam mały koszyk i przeszłam przez obrotową barierkę. Do koszyka włożyłam kilka produktów,tj. wodę sok, olej. Gdy spostrzegłam jednego z pracowników zapytałam, gdzie mogę znaleźć jajka. Pracownik uprzejmie wyjaśnił, gdzie należy ich szukać, podał cenę i pożegnał mnie uśmiechem, wracając do wykładania produktów na półkę. Poszukiwany produkt znalazłam bez problemu, był dokładnie tam, gdzie pokierował mnie pracownik. Nie spiesząc się z zakupami, przyjrzałam się rozmieszczeniu towaru oraz pracy personelu. Asortyment był schudnie poukładany zarówno na półkach jak i w koszach. Warzywa były świeże, choć widać było puste kartony, najwyraźniej towar nie był na bieżąco uzupełniony.Towary promocyjne były wyraźnie oznaczone, można było je znaleźć bez problemu. Po znalezieniu wszystkiego co było mi potrzebne udałam się do kasy. Miałam do wyboru dwa stanowiska, reszta była zamknięta.Stanowisko było schludne. Pani Kasjerka - ubrana w standardowy uniform przywitała mnie uśmiechem. Produkty zostały szybko skasowane, a reszta sprawie wydana. Pani Kasjerka, cierpliwe czekała aż zapakuję zakupy, następnie pożegnała mnie uśmiechem i słowami" Do widzenia zapraszamy ponownie". Podsumowując , wyposażenie sklepu jest na dość wysokim poziomie,ale czasem można zauważyć braki poszczególnych produktów. W sklepie, przy wejściu, na półkach, podłodze i przy kasach panuje porządek. Pracownicy są pomocni i kulturalni.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

Biedronka

Placówka

Nowy Dwór Gdański, Warszawska 2B

Nie zgadzam się (1)
Zawsze byłam zadowolona...
Zawsze byłam zadowolona z usług tego sklepu, a teraz mogę spokojnie przyznać mu kolejny dodatni punkt. Otóż miałam zamiar kupić Dziennik Gazetę Prawną z bardzo ciekawym dodatkiem, ale idąc wcześnie rano do pracy zupełnie o tym zapomniałam. Już prawie zrezygnowałam z zakupu gazety, bo wychodząc z pracy dopiero po 19-ej nie miałam już żadnych szans na kupienie gazety, której cały nakład rozchodził się zazwyczaj już przed południem. Może w innych miastach sytuacja wygląda inaczej, ale w Piotrkowie chcąc kupić gazetę codzienną z ciekawym dodatkiem trzeba wstać wcześnie rano i od razu pobiec do kiosku... Ale pomyślałam, że może by tak sprawdzić, czy w kioskach w galerii nie został jeszcze jakiś egzemplarz. Mój wybór padł najpierw na Empik, bo w tym sklepie czuję się po prostu świetnie. Oczywiście na półeczce sklepowej z prasą codzienną znalazłam kilka egzemplarzy, a nie tylko jeden poszukiwanego przeze mnie Dziennika Gazety Prawnej. Obok leżały też inne gazety codzienne, także w wielu egzemplarzach. Zaskoczyło mnie także to, że pomimo wieczornej pory na półkach z prasą panował idealny porządek, jakby przed chwilą gazety tam położono. Na sąsiednich półkach było podobnie, czystość i idealne ułożenie produktów. Kupiłam sobie moją gazetkę za 6,99 zł, zaznaczam, że z bardzo ciekawym dodatkiem dotyczącym pracy w domu. Nie jest to drogo, bo gazeta bez dodatku kosztuje 2,99 zł. Obsługa przy kasie była bardzo miła, dość szybko obsługiwała klientów. Otwarte były 3 stanowiska kasowe, bo klientów było wyjątkowo dużo, ale nie trzeba było czekać zbyt długo w kolejce.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

empik

Placówka

Piotrków Trybunalski, Słowackiego 123

Nie zgadzam się (5)
Dziś odwiedziłam sklep...
Dziś odwiedziłam sklep obuwniczy w Galerii Słonecznej w Radomiu, było czysty a ekspozycja ułożona była schludnie, jednakże po tak dużym sklepie kręciła się tylko jedna eskpedientka. Po znalezieniu odpowiedniego dla mnie obuwia okazało się, że jednak nie ma mojego rozmiaru.Niestety nikt do mnie nie podszedł aby pomóc mi szukać odpowiednich pudełek z butami na półkach. Po kilku chwilach odnalazłam panią, która wycierała kurz z półek z pytaniem czy jest możliwość sprawdzenia czy w innym sklepie CCC w Radomiu dostanę swój rozmiar. Owa Pani podeszła do lady i kazała zaczekać bo niestety okazało się, że mają jakiś problem z komputerami i w tej chwili nie było możliwości sprawdzenia. Po kilku minutach udało się jednak sprawdzić i rzeczywiście mogłam je kupić w innym sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

24.01.2012

CCC

Placówka

Radom, Chrobrego 1

Nie zgadzam się (4)