Już cztery razy korzystałam z usług tego zakładu fryzjerskiego, co wcześniej mi się nie zdarzało. Miła, fachowa obsługa. Dobra jakość farb i innych kosmetyków. Bardzo dobra organizacja czasu pracy, nie ma opóźnień. Wizyty do godziny 12.00 mają 25% zniżkę. Ponadto jest karta stałego klienta, którą niestety otrzymuje się dopiero po 9 wizytach, to akurat uważam powinno być zmienione na mniejszą liczbę wizyt. Minusem są dość wysokie ceny w porównaniu z innymi zakładami. Jakość obsługi jest bardzo dobra, więc czasami warto zapłacić więcej i być zadowolonym z efektu końcowego.
Przede wszystkim obsługa: miła - Panie uśmięchnięte, pozytywnie nastawione do klienta; kompetentna - sensowne odpowiedzi na pytania, doradztwo; życzliwa - telefoniczne poinformowanie klienta o oczekującym towarze. Ponadto asortyment dobrej jakości i w przystępnej cenie. Promocje i karta klubowa uprawniająca do zniżek. Możliwość zwrotu towaru w ciągu 7 dni i wymiany w ciągu 30 dni. Dobrze rozmieszczone towary, nie ma ścisku na wieszakach. Sklep KappAhl w Galerii Olimp oceniam na 5.
Osoba odpowiedzialna za nalewanie paliwa nie wyszła nawet z budynku - czytała gazety.Tłuste "pistolety" do nalewania paliwa - diesel. Po wizycie na takiej stacji człowiek chcąc, nie chcąc musi skorzystać z WC, w celu umycia rąk. Brak pytania o chociażby płyn do spryskiwaczy czy też kartę na punkty. W sklepie czysto i schludnie.
Chciałam zwrócić uwagę na obsługę, która zawsze jest miła i pozytywnie nastawiona do klienta i przede wszystkich uśmiechnięta. Może nie wszystko jeszcze dobrze wiedzą, czasem się zakręcą. Jednak miło być obsługiwanym przez osoby, które wykazują choć ciut kultury osobistej. Tyczy się to wszystkich 3 stoisk.
Pomimo, że sklep jest ogromny to jeśli chodzi o pewne pozycje, to nie są one dostępne. Zaobserwowałam, że z nowości mamy prawie wszystko. Ale inne działy pozostawią wiele do życzenia. W szczególności dział językowy (język włoski np. wiele tych samych książek, ale dużego wyboru nie ma). Systematycznie pojawiam się w sklepie i nic się z tym nie robi.
W ubiegły czwartek wieczorem udaliśmy się ze znajomymi do klubu bilardowego Astoria w Lublinie. W lokalu znajdowało się kilku klientów. Lokal ma bardzo ładny wystrój jak na porządny klub bilardowy przystało. Znaleźć można tez bardzo wygodne skórzane kanapy. W środku znajdują się trzy stoły do grania w bilard i jeden do snookera. Wszystkie utrzymane w bardzo dobrym stanie. Ceny napojów przystępne – lany żywiec 5,5 zł. Klienci mają możliwość wyjścia na papierosa na balkon i obejrzenia skrzyżowania ul. Lipowej z Krakowskim Przedmieściem z lotu ptaka. Bardzo ciekawa inicjatywa dla gości, którzy nie mają ochoty na bilard w postaci gier planszowych udostępnionych klientom. Dostępne są mim. scrabble, monopol, domino, bierki i inne.
Markę średnio lubię. Ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym jak dobrze traktuje się klienta w tym sklepie. Pani już na samym początku mnie zauważyła, wypytała czego potrzebuję, na jaką okazję i itp.. Z przyjemnością doradziła, dała nawet kilak wskazówek w jakich krojach mogłoby być mi dobrze . Dziękuję bardzo i na prawdę polecam sklep.
Bardzo miła obsługa. Chętna do pomocy, wszyscy uśmiechnięci.Nikt nie robi problemu kiedy się o coś pytam, nikt nie odsyła do innej osoby. Tak mogłoby być w każdym sklepie. Asortyment pełny, choć często nie ma wszystkich numeracji. Ceny przystępne, w szczególności w czasie wyprzedaży. W kasie nie czekamy długo w kolejce.
Asortyment jaki posiada sklep jest na prawdę na dobrym poziomie. Możemy w nim znaleźć wiele artykułów. Jeśli chodzi o ceny, to są dość wysokie. Naliczana jest wysoka marża. Obsługę oceniam miernie. Panie w kasie nie potrafią powiedzieć zwykłego "dzień dobry".Nie wymagam uśmiechu, ale trochę kultury.
Asortyment sklepu na prawdę ogromny. Nie mam problemu z numeracją ponieważ zawsze jest wszystko. Niestety oczekiwanie przy kasie zawsze zajmuje około 15 minut a czasem nawet schodzi się to 30. Brakuje mi trochę organizacji w tym sklepie. Kolejki wynikają z bardzo dużej ilości zwrotów. Jedna Pani zajmuje się zwrotami, a druga obsługuję. To powinno się zmienić
Dniu wczorajszym na Krakowskim Przedmieściu byłem umówiony na spotkanie ze znajomymi. Jako że do spotkania pozostała jeszcze godzina postanowiłem wstąpić do jakiegoś lokalu. Początkowo wybrałem „Komitet”, ale po wejściu w bramę zauważyłem nowo otwarty bar „Wodopojka”. Ciekawa nazwa zaintrygowała mnie na tyle, że postanowiłem wstąpić. W środku nie było klientów, zamówiłem piwo i zająłem miejsce. W trakcie pobytu zwróciłem uwagę na ciekawy wystrój nawiązujący do wystroju lokali w lat osiemdziesiątych. Bar ma sprawiać wrażenie z jednej strony wagony Wars a z drugiej stołówki. Ceny bardzo przystępne – piwo butelkowe Perła 5zł. Czystość jak najbardziej zachowana, stoliki wytarte, podłoga bez zabrudzeń. Jedyne zastrzeżenia można było mieć do niezbyt przyjemnego zapachu spalonego tłuszczu dolatującego zza lady (kolejny element wystroju?) oraz głośno ryczący telewizor
Mając chwilę wolnego i by trochę ochłonąć po wizycie na poczcie postanawiam się wybrać na pobliski bazar Szembeka.
I o ile zważywszy na zmrok i niepogodę pora by się tam wybrać wydaje się nie za szczęśliwa to już zlokalizowane na jego terenie CH o tej samej nazwie nie nastręcza nam problemów.
Owoce, warzywa , nabiał czego dusza zapragnie.
Sprzedawane z kramu, okienka bądź tradycyjnie prowadzone jako lokal.
Wchodzę do firmowej piekarni Grzybki z warszawskiego Marysina .
Trochę przez sentyment, bo kiedyś byłam tu regularny gościem teraz już rzadziej bo nie mam ich po drodze a żeby specjalnie do piekarni jechać to ja tak nie konicznie.
Przy okazji czemu nie.
Lokal jest przestrony samoobsługowy , z asystą sprzedawcy – kasjera za lady który podaje ciasta i to co nie jest bezpośrednio dostępne.
O tej porze i może wybór nie jest pełny , świeci nieco pustkami acz w powietrzu wyraźnie czuć kuszący , intensywny zapach pieczywa.
Ja postanawiam się skusić na drożdżową bułeczkę ze szpinakiem.
Podkreślić należy że ciasto drożdżowe spychane jest nie co do niszy na rzecz francuskiego a szkoda bo to pierwsze bardziej mi pasuje.
Bułeczka choć ostatnia jest świeżutka, smaczna o wyważonym smaku farszu.
Przypomina mi że piekarnia ta faktycznie oferuje dobre i świeże pieczywo.
Wprowadza nowe smaki a te tradycyjne są również niczego sobie.
Nie zawiodłam się na produkcje.
Sklep usprawiedliwiam z braków, nie ma co nie potrzebnie generować zapasów.
Personel w strojach firmowych zajęty prywatną rozmową , ogranicza się praktycznie do skasowania i pobrania należności za towar.
A ceny tu mamy umiarkowane.
Już kieruję się do wyjścia gdy przechodząc koło sklepu Kakadu moją uwagę przyciąga gazetka z ofertą promocyjną a tam na pierwszej stronie bardzo atrakcyjna cenowo karma dla kota whiskas supreme.
3 plus 1 saszetka za 4,99.
I futrzak załapał się na przed świąteczną kampanię kuszenia klienta okazjami.
Bez problemu odnajduję Whiskasa, towar jest pogrupowany pod zwierzę pies kot, gryzoń, skrzydlate….
Uporządkowany, opisany cenowo spory wybór asortymentu .
I tego powszechnego i takiego dostępnego w sklepach zoologicznych.
Z tej drugiej grupy też się kici coś dla urozmaicenia dostanie.
Przy kasie szybciutko zostaję obsłużona.
Z uśmiechem w miłej atmosferze.
Stoisko wyspa jakich wiele w ciągach komunikacyjnych licznych galerii handlowych.
Każda podnajęta powierzchnia generuje jakże pożądane zyski a i oferta handlowo usługowa staje się bogatsza.
Taką kwadratową wyspą wydzieloną z białych wykończonych na wysoki połysk mebli i błyszczących gablot jest mieszcząca się na parterze CH Warszawa Wileńska
Kuchnia Brawaty.
Czy to spiesząc na podciąg czy też na zakupy nie sposób jej nie zauważyć.
Asortyment to gotowe wyroby garmażeryjne – kluski, pierogi ,naleśniki oraz surówki i sałatki.
Pysznią się one w eleganckich misach są wielce apetycznie i kuszą skosztuj mnie.
Z drugiej strony mamy podobny asortyment z tym że już na gotowo popakowany.
Wybór może i nie za wielki ale pozwalający wybrać coś dla siebie.
Personel tu trzy panie ubrane w stroje firmowe zajęte są sobą nawzajem , klienta nie zachęcają gdy ten przystaje i łakomie patrzy na te frykasy.
Ceny może i nie za niskie ale i nie takie by od czasu do czasu nie pozwolić sobie na małą podniebną przyjemność.
Wyroby które dziś kupuję nie zawodzą.
Są smaczne, naturalne i oczywista oczywistość świeże.
Miejsce zadbane czyściutkie spełnia wymogi sanitarne.
Polecam spróbować.
W miarę szybka obsługa, miłe ekspedientki służące poradą. Po remoncie apteka wygląda atrakcyjniej i klient ma lepszy widok na leki, można się bardziej rozejrzeć. Towar bardzo ciekawie wyeksponowany, pogrupowany a na górze widnieją duże napisy, więc jeśli czegoś szukamy wzrokiem, z pewnością uda nam się łatwo odnaleźć daną rzecz.
Duży wybór produktów. Łatwo znaleźć to, czego się szuka. Kolejki do działu mięsnego, mimo tego, że są duże, to szybko posuwają się do przodu, panie bardzo sprawnie i miło obsługują. Dziś nie spodobała mi się jedynie pogawędka jakiegoś pracownika co wniósł mięso na dział, bo klął a obok w kolejce czekało z mamą dziecko. Kasjerka była sympatyczna.
Obsługa była miła i szybka. Pani uśmiechała się do mnie i cierpliwie czekała aż dam jej wszystkie drobne. Sklep czysty, towar poukładany na swoim miejscu. Kasy prawie wszystkie były czynne, więc kolejki nie były duże. Ceny niskie w porównaniu do innych supermarketów i ciekawe oferty promocyjne. Można skomponować ciekawe prezenty za niewielką cenę.
Młoda kobieta, kompetentna,szybko dezaktywowała starą kartę i aktywowała nową.Wypłaciła gotówkę. Przedstawiła ofertę programu o sukcesywnym oszczędzaniu. W banku było za goraco i mimo, że wszystkie okienka były czynne to kolejka była bardzo długa.Niedokładnie były oznaczone miejsca do obsługi gotówkowej i bezgotówkowej.
Wizyta w sklepie trwała 10 min. Po wejściu nikt mnie nie przywitał, pracownik obsługujący dział suszarek nawet nie odpowiedział na grzecznościowe"dzień dobry" biegając w jedna i druga stronę stwarzając chaos bez celu. Moją prośbę o polecenie suszarki zbył barakiem czasu i powiedział, ze jest zajęty i żeby poprosić o pomoc innego pracownika. Drugi pracownik był kompetentny, udzielił mi wyczerpującej odpowiedzi na wszystkie pytania, sprawdził sprzęt, który zamierzałam kupić i wypisał kwit(urwany z małej karteczki)do kasy. Tam po odstaniu jakichś 5 min, chociaż niemal nie było klientów obsłużono mnie miło i szybko. Niestety po zapakowaniu produktu pękła maleńka reklamówka i musiałam prosić o zapakowanie do większej. Sprzęt był czysty, regały też.Ciężko było znaleźć potrzebny sprzęt, brak dokładnego opisu stoisk. Podłogi czyste, brak reakcji ochroniarza na pisk bramki. Duża powierzchnia sklepu wprowadza chaos zamiast porządku. Kasa dobrze oznaczona.
Do sklepu na ul.Dworcowej wybrałam się po kawę.Sklep jest otwarty prawie 24 godz. ,można tu kupić wszystko ,a szczególnie zawsze świeży chleb,są tez bukiety kwiatów ,uważam że jest to bardzo dobry pomysł.Po wejściu do sklepu zauważyłam porządek, jaki panuje na sklepie jak i na półkach. Można bez problemu znaleźć produkt, po który się przyszło. Obsługa sklepu bardzo miła i usmiechnięta. Sklep jest bardzo dobrze zaopatrzony,jest bardzo duża różnorodność towaru.Jeśli czegoś ci zabraknie w dzień lub w nocy w tym sklepie napewno nie zabraknie. Polecam zakupy w tym sklepie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.