Salon bardzo profesjonalny, sprzedawcy mili i kompetentni, potrafią doskonale doradzić w kwestiach technicznych, nie narzucają jako handlowcy. Również wygląd salonu prezentuje się bardzo elegancko, czysto i schludnie. Zostałam ekspresowo obsłużona, kupiłam wszystko dokładnie to, po co przyszłam i niczego nie wciskano mi dodatkowo;) Ceny przystępne, szczególnie atrakcyjne promocje :)
Ogolnie rzecz biorac, jestem zadowolona z atmosfery panujacej w sklepie. W powietrzu unosi sie przyjemny aromat kawy, stylowe dekoracje zapewniaja odpowiedni klimat. Klientow nie ma zbyt wielu, dzieki czemu sklep zachowuje nieco intymnosc na tle wielkiego gachu Silesia City Center. Obsluga mila i schludna, jednak ie do konca zorientowana w ofercie firmy. Co do samej oferty -zdecydowanie zbyt malo produktow, ceny wyokie i niekonkurencyjne.
Dziękujemy za komentarz. Każda uwaga jest dla nas bardzo cenna. Co wtorek mamy nową ofertę produktów użytkowych, dzięki temu, co tydzień, każdy może znaleźć coś dla siebie. Pozdrawiamy Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Biedronka przy ul....
Biedronka przy ul. Sikorskiego w Olsztynie powstała całkiem niedawno. Zdecydowałam, że właśnie tu wybiorę się na zakupy, głównie dlatego, że chciałam zobaczyć nowy sklep. Parking przed sklepem jest duży i przestronny i bez problemu znalazłam na nim miejsce dla samochodu. Sam sklep też jest dość duży. Bardzo przyjemnie robiło mi się w nim zakupy i szybko odnajdywałam rzeczy, które spisałam sobie na listę. Towary na półkach były elegancko poustawiane, a ich ceny były czytelnie oznakowane. Niestety, podłoga w sklepie była brudna. W jednym miejscu coś (chyba jakiś owoc) zostało rozdeptane, następnie rozniesione na czyimś bucie i było ślisko. Pracownice z pewnością to widziały, ale jakoś nikt nie reagował. Przy kasach nie było długich kolejek, a pani kasjerka była sympatyczna. Poza brudną podłogą, nie mam żadnych zastrzeżeń do tego sklepu.
Bardzo sympatyczna i dobrze wychowana obsluga. Nienachalnie, ale grzecznie proponuja dania, znaja sie na tym, co robia i widac, ze nie probuja na sile wcisnac czegos klientowi. Na moje zyczenie przygotowano nawet gotowane warzywa spoza karty dan. Ceny niewygorwane, ale oferta wymagalby rozszerzenia o wieksza ilosc surowek i potraw swiezych, nie przetworzonych.
Dziękujemy za przekazanie obserwacji na temat wizyty w restauracji Sphinx. Jest nam niezmiernie miło, że wizyta w naszej restauracji przebiegła zgodnie z Pani oczekiwaniami. Jednocześnie cieszymy się, że starania oraz kultura naszej obsługi zostały zauważone i docenione. Codziennie dokładamy wszelkich starań, by jakość obsługi, serwowane dania oraz klimat restauracji pozwalały klientowi na relaks i budziły zadowolenie naszych Gości. Mamy nadzieję, że kolejna wizyta będzie równie udana jak ta poprzednia. Serdecznie zapraszamy do naszych restauracji. Pozdrawiam Sfinks Polska S.A.
Udałam się na...
Udałam się na zakupy w poszukiwaniu butów zimowych. Miałam wyobrażenie jakich butów szukam. W sklepie Riccardo obeszłam wszystkie dostępne regały i wybrałam 2 modele do przymierzenia. Mimo ogromnej ilości butów poustawianych na regałach i na pudłach, w klepie panował porządek i alejkami łatwo można było przechodzić. W czasie przymiarki obsługiwała mnie sympatyczna i co ważne nie natarczywa pani sprzedawca. Wymieniała na moją prośbę rozmiar buta, szukała podobnych modeli słuchając moich uwag i sugestii dotyczących moich oczekiwań, potrzeb i preferencji. Zdecydowałam się na jeden z modeli, ale zanim podjęłam decyzję o zakupie poprosiłam o odłożenia na godzinę celem odwiedzenia jeszcze innych sklepów. Wróciłam do tego sklepu i kupiłam buty. Zapytałam o możliwość udzielenia rabatu. Po krótkich negocjacjach otrzymałam zadowalający mnie rabat oraz została mi przedstawiona możliwość zakupu torebki z upustem. Obsługa przebiegła miło, fachowo i z zadowoleniem dla klienta.
Być może to mało wychowawcze, ale na niedzielne śniadanie wybraliśmy się do Mc Donald's. Wybieraliśmy się w podróż więc nie chcąc tracić czasu zdecydowaliśmy się na Mc Driva. Nie było żadnej kolejki więc zostaliśmy obsłużeni automatycznie. Minusem zamawiania w MC Drive jest brak widocznego menu i konieczność szybkiej decyzji co do zamówienia. W związku z tym zazwyczaj biorę sprawdzone jedzenie typu Pikantny Kurczakoburger i tym razem również zamówiłam swoje sztandarowe danie. Okienko numer 2 przy którym powinno płacić się pieniądze było nieczynne. Jednak znajdowała się tam informacja, że płaci się przy stanowisku 3. Na realizację zamówienia czekaliśmy około 3 minut, czyli stosunkowo niedługo. Obsługująca nas pracownica zachowywała się mechanicznie i jej regułki były mówione automatycznie. A wystarczyłoby spojrzeć i uśmiechnąć się do klienta, nawet tego siedzącego w samochodzie.
Klientką tego lokalu byłam pierwszy i przyznam że jestem bardzo zadowolona z wizyty. Pub Pod Kaktusami odwiedziliśmy dosyć późno, więc wchodząc zapytaliśmy barmana czy możemy jeszcze zająć stolik w lokalu. Mężczyzna zaprosił nas szczerze się przy tym uśmiechając. Barman była bardzo sympatyczny. Bardzo szybko zrealizował nasze zamówienie. Muzyka w lokalu również podpasowała pod nasze gusta muzyczne. Bowiem w tle leciały stare polskie rockowe kawałki.
Wystrój lokalu jest schludny bez zbędnych ozdób. Jest to tradycyjny pub więc jego wygląd również określiłabym jako tradycyjny.
Obsługa naprawdę sympatyczna. Gdy wychodziliśmy z lokalu barman zachęcał nas jeszcze do pozostania. Z pewnością nie była to moja ostatnia wizyta w tym pubie.
Wracając do domu wraz z grupą znajomych postanowiliśmy wstąpić do Komety i zagrać w kręgle. Akurat w Komecie trwała dyskoteka andrzejkowa, jednak nie sprawiało nam to problemu bowiem kręgielnia była na innym poziomie niż dyskoteka. Gdy byliśmy w okolicach lokalu widać było, że impreza trwa na całego. Przed lokalem było pełno pijanych imprezowiczów. Przyznam, że ich zachowanie stwarzało zagrożenia i ochrona lokalu powinna się tym zająć. Z resztą wielokrotnie słyszałam, że po sobocie w Komecie były wybijane szyby w sąsiednich biurach.
Gdy zeszliśmy na dół przy wejściu zatrzymał nas ordynarny ochroniarz. Zażądał od nas po 10 zł za wejście na dyskotekę. nie pomogły nasze tłumaczenia, że wybieramy się na kręgle a nie potańczyć. Poza tym dochodziła 3 nad ranem więc impreza się raczej wykruszała i wejściówka była lekką przesadę. Ochroniarz był głuchy na nasze argumenty. Zapewne czekał aż wsuniemy pieniądze do jego kieszeni i wówczas go udobruchamy. Nie z tego.
Nie rozumiem tylko po co w Komecie połączono kręgielnie z dyskotekę, skoro i tak nie można skorzystać z samej kręgielni. A ochronie proponuję zająć się pilnowaniem agresywnych gości a nie stwarzaniem problemów dla normalnych klientów.
Postanowiliśmy "oblać" wieczór ostatkowy szampanem. jedynym otwartym o tej porze sklepem, a do tego znajdującym się najbliżej nas był sklep Anka. Jak zwykle o tej porze w dziale alkoholowym stała dosyć spora kolejka. Klienci oczekiwali aż na zewnątrz sklepu. Oczekiwanie jednak nie jest nużące bowiem w kolejce do Anki zawsze jest wesoło:)
Obsługująca nas sprzedawczyni była miła i sympatyczna. Bez cienia irytacji wskazywała nam różne rodzaje szampana. Zdecydowaliśmy się na tradycyjnego szampana od naszych wschodnich sąsiadów. Pracownica zapakowała nam szampana w papier i zapytała czy nie potrzebujemy reklamówki. Podziękowaliśmy jej i pożegnawszy się wyszliśmy ze sklepu.
Dodam, że w sklepie jest naprawdę duży wybór alkoholi. Dodatkowo są one na każdą kieszeń. Zastanawia mnie jednak fakt, czy pracownicy sprawdzają dowody tożsamości klientów. Wielokrotnie byłam świadkiem jak młode osoby ( na moje oko nie wyglądające na pełnoletnie) bez problemu kupowały alkohol
W sobotnie popołudnie wybrałam się z rodziną na pizzę. Łącznie było nas 6 dorosłych osób i dwoje dzieci. Potrzebowaliśmy więc dużego stolika. Ku naszej uciesze taki duży stolik akurat był wolny. Gdy zajęliśmy miejsca po chwili pojawiła się uśmiechnięta kelnerka i wręczyła nam menu. Wiem, że w Grande są różnego rodzaju promocje, jednak w menu nie było o tym słowa. Wysłałam więc swojego chłopaka po ulotkę do baru. Tam wyczytaliśmy że przez cały tydzień druga pizza jest za pół ceny. Postanowiliśmy skorzystać z tej promocji. Zamówiliśmy dwie gigantyczne pizze (największa w mieście) i otrzymaliśmy gratisowo po dwa sosy do każdej pizzy. Na realizację zamówienia czekaliśmy niedługo, około 10-15 minut.
Pizza była rzeczywiście gigantyczna i mimo tego, że było nas sporo nie podołaliśmy zjedzeniu dwóch pizz. Niestety wpłynął na to również smak pizzy. Bowiem pizza Fruti di mare nie była najlepszym pomysłem. Bardzo lubię kuchnię śródziemnomorską, ale tym razem owoce morza w ogóle mi nie posmakowały. Zapach pizzy również zniechęcał do jej jedzenia.
Dodam, że obsługa w lokalu jest bardzo sympatyczna. Dzieci, które wciąż rozrabiały wywoływały jedynie uśmiech na twarzy kelnerki a nie jak często się zdarza zdenerwowanie czy irytację.
Jeśli chodzi o inne aspekty to minusem jest również brak miejsc parkingowych przed lokalem. Muszę również wspomnieć o słabej wentylacji. Gdy wyszłam z lokalu nie musiałam nawet nikomu mówić że byłam w pizzerii, bowiem zapach mojego ubrania i włosów mówił sam za siebie.
Traf chciał, że w sobotnie popołudnie wybrałam się do Biedronki po raz kolejny. Tym razem chciałam kupić jedynie wino, więc od razu swoje kroki skierowałam ku dziale z alkoholem. Jeśli chodzi o wina to wybór był dosyć spory. Wino są w przystępnej cenie a ich smak dorównuje tym znacznie droższym winom w tradycyjnych sklepach. Zdecydowałam się na Vetmutha i zapłaciłam za niego niecałe 13 zł.
Tym razem kolejka była znacznie mniejsza. Mój czas oczekiwania wynosił 3-4 minuty. Obsługiwał mnie młody mężczyzna z postawionymi na żel blond włosami. Już któryś raz z kolei zauważyłam, że toczy on prywatne rozmowy ze znajomymi klientami. Tym razem pozostali klienci mogli usłyszeć jakie plany ma ów kasjer na ostatkowy wieczór. Nie omieszkał również wspomnieć, ile alkoholu planuje ze sobą zabrać na imprezę. Moim zdaniem kasa nie jest dobrym miejscem na obwieszczanie tego typu informacji.
Poszłam do Biedronka po drobne zakupy. Właściwie nie były to rzeczy pierwszej potrzeby, ale przechodząc obok sklepu postanowiłam się w nie zaopatrzyć. W sklepie panował bardzo duży ruch i brakowało mi swobodnego dostępu do półek. Zauważyłam, że w sklepie było dosyć czysto. Na podłodze nie dostrzegłam śladów plam, zaś produkty na półkach były uporządkowane.
Moja wizyta przestała być przyjemna gdy podeszłam do stanowisk kasowych. Właściwie byłam w połowie sklepu gdy musiałam się ustawić w kolejce. Ludzie robili zakupy jakby szykował się jakiś kataklizm. Do czterech czynnych stanowisk kasowych stało około 100 osób. Wybrałam pierwszą lepszą kolejką, bo każda wydawała się być tak samo długa. Mój czas oczekiwania wyniósł około 10-15 minut. Przez głowę przeszła mi nawet myśl, aby odłożyć te kilka produktów i wyjść ze sklepu. Po raz kolejny wspominam o tym, że w Biedronce powinna być kasa przeznaczona dla klientów z małą ilością zakupów.
Okazało się, że moja kolejka posuwała się najwolniej. Osoby, które długo po mnie ustawiły się w innych kolejkach już płaciły bądź opuszczały sklep. Postanowiłam zmienić kolejkę. Najwidoczniej kasjerka, która ją obsługiwała była najbardziej ślamazarna.
Kasjerka, która mnie obsługiwała mimo dużej ilości pracy znalazła czas, aby obdarzyć mnie uśmiechem i uprzejmym słowem. Mam jednak zastrzeżenia co do wyglądu pracownicy. Miała ona nieestetycznie związane w kucyk włosy, które były w widoczny sposób przetłuszczone.
Zakupy w firmie Gandalf dokonuję od kilku lat. Nigdy nie byłam zawiedziona ich ofertą, która zawsze jest zgodna z opisami i fotografiami. Przesyłki wysyłane są zaraz po złożeniu zamówienia. Dowolna forma płatności (przedpłata lub przy odbiorze paczki) pozwala decydować co akurat jest dla nas wygodniejsze. Serdecznie polecam e-zakupy na stronie firmy Gandalf.
Sklep mimo dobrego otowarowania zniechęca do dłuższego przebywania w tym miejscu. Ceny nie zawsze pokrywają się ze stanem faktycznym, co może okazać się niemiłą niespodzianką przy kasie. Braki w personelu często uniemożliwiają szybką i fachową obsługę. Plusem dla sklepu są promocje, należy jednak pamiętać o regule 'Kto pierwzsy ten lepszy".
Do RTV EURO AGD wybrałam się po zakup myszki do mojego laptopa. Szybko znalazłam stoisko z akcesoriami do komputerów/laptopów, jednak długo zastanawiałam się nad wyborem myszki, ponieważ były one nie posegregowane ( najtańsze były wymieszane z tymi droższymi-ok. 40 zł). W końcu znalazłam jedną z najtańszych za 19,90. Po opakowaniach myszek danego producenta zobaczyłam, że są jeszcze myszki innego koloru niż czarny, jednak tych na półce nie było.
Czysty i dobrze otowarowany sklep zacheca odpowiednio wyeksponowanym asortymentem oraz częstymi promocjami. Przejzysty opis kazdej alejki pozwala nie tylko na szybkie zrobienie zakupów, ale i zapozananie się z ofertą na przyszłe. Obsługa bez wzgledu na porę dnia zawsze jest szybka, miła i cierpliwa.
Lubie robic zakupy w Rossmanie, jest spory wybór, czesto okazje cenowe, a ostatnio nawet trzeci produkt meski gratis. Sklep ktory odwiedzilem robi dobre wrazenie wizualnie, gorzej juz jest jesli chodzi o kwestie związane z personelem. Moja wizyta w sklepie trwala okolo 20-30 min, przez ten czas zauwazylem kilka razacych zachowan. Panie ktore zmienialy ustawienie produktow w perfumach byly tak zajete rozmowa, ze chyba zapomnialy o tym ze obok sa jeszcze klienci ktorzy niekoniecznie maja ochote na sluchanie płytkich dyskusji, smiechow, narzekan, czy szczegolow z zycia prywatnego - zupelny brak profesjonalizmu, wsrod nich wywnioskowalem ze byla kierowniczka sklepu, co mnie juz zupelnie zaskoczylo. Jedna z pan tak sie skupila przy tym stoisku, ze zapomniala o tym ze obsluguje kase i bylem swiadkiem jak zdenerwowana klientka musiala sie upomniec o obsluge. Do obslugi na kasie zastrzezen brak, calkiem mila pani, zapytala o reklamowke, zapakowala zakupy, wszystko w normie. Krotko podsumowujac, wszystko fajnie i w normie poza paniami ktore troche za odwaznie sie zachowywaly w obecnosci klientow.
Musiałem zajśc do sklepu aby zrobić szybkie zakupy. A zwłaszcza potrzebowałem świeżego mięsa. Na miejscu okazało się, że mięso jest dostępne. Poprosiłem pracownika o mięso drobne na mielone. Pracownik od razu zapytał się, czy ma mięso zmielić. Oczywiście się zgodziłem, gdyż mam w domu maszynkę, lecz noże są trochę tempe. Dośc szybko otrzymałem mięso i udałem się do kasy. Przy kasie musiałem postać w kolejce. Kolejka nawet była spora ale niestety, nie została uruchomiona kolejna kasa pomimo, że pracownicy widzieli, że jest kolejka. Dopiero po kilku minutach została otwarta druga kasa. Dzięki temu kolejka się ruszyła i już mogłem wyjść ze sklepu z zakupami. Gdyby nie te małe niedogodnienia z kasą to byłoby fajnie.
Dość często zachodzę do tego centrum rozrywki. Jakiś czas temu znalazłem informację, iż w dniu dzisiejszym miały odbyć się Andrzejki. Zachęcony tym postanowiłem pójść z maluchami i sprawdzić, jak będzie na Andrzejkach. Okazało się, że było wspaniale. Przebrane pracownice od razu zaczęły zajmować się maluchami. Przez całe 2 godziny nie dawały dzieciom odpocząć. Oczywiście były różne wróżby. Widać było, że pracownicy tego centrum rozrywki przygotowali się do dzisiejszej imprezy. Wiedziałem, że tak będzie bo jak do tej pory ani razu nie zawiodłem się na pracownikach. Aby tak dalej i zapraszam innych.
Noc Kina Polskiego-kolejna edycja nocnego maratonu w Multikinie.
Niezmierne tłumy przy kasach, ogromne kolejki po popcorn i... fantastyczna atmosfera! Dzięki szybkiej i sprawnej obsłudze zdążyliśmy zaopatrzyć się w zapasy pożywienia :) a karnety z rozkładem kolejności wyświetlania filmów umożliwiły nam szybkie trafienie do odpowiednich sal. Dodatkowo realizacja zarezerwowanych przez internet biletów pozwoliła nam na zaoszczędzenie czasu i skorzystanie z promocji. Obsługa pomimo bardzo późnej pory (maraton trwał do 6.00 rano) i nieprzebranych tłumów przez cały czas była bardzo miła i uśmiechnięta!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.