Wybralam się do sklepu Vero Moda w Galerii Bialej po zakup odlozonej dzien wczesniej bluzki. Zaden ze sprzedawcow nie zauwazyl mojego wejscia, nikt nie powiedzial mi "dzien dobry". Podeszlam do sprzedawczyni i poprosilam o swoja bluzke w celu ponownego przymierzenia. Jednak nie bylam do konca pewna co do zakupu, zaden sprzedawca nie probowal mi nawet doradzic.W zwiazku z tym poprosilam o odlozenie bluzki na 4 godziny w celu zastanowienia sie, poniewaz to byla ostatnia sztuka w tym rozmiarze. Jednak Pani kierownik poinformowala mnie, ze nie moge odlozyc tej bluzki drugi raz, poniewaz: "ta bluzka moze sie w tym czasie sprzedac, a ja juz moge po nia nie wrocic". Po uslyszeniu takiej odpowiedzi, odechcialo mi sie jakichkolwiek zakupow w tym sklepie. Nie polecam, czuje bardzo zle potraktowana.
Musialam umocowac kabel do listwy przy podlodze. Udalam sie wiec do Leroy Merlin w warszawskiej Arkadii. Jest to bardzo duzy sklep wiec aby nie tracic czasu zapytalam jednego z mlodych sprzedawcow gdzie moge nabyc wspomniane uchwyty. Zostalam skierowana do dzialu elektrycznego, gdzie znow mlody sprzedawca odeslal mnie do dzialu z narzedziami. Gdy probowalam sie poradzic u kolejego sprzedawcy odeslana zostalam do dzialu budowlanego na koncu sklepu. Tam spojrzano na mnie ze zdziwienie i odeslano ponownie do dzialu elektrycznego. Po kolejnej rozmowie z niedoswiadczonym personelem udalam sie do dzialu z narzedziami i sama po dluzszej chwili znalazlam sobie cos co uznalam ze sie nada. Poniewaz sklep jest ogromny to chodzenie z jednego konca na drugi zajmuje sporo czasu do tego nalezy dodac czas zmarnowany na przeszukiwanie polek i bezsensowne dyskusje. W moim odczuciu brakuje tam uslugi "informacja"
Wybrałam się dziś do Biedronki po białe wino. Od razu swoje kroki skierowałam ku stoisku alkoholowemu. Jego zaopatrzenie oceniam dostatecznie. Wprawdzie jeśli chodzi o wino to wybór jest dosyć spory. Natomiast inne alkohole typu piwo czy wódka mają okrojoną ofertę. Wino kosztowało jedyne 13 zł, czyli było dosyć niedrogie.
Pierwsza kasa obsługująca stoisko alkoholowe była nieczynna. Dlatego ustawiłam się przy kasie do której była najmniejsza kolejka. Obsługująca mnie pracownica była sympatyczna i uprzejma.
Przyjechałem specjalnie aby skorzystać z nowej myjni. I co? NIe działa. Pracownik stacji (pan po 30) robił wszystko co mógł. Pani za kasą chyba kierowniczka powiedziała, że czekają na serwis, on wyszedł i naprawił, umyłem samochód. Momo tego, że pracownicy starają się widać podupadającą stację. Elewacja stara i brudna, światła nie wszystkie działały na dystrybutorach, ale i tak wielki plus dla starań pracowników.
Stojąc w kolejce na garmażerkę w Carrefourze należy się uzbroić w cierpliwość. Podczas mojej ostatniej wizyty czekałam ponad pięć minut zanim podeszła do mnie ekspedientka. Produkty serwowane w lodówce nie należały do najświeższych, moje zaufanie wzbudził tylko grillowany kurczak którego mogę polecić. Obsługa raczej miła, choć nie na wszystkie pytania, które zadałam odnośnie kolejnej świeżej dostawy, otrzymałam.
Sklep zoologiczny Kakadu jest bardzo schludny, a asortyment łatwy do znaleienia, ponieważ jest podzielony na działy. W zalezności od tego czego szukamy oraz dla jakiego pupila, mozna liczyc na fachowa pomoc obslugi. Jedyn czego brakuje w ofercie juz od kilku moich wizyt to pokarmy dla zolwi wodnych, mimo pytan, czy w najblizszym czasie sie pojawia, nadal nie ma ich w ofercie. Przy kasie zawsze jestem obslugiwana szybko, nigdy nie zdarzylo misie czekac. Ekspedienci potrafia odpowiedziec na pytania odnosnie jakosci karmy dostosowanej do potrzeb pupila. Polecam.
nie rozumiem negatywnego komentarza bo mam zupełnie przeciwne zdanie
panowie bardzo szybko i sprawnie wykonali usługe
koła dobrze wyważyli (co niestety normą w innych zakładach, nie raz musiałem jeździć na poprawki) nawet kawkę pyszną wypiłem
bardzo miła obsługa i fachowa pomoc
naprawdę polecam !!!
Do szpitala zgłosiłam się z dzieckiem na zabieg jednodniowy (ambulatoryjny). Przyszłam o 8.00, a dziecko musiało być na czczo. Do godz.10.20 czekaliśmy w poczekalni na badania wstępne - bez możliwości spożywania posiłków, picia. Gdy córka u lekarza zaczęła płakać, pani doktor się uniosła, że jest histeryczką, stała się apatyczna. Zabieg zaczął się o 12.20. Po zabiegu, o 14.00, dziecko miało przejść próbę tolerancji napojów, ale herbatę podano jej dopiero po 15. Udzielano nam ogólnych informacji, o szczegóły musiałam się dopytywać. Do domu wyszłam o 16. Nie podoba mi się zła organizacja czasowa i pozostawianie głodnego dziecka w poczekalni przez wiele godzin. Wszystko mogłoby się zakończyć po 4 godzinach od przyjścia.
Samo miejsce obslugi nie najgorsze, ładny wystrój i niby elegancja...za tym kryje się jednak niekompetencja personelu (pracownicy nie znają się na finansach, zachowują się jakby tylko przeszli szkolenie dla ubezpieczyciela i byli ekspertami od jednej oferty). Zostałam wrobiona w dodatkową szkodę mojego samochodu, którą nagle zauważono przy okazji dokonywania przeglądu auta. Nikt nie patrzy na interes klienta tylko stara się wyciągnąć zeń jak najwięcej kasy.
Jak na Tesco, ubogi asortyment - w sobote wieczorem nie było nawet pieczywa. Ogólny nieporządek i bałagan, ale na szczęście personel okazał się w miarę dobrze zorientowany w rozkładzie sklepu. Dzięki temu nie zagubiłam się i mogłam zrobić w miarę udane zakupy. Ceny jak wszędzie, a sklep jest jednak niedogodnie położony, cieżko tam dojechać, a już wydostać się wieczorną porą w weekend to prawdziwy cud.
Lokal bardzo ciasny i niewygodny - dwoch pracowników siedzi praktycznie jeden na drugim, dlatego też trudno tutaj o profesjonalną obsługę i dyskrecję dla klienta, a to bardzo potrzebne w przypadku usług finansowych. Pracownicy nie potrafili udzielić ywczerpującej informacji na temat lokat, byli niesympatyczni i opryskiliwi. Od razu widać, że to niszowy, franczyzowy oddział skądinąd poważnego banku.
Na sali sprzedaży, obok stoiska z prasą, napotkałem pracownicę
w firmowym fartuchu. Przeprosiłem i spytałem gdzie znajdę nowy miesięcznik pod tytułem "Tylko dla dorosłych". Pracownica zapytała cyt.: "jaki jest tytuł szukanego pisma?". Odpowiedziałem: "Tylko dla dorosłych". Ponownie byłym zapytany:"proszę podać mi pełny tytuł". Cierpliwie powtórzyłem: "tytuł pisma brzmi Tylko dla dorosłych". Zobaczyłem grymas na twarzy pracownicy. Usłyszałem odpowiedź: "nie ma". Po czym pracownica szybko odeszła. Z miny twarzy, odniosłem wrażenie, że pracownica potraktowała moje pytania jak głupi żart. Dla wyjaśnienia dodam, że poszukiwane pismo kupiłem później w Empiku.
Umówiłem się ze znajomą w Centrum Handlowym Złote Tarasy. Dość dawno się nie widzieliśmy, więc chcieliśmy wybrać spokojne miejsce, gdzie będziemy mogli spokojnie usiąść, napić się kawy i porozmawiać. Wybór padł na Coffeeheaven. Nie poszliśmy jednak do głównego lokalu tej kawiarni w Złotych Tarasach. Wybraliśmy drugą, mniejszą kawiarnię na drugim piętrze. Panuje tam znacznie mniejsze "oblężenie" niż na parterze. Wybraliśmy jeden z nielicznych wolnych stolików i poszedłem złożyć zamówienie. Obsługiwał mnie niezwykle sympatyczny barista. Polecił mi wyśmienitą kawę - pytałem o jedną z trzech nowości. Zamówienie zostało szybko zrealizowane i wróciłem do stolika, który wcześniej wybraliśmy. Niestety nie był on nadal sprzątnięty. Na wszystkich wolnych stolikach, które mieliśmy do wyboru stały kubki po poprzednich klientach. Musieliśmy je sami uprzątnąć. Złe wrażenie szybko zatarła wyśmienita kawa i rozmowa. W Coffeeheaven spędziliśmy dłuższą chwilę. Trzeba przyznać, że cicha muzyka z Centrum Handlowego, w połączeniu z dobrą, ciepłą kawą tworzy dobre połączenie. Biorąc pod uwagę, że lokal mieści się w chyba najbardziej obleganym miejscu centrum Warszawy a przy kawiarni nie panował tłok można uznać za sukces. Większość klientów wybiera główny lokal kawiarni na parterze licząc się ogromnym tłokiem. Radość z picia kawy można poznać dopiero w tym lokalu na piętrze. Asortyment kawiarni jest szeroki (kawy, kanapki, napoje) a ceny należy uznać za umiarkowane. Nie różnią się one od cen konkurencyjnych kawiarni.
W Zielonym Domu jest zazwyczaj bardzo duży wybór ozdób świątecznych. Okazało się, że sklep odwiedziłam w odpowiednim czasie, bowiem oferta świąteczna była już w pełni gotowa.
Polecam ten sklep wszystkim osobom, które chcą aby ich w okresie świątecznym ich dom był pięknie udekorowany. Wybór ozdób, stroików i innych tego typu rzeczy jest naprawdę ogromny. Produkty są zróżnicowane cenowo, więc dostępne są na każdą kieszeń. Ja poszukiwałam stojaka na bombkę. Bez problemu odnalazłam dwa rodzaje stojaków i wybrałam jeden z nich. Jego cena wynosiła jedyne 7 zł. Dla porównania tego typu stojak w Pepco kosztuje 8 zł i w porównaniu do tego w Zielonym Domu jest tandetnie i nieestetycznie wykonany. Wzięłam trzy stojaki i udałam się z nimi do kasy. Przede mną stał tylko jeden klient więc mój czas oczekiwania był stosunkowo krótki. Obsługiwała mnie kobieta mająca około 45 lat. Była bardzo sympatyczna. Pogratulowała mi wyboru stojaka i powiedziała, że warto robić zakupy wcześniej bo później będą ogromne kolejki. Kasjerka była bardzo życzliwa i uprzejma.
Do Empik Cafe wybrałem się dość spontanicznie. Nie planowałem zakupu kawy ale umówiłem się ze znajomą w Centrum Handlowym Złote Tarasy. Musiałem poczekać na nią jeszcze ponad godzinę więc postanowiłem się trochę rozgrzać i odpocząć. W Złotych Tarasach jest spora liczba kawiarni, jednak to Empik Cafe przyciągnął moją uwagę. Postanowiłem spróbować nowości, malinowej kawy. Przemiła pani przyjęła moje zamówienie i błyskawicznie je zrealizowała. Trafiłem akurat na moment, kiedy nie było kolejki. Podczas wydawania kawy poprosiłem także o kod dostępu do Wi-Fi. Po zajęciu jedynego wolnego stolika, zacząłem się delektować pyszną kawą i skorzystałem z usługi hotspotu, którą Empik oferuje. Sama kawiarnia dysponuje wyborem sporego "kawowego" menu. Można także pożywić się kilkoma rodzajami kanapek i lodów. Wszystko jest w miarę przyzwoitych cenach. Personel Empik Cafe jest bardzo uprzejmy i trzeba przyznać, że byłem bardzo zadowolony, że mój wybór padł waśnie na tą kawiarnię. Na plus należy także zaliczyć czystość kafejki. Polecam, mimo tego, że czasami trzeba uzbroić się w cierpliwość czekając niekiedy w dość długiej kolejce.
Wraz z kolegą wybrałem się na mecz piłki nożnej w ramach rozgrywek polskiej Ekstraklasy. Mecze domowe Legia Warszawa rozgrywa na własnym stadionie o nazwie Pepsi Arena. Wraz z nowym sponsorem na stadionie pojawiły się budki z fast-foodami oraz napojami głównego sponsora. W związku z tym, że przez cały dzień nie miałem okazji zjeść niczego ciepłego postanowiłem się posilić przed meczem. Wybrałem budkę najbliższą trybunie, na której wykupiłem wejściówkę i ustawiłem się w dość długiej kolejce. Obsługa szła sprawnie i błyskawnicznie znalazłem się przy kasie. Zamówiłem zestaw składający się z zapiekanki i napoju. Bardzo miła pani, poprosiła o chwilę cierpliwości i po chwili zrealizowała zamówienie. Jedzenie nie smakowało najlepiej jednak z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jadłem w życiu wiele gorszych zapiekanek. Widomo, że w tego typu "lokalach" nie chodzi o to aby zjeść ze smakiem tylko szybko zaspokoić głód. Oceniając Sports Hospitality właśnie w takiej kategorii mogę śmiało powiedzieć, że spełnia on moje oczekiwania. Poza tym ma on cechy standardowego fast-fooda. Jednakowo ubrani pracownicy, ograniczone menu składające się z szybkich przekąsek i napój. Na plus oceniam także czystość w samej budce jak i w jej nabliższym otoczeniu. Nie zauważyłem niczego, co mogłoby budzić moje zastrzeżenia. Śmiało mogę polecić wszystkim głodnym kibicom, którzy muszą się jednak przygotować, że za zestaw składający się z zapiekanki i napoju muszą zapłacić dość dużą cenę - 14zł.
Niestety bardzo negatywna ocena tego ogromnego śląskiego przewoźnika. Autobus na który czekałem chcąc dostac się do domu nie przyjechał, więc dostałem się do przystanku przesiadkowego inną linią. Na ten właściwy autobus przyszło mi czekac przeszło GODZINĘ!!! Niestety trasa przejazdu tego autobusu zahacza o wszystkie możliwe korki w centrum Katowic więc planowanie czegokolwiek i umawianie się z kimkolwiek na daną godzinę przy korzystaniu z tego przwoźnika jest niemożliwe.
Sezonowa wymiana opon wiąże się z poświęceniem jakiegoś czasu na odczekanie swojego w kolejce. Jakie było moje miłe zaskoczenie kiedy do firmy Arko-Gum na Giszowcu w sobotni mroźny już poranek ustawiło się zaledwie kilka samochodów. Oczywiście myślałem że obsługa tych kilku samochodów potrwa długo i przyjdzie mi sporo czekac. Panowie mechanicy w PEŁNYM KOMPLECIE stawili się o 7.40 i nie czekając na 8.00 zabrali się ochoczo do pracy. Pół godziny później zjeżdżałem z podnośnika. REWELACYJNA obsługa i doradztwo jeśli chodzi o dobór i konserwację opon.
Dzisiaj odwiedziłem lubelską Pocztę Główną. Otoczenie placówki było czyste, wszystkie elementy wizualizacji widoczne. Wnętrze poczty również było czyste i uporządkowane, aktualne oferty filatelistyczne i numizmatyczne były eksponowane w widocznych miejscach, w czystych i dobrze oświetlonych gablotach. Przy stołach i blatach w stojakach leżały gotowe blankiety (kilka rodzajów po kilkanaście sztuk), długopisy i wilgotne gąbki.
Dzięki automatowi z numerkami nie musiałem stać w kolejce. Przy 'ladzie' obsługiwała mnie miła, elegancka pani w średnim wieku, ubrana w firmowe kolory (miała przypięty imienny identyfikator ze zdjęciem). Zapytana o szczegóły cennika listów poleconych (jaka jest maksymalna waga i rozmiar poleconego oraz ile kosztuje jego wysłanie) spokojnie udzieliła mi informacji, po czym bezproblemowo nadałem przesyłkę. Cała moja rozmowa i nadanie przesyłki trwały raptem 2 minuty. Dzięki otrzymanym informacjom przesyłkę udało mi się nadać o połowę taniej niż się tego spodziewałem.
W trakcie mojej dzisiejszej wizyty nie spotkałem pracownika ochrony.
Jestem bardzo zadowolony z poziomu obsługi klienta na Głównej Poczcie w Lublinie.
BYŁAM DZIŚ WRAZ Z MĘŻEM W NASZEJ TARNOWSKIEJ GALERII I PRZECHODZĄC KOŁO WASZEJ LODZIARNI NIE DAŁO SIĘ NIE WSTĄPIĆ WITRYNA TAK PRZYCIĄGA ŻE MASAKRA.BYLIŚMY MILE ZASKOCZENI JAKOŚCIĄ OBSŁUGI PANI KTÓRA NAS OBSŁUGIWAŁA BYŁA BARDZO MIŁA Z POCZUCIEM HUMORU ZAMÓWILIŚMY PYSZNE DESERY I TĄ WSPANIAŁĄ KAWĘ. A CO NAJLEPSZE NASZA CÓRECZKA BYŁA W NIEBO WZIĘTA JAK DO STOLIKA PANI PRZYNIOSŁA JEJ KREDKI I MALOWANKĘ -BARDZO MIŁY GEST Z MYŚLĄ O DZIECIACH
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.