Wybieraliśmy się nad wodę więc na ożywienie postanowiliśmy kupić jakieś słodkie piwo. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu Społem PSS, znajdującym się przy dworcu PKP. Kiedy weszliśmy do sklepu okazało się, że nie ma tam żadnego klienta. Zauważyliśmy dwie pracownice rozmawiające ze sobą za ladą. Mimo tego, że na lodówce znajduje się informacja, że towar podaje sprzedawca postanowiliśmy wyręczyć sprzedawczynie i samodzielnie wyjąć piwo. Chcieliśmy kupić cytrusowego Reeda, jednak dostrzegliśmy jedynie piwo o smaku malinowym i jabłkowym. Zależało nam na smaku cytrusów, więc postanowiliśmy się upewnić u sprzedawczyni czy aby na pewno nie ma tego smaku. Kiedy zwróciliśmy się do sprzedawczyni z tym zapytaniem, kobieta była widocznie poirytowana, że przerwaliśmy jej rozmowę z drugą pracownicą. Podeszła do lodówki i nawet nie rozglądając się po jej wnętrzu odpowiedziała, że piwa nie ma. Wzięliśmy więc czteropak piwa o smaku malinowym. Za piwo zapłaciliśmy 3,99 zł za sztukę, co uważam za dosyć wysoka cenę.
Niedziele była dosyć słoneczna więc z chłopakiem postanowiliśmy wybrać się na lody. Cukiernia, której właścicielem jest pan Wójcik znajduje się w samym centrum Międzyrzeca Podlaskiego. Oprócz lodów własnej roboty można tam zjeść ciasta czy kremówki. Kiedy weszliśmy do lokalu okazało się, że jest tak spora kolejka. Przed nami stało około 5 osób. Mieliśmy więc sporo czasu, aby zastanowić się nad naszym zamówieniem. Wybór lodów był dosyć spory, było tam około 12 smaków. Przyznam, że lody państwa Wójcik są naprawdę bardzo smaczne. Ja zdecydowałam się na dwie gałki lodów: coockies i kawowych. Mój chłopak zamówił trzy gałki. Wzięliśmy dwa duńskie wafle. Nasz łączny rachunek wyniósł 9,60. Jak na lody to dosyć sporo, ale naprawdę warto.
W dzisiejszym dniu obsługiwały dwie panie. Obie miały firmowe fartuchy i czepki na głowach. Dodatkowo pani nakładająca lody miała na sobie rękawiczki. Obsługa szła naprawdę sprawnie, z pewnością jedna osoba by sobie nie poradziła z takim nawałem klientów.
Po niefortunnej wizycie w lokalu Panorama postanowiłam wraz z koleżanką zmienić lokal i przenieść się do pizzerii Frik. Kiedy weszłyśmy do lokalu okazało się, że świeci on pustkami. Nie zależało nam jednak na głośnym towarzystwie więc z zadowoleniem wybrałyśmy stolik z pośród wszystkich wolnych.
Niestety na stoliku nie było żadnego menu więc wracając z toalety wzięłam ze sobą jedną z ulotek. Trochę zgłodniałyśmy więc oprócz piwa postanowiłyśmy zamówić pizzę. W lokalu była reklamowana mega pizze mająca średnicę 45 cm. Za chwilę miał pojawić się mój chłopak więc zdecydowałyśmy się na tą familijną pizzę. Nasze zamówienie dotarło do nas w bardzo szybkim czasie. Byłam nawet nieco zdziwiona, że pizza była już gotowa.
Niestety na tym kończą się plusy związane z pizzą. Nie otrzymaliśmy do niej ani talerzyków ani sztućców. Musieliśmy sami zgłosić się po nie do baru. Ketchup, który otrzymaliśmy oprócz tego, że był najtańszy z możliwych to na dodatek musieliśmy nim mocno wstrząsać aby wyleciała z niego chociażby kropla. Pizza zgodnie z obietnicą była spora, jednak jej smak pozostawiał wiele do życzenia. Ciasto było tak wypieczone, że smakowało jak sucharki. Natomiast dodatki znajdowały się jedynie na środku pizzy. Jej większa część składała się jedynie z ciasta. Zastanawiałam się nawet czy kucharz nie zapomniał dodać składników. Byłam zupełnie rozczarowana tą pizzą, tym bardziej że już nie raz jadłam ją w tym lokalu i zawsze mi smakowała. Może zmieniono kucharza bądź stary kucharz miał zły humor. Jednym słowem porażka na pełnej linii.
Umówiłam się z koleżanką na babskie pogaduchy. Było dosyć ciepło więc postanowiłyśmy wybrać się do ogródków piwnych lokalu Panorama. Parking przed lokalem był niemalże pusty więc nie miałyśmy problemu z zaparkowaniem. Z resztą nie tylko parking świecił pustkami, ale stoliki pod parasolami również. Usiadłyśmy przy stoliku z nadzieją, że za chwilę podejdzie do nas ktoś z obsługi. Niestety przez dłuższą chwilę nikt się nie pojawiał więc postanowiłyśmy zejść na dół do pizzerii i dokonać zamówienia.
Kiedy stanęłyśmy przy ladzie musiałyśmy czekać na pracownika. Młody mężczyzna, który przygotowywał pizzę spojrzał na nas pełen irytacji. Po chwili porzucił swoje dotychczasowe zajęcie i dopiero zaczął nas obsługiwać. Pracownik miał problem z wydaniem mi reszty z kwoty 50 zł. Na szczęście udało mi się wyskrobać pożądaną sumę z drobnych.
Po około pół godzinie, kiedy siedziałam z koleżanką pod parasolem podeszła do nas kelnerka z jedzeniem, którego nie zamawiałyśmy. Dopiero gdy zaczęła kłaść talerze na nasz stolik uświadomiłyśmy ją, że to nie nasze zamówienie. Przyznam, że obsługa w tym lokalu nie wpłynęła korzystnie na moją ogólną ocenę.
Na dworze zrobiło się chłodniej, więc postanowiłyśmy zmienić lokal.
Jysk to kolejny sklep tego lata, który odwiedziłam w związku z "polowaniem na" wyprzedaże. Ku memu zaskoczeniu ceny faktycznie były wyprzedażowe. Niestety na niekorzyść oceny sklepu wpływa sposób przedstawienia asortymentu. Po wejściu do sklepu odnosi się wrażenie, że panuje w nim istny chaos. Bałagan na półkach, dużo towaru w kartonach, które zasłaniają kolejne regały. Pracowników jest tak mało, że nie są w stanie pomóc wszystkim Klientom jacy się pojawiają w sklepie. Bardzo niemiłym zaskoczeniem okazała się rozbieżność ceny na półce i w kasie. Na szczęście zakupów nie było dużo i byłam w stanie zorientować się, że rozbieżność pojawiła się. Pracownicy sklepu podeszli bardzo uczcicie do zaistniałej sytuacji i postąpili tak jak powinno się postępować w takich sytuacjach czyli policzono towar po cenie niższej, widocznej na półce.
Do sklepu wybrałam się przy okazji zakupów w Auchan. Postanowiłam przy okazji "zapolować" na letnie wyprzedaże. Sklep nie jest duży jednak dosyć oblegany gdyż zachęca wystawą sklepową, która niewątpliwie przygotowana została z bardzo dużą starnnością. Jak na taką wielkość lokalu w sklepie jest bardzo duży wybór i ogromna ilość wieszaków . Jedyna niedogodność polega na tym, że trzeba przeciskać się pomiędzy wieszakami i jest problem w oglądaniu asortymentu na wieszakach. Niestety jak to w życiu bywa nie ma nic za darmo. Panie ekspedientki są bardzo miłe. Na wejściu do sklepu jedna z Pań od razu wskazuje na wieszak, na którym znajdują się największe przeceny. Obie Pani bardzo pomagają Klientkom z wybraną garderobą jak i służą pomocą podczas wyboru ostatecznej kreacji. Polecam ten sklep osobom, które lubią ubrania "ze smaczkiem". Asortyment jest na tyle zróżnicowany, by każda z Pań mogła znaleźć coś dla siebie.
Stacja paliw nr 380. Stacja benzynowa bez większych zastrzeżeń. W sklepie czysto. Towar poukładany, wszędzie ceny. Obsługa bardzo sprawa i sympatyczna. Cena benzyny mało konkurencyjna. Mało ludzi na stacji, dzięki czemu nie trzeba czekać w kolejce. Ogólnie nie mam uwag co do tej stacji, na której miałam już okazję wcześniej tankować
Parking mały, ale nawet udało się znaleźć miejsce do parkowania. Sklep czysty. Będąc w nim pierwszy raz miałam problem ze znalezieniem wszystkich interesujących mnie produktów. Ceny produktów były na półkach. Personel nie bardzo interesuje się zagubionymi Klientami. Trzeba było szukać pracownika, aby ewentualnie zapytać o pomoc.
W tej aptece robię zakupy co jakiś czas.Obsługa jest zawsze miła, ale co ważniejsze kompetentna.Panie zawsze chętnie doradzą, podpowiedzą zamiennik.Nie ma problemu z zamówieniem leku i jest on zawsze do odbioru na czas.Ceny też są konkurencyjne.Mimo że mam inną aptekę bliżej swojego miejsca zamieszkania,wolę chodzić właśnie tam.
Umówiłam się ze znajomymi na grila w Wipsowie,niestety o tej godzinie mogłam zapomnieć o pociągu. Zapytałam się Pani w okienku czy jakiś pociąg choćby rusza w tamtym kierunku,Pani z wielką łaską powiedziała że nie,że o 20.30 dopiero będzie odjazd w tamte strony.Zniechęcona pokręciłam się chwile po dworcu.Widok po prostu załamuje wszędzie bezdomni,chodzą i żebrzą,w powietrzu unosi się nie miły zapach,ogólnie nie zbyt czysto,mało ławek do siedzenia, a przede wszystkim drogie bilety i rzadko kursujące pociągi.
CENA ADEKWATNA DO JAKOŚCI BUTÓW NAPRAWDĘ WARTO WYDAĆ WIĘCEJ ALE MIEĆ BUTY WYGODNE Z DOBRYCH MATERIAŁÓW W KTÓRYCH NOGI SIĘ NIE MĘCZĄ MIMO TEGO ŻE CHODZI SIĘ W NICH CAŁY DZIEŃ I PRZETRWAJĄ NIE JEDEN SEZON .OBSŁUGA MIŁA I POMOCNA NIE NARZUCAJĄCA SIĘ PRZYDAŁ BY SIĘ WIĘKSZY WYBÓR ZWŁASZCZA DAMSKICH BUTÓW
MARKET MA NAPRAWDĘ DUŻY WYBÓR ASORTYMENTU W JEDNYM MIEJSCU JEST WSZYSTKO DO DOMU I OGRODU ALE MINUSEM SĄ ZA WYSOKIE CENY(WYSTARCZY IŚĆ DO INNYCH SKLEPÓW I PORÓWNAĆ ) KTÓRE SA ZAWYŻANE OCZYWIŚCIE NIE NA WSZYSTKIM ALE NA WIĘKSZOŚCI TAK. OBSŁUGA MIŁA I CHĘTNA DO POMOCY ZORIENTOWANA CO MAJĄ NA SKLEPIE I GDZIE TO SIĘ ZNAJDUJE
PRZEMIŁA UŚMIECHNIĘTA OBSŁUGA .. PANI POŚWIECIŁA MI DUŻO CZASU I NIE NACISKAŁA NA ZAKUP DALA MI CZAS NA ZASTANOWIENIE .CENY MOGŁYBY BYĆ TROSZKĘ NIŻSZE I WIĘKSZY WYBÓR ASORTYMENTU . WSPÓŁCZUJE DZIEWCZYNA TAM PRACUJĄCYM PRZEBYWAĆ W TAK NAŚWIETLONYM POMIESZCZENIU(WSZĘDZIE ŚWIETLÓWKI ) NO I BEZ KLIMATYZACJI !!!!!!
MINUSEM SKLEPU JEST TO ZE JEST TAM BARDZO CIASNO I NAPRAWDĘ TRZEBA UWAŻAĆ ŻEBY NIC NIE ZTŁUC A NA PEWNO NIE MA MOWY O WEJŚCIU DO SKLEPU Z MAŁYM DZIECKIEM BO TO GROZI KATASTROFĄ . CENY STANOWCZO ZAWYŻONE (W PORÓWNANIU Z HURTOWNIĄ TEGO SKLEPU) CHOĆ PANI SPRZEDAWCZYNI PRÓBOWAŁA MI WMÓWIĆ ZE JEST NIEWIELKA RÓŻNICA I WIĘCEJ WYDA SIĘ NA BENZYNĘ ŻEBY TAM DOJECHAĆ ...CO JEST NIEPRAWDĄ
MAJA NAPRAWDĘ DOŻY WYBÓR ASORTYMENTU BO JEST TAM CHYBA WSZYSTKO :) CO DO SAMEGO MIEJSCA TO RACZEJ SPRAWIA NIE MIŁE WRAŻENIE GDYŻ JEST TAM NAWET W LECIE BARDZO ZIMNO I TO NIE ZASŁUGA KLIMATYZACJI TYLKO UMIEJSCOWIENIA . CO DO PORUSZANIA SIĘ PO HURTOWNI TO TEZ JEST CIĘŻKO BO NIE MA ŻADNYCH OPISÓW GDZIE CO JEST . NA SZCZĘŚCIE WSZYSTKIE NIEDOGODNOŚCI REKOMPENSUJĄ CENY KTÓRE SĄ DUŻO NIŻSZE NIŻ W FIRMOWYCH SKLEPACH TEJ MARKI
ŚWIETNY SKLEP Z RÓWNIE MIŁĄ OBSŁUGĄ GOTOWĄ SŁUŻYĆ POMOCĄ ALE NIE NARZUCAJĄCĄ SIĘ JAK TO BYWA W WIĘKSZOŚCI SKLEPÓW . TOWAR BARDZO PRZEJRZYŚCIE WYSTAWIONY NIE POŚCISKANY POSEGREGOWANE DZIAŁY MĘSKI I DAMSKI UŁATWIA PORUSZANIE SIĘ PO NIM. UBRANIA JAK I BUTY DOBREJ JAKOŚCI FIRMA UTRZYMUJE POZIOM OD LAT .
MIŁA I PROFESJONALNA OBSŁUGA DBAJĄCA O KLIENTA I UMIEJĄCA DORADZIĆ W ZAKUPIE, GDYŻ DOBRZE ZNA SIĘ NA ASORTYMENCIE OFEROWANYM W TYM SKLEPIE. SPRZEDAWCA NIE "RZUCIŁ" SIĘ NA NAS ZARAZ PO WEJŚCIU TYLKO DAŁ NAM CZAS NA OBEJRZENIE TEGO CO NA WIESZAKACH GDY ZAUWAŻYŁ ZE MAMY PROBLEM Z WYBOREM DOPIERO PODSZEDŁ . NIC NIE WIEM CO DO ZWROTÓW GDYŻ NA TYLE PARAGONU NIE MA TAKIEJ INFORMACJI A TO BY SIĘ PRZYDAŁO
Umówiłam się ze znajomymi na grila w Wipsowie,niestety o tej godzinie mogłam zapomnieć o pociągu. Zapytałam się Pani w okienku czy jakiś pociąg choćby rusza w tamtym kierunku,Pani z wielką łaską powiedziała że nie,że o 20.30 dopiero będzie odjazd w tamte strony.Zniechęcona pokręciłam się chwile po dworcu.Widok po prostu załamuje wszędzie bezdomni,chodzą i żebrzą,w powietrzu unosi się nie miły zapach,ogólnie nie zbyt czysto,mało ławek do siedzenia, a przede wszystkim drogie bilety i rzadko kursujące pociągi.
W przeciągu paru dni byłam w tym sklepie 3 razy,tak bardzo spodobała mi się biżuteria,po za tym były super promocje i można było kupić piękne pierścionki,kolczyki dosłownie za grosze.Sklep bardzo ładnie wyeksponowany ma asortyment,poukładany kolorami i rozmiarami.Aczkolwiek za każdym razem kiedy chciałam zapłacić Pani na kasie zajęta była czymś innym,trzeba było się upomnieć żeby zapłacić.Na plus dla Pani,że proponowała przy kasie promocyjne produkty.
Będąc ostatnio na zakupach postanowiłam po drodze wybrać się do Rossmanna.Oczywiście jest tam bardzo duży wybór kosmetyków i innych produktów,często są promocje więc można kupić coś w bardzo korzystnej cenie.Wadą są brudne i niekompletne testery.Ciężko było dobrać mi podkład,mogłam jedynie sprawdzić kolor na dłoni,niestety twarz zawsze ma inny kolor.Kompetencje pracowników też pozostawiają wiele do życzenia,Panie nie znają produktów,ich zastosowania,więc doradzić trzeba sobie samemu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.