Dnia 07.04.2010 odwiedziłem sklep komputerowy z zamiarem zakupu monitora. Głównym celem użytkowym sprzętu miało być oglądanie filmów, oraz korzystanie z zasobów sieci www ;) Po 7 minutach oczekiwania i wczytywania się w malutkie specyfikacje monitorów, podszedł do mnie sprzedawca. Pierwsze wrażenie: ponura mina, nie przedstawił się, nie zapytał jaki monitor posiadam, jakiej marki ani nawet czy już coś mnie zainteresowało... Na pierwszy rzut moją uwagę skierowano na monitor 17'' (według tłumaczenia sprzedawcy: "jest tani i wystarczający") z kolei moje wrażenie: zalega na magazynie bo w tym momencie mniejszych jak 21'' nie ma sensu kupować ;) Może gdyby sprzedawca zapytał mnie do czego w rzeczywistości potrzebny mi monitor, wiedziałby co zaproponować. Zapytany przeze mnie sprzedawca o większe matryce, wykazał się sporą wiedzą na temat sprzedawanych przez siebie produktów. Porównywał marki, rozdzielczości, odświerzanie itp. Sprzedawca mógł zasugerować się moim sportowym w tym momencie ubraniem ;) wracałem ze spaceru z psem i przedstawił poprostu najniższą cenę, a nie dobry produkt. ;) Ostatecznie, sprzedawcy nie udało się namówić mnie na zakup. Głównym powodem był zły stosunek ceny do jakości sprzętu w tym sklepie.
W lokalu czas oczekiwania ok 30 min. W dostawie grubo ponad godzina!! Podczas próby kontaktu pani odbierająca telefon rozłączyła się po zadaniu pytania o czas realizacji zamówienia (po godzinie oczekiwania).
Kolejne próby kontaktu - nikt nie odbiera. Kilkakrotnie w lokalu - bez zarzutu, no może troszkę długo trzeba czekać, ale pizza duża, więc długo się robi ;) w dostawie 1,5 godziny to stanowczo za długo. Zdecydowany minus!
Zacząłem korzystać z PLAY krótko po wejściu ich oferty na rynek. Od razu skusiła mnie ich oferta cenowa. Od razu odczułem różnicę w wysokości rachunku i ilości rozmów które mogłem przeprowadzić. Oczywiście z korzyścią dla mnie. Korzystam z oferty PLAY na kartę już kilka lat i jestem bardzo zadowolony. Zawsze jak ktoś ze znajomych chce zmienić operatora, bez zastanowienia polecam PLAY. Naprawdę warto!! Niska cena za połączenia sprawia, że nie muszę się zastanawiać czy osoba do której dzwonię jest w tej samej sieci czy w innej. No i najtańsze smsy na rynku, bonusy przy doładowaniu to coś w sam raz dla mnie
Sklep ogólnie dobrze zaopatrzony.Ceny widoczne,asortyment pogrupowany.Ogólnie czysto.Miła i szybka obsługa ,szczególnie na stoisku mięsnym.Przy stoisku kasowym na dziale monopolowym ciasno.Nie można wyłożyć całego towaru.Lada zapełniona jest produktami promocyjnymi.Miłą niespodzianką jest duży parking przy sklepie i bankomat przy wejściu.
Miła atmosfera, szybka obsługa produkty smaczne ( kawa latte, lody jak również kanapka grillowana z kurczakiem ) i ceny przystępne jezeli chodzi o pracowników lekko ubrani niechlujnie. Lokal czysty bardzo wygodny ( duzo foteli bardzo miękkich) Pracownicy kompetentni i uśmiechnięci Bardzo miła atmosfera
Market Bricomarche w Lęborku to miejsce, gdzie można uczyć się, jak nie powinno się prowadzić sklepu.
Asortyment jest trudny do przewidzenia, brak czasami produktów, zdawałoby się, oczywistych dla branży. Rozłożenie produktów chaotyczne.
Obsługa klienta to po prostu jakaś farsa. Poszukiwanie "konsultanta" trwa zawsze kilka - kilkanaście minut, po czym zawsze pracownik okazuje się niekompetentny. Kiedy zapytałem o sposób montażu listw przypodłogowych, pytanie dla pana konsultanta było tak oczywiste, że odpowiedział słowami: "chyba Pan żartuje". I odszedł... To wręcz poniżające.
Robiąc zakupy staram się unikać kontaktu z pracownikami, ale nie da się bez nich kupić np. przewodów elektrycznych. Muszą wypisać stosowny dokument. To sprawia, że zakup przewodu trwa kilkadziesiąt minut (razem z oczekiwaniem do kasy).
Na tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia skończyły się lampki choinkowe. Sam fakt oczywiście nie jest niezwykły, ale odpowiedź pracownika na pytanie czy jeszcze będą: "ooo, teraz już na pewno nie" - już tak. Jeśli nie przed Świętami, to kiedy?
Czas oczekiwania do kasy permanentnie długi. Nawet jeśli byłem jedynym klientem, to i tak musiałem poczekać, aż pani kasjerka zakończy "swoje czynności". No i jeszcze niezrozumiały dla mnie fakt możliwości płacenia kartą dopiero od 50 zł. W żadnym innym sklepie nie widziałem tak wysokiego limitu. O ile wiem, to jest to wręcz niezgodne z regulaminem użytkowania terminali VISA.
Ocena -4, a nie -5, tylko dlatego, że jest. No i za godziny otwarcia.
Jestem częstym gościem tej kawiarnii i jeszcze nigdy nie wyszłam stamtąd niezadowolona. Profesjonalna, potrafiąca zaproponować kawę wedle upodobań klienta obsługa, która zawsze jest miła i uśmiechnięta. Bardzo klimatyczne, przyjemne miejsce, w którym klient raktowany jest wyjątkowo i nie czuje się intruzem. Jest tam tak domowo.
W TYM SKLEPIE ZAOBSERWOWAŁAM IŻ KLIENT JEST NAJWAŻNIEJSZY POTRAFIĄ NAPRAWDĘ DORADZIĆ KLIENTOWI ZAOPATRZENIE SKLEPU DOBRE ,WIEDZA NA WYSOKIM POZIOMIE ,OFERTA CENOWA DOBRA ,ORGANIZACJA I CZAS OBSŁUGI NA +4 ,WYGLĄD ZA MAŁO MIEJSCA CHOĆ TO SKLEP CHWALĄCY SIĘ KLIENTAMI ZADOWOLONYMI , PODŁOGA CZYSTA , WITRYNA ZABRUDZONA SZYBA , PERSONEL BRAK IDENTYFIKATORA .
30-go marca 2010 poszłam do przychodni po skierowanie do ortopedy. W przychodni byłam o 17.50, ale internistka nie chciała wystawić mi już skierowania, bo .... miała dużo roboty papierkowej. Czy w polskich przychodniach lekarze nie będą mieli TEŻ czasu dla "przedstawicieli medycznych"? Kto z nas nie miał do czynienia z "przedstawicielami medycznymi", którzy zajmują czas lekarzom w przychodniach? Dużym minusem NZOZ Przychodni Lekarskiej "Dobra" są kolejki do lekarzy (internistów i pediatrów). Materiał do badania (np. krew) pielęgniarka pobiera TYLKO jednego dnia, w godzinach porannych - uwaga, znowu kolejka.
w czasie zakupów podkładu do twarzy nie zostala udzielona mi żadna pomoc przy doborze odpowiedniego kosmetyku dla mojej cery, Pani chodzily po sklepie i rozmawiały między sobą tylko ochrona co chwile zerkala na mnie jakbym miala wyniesc pol sklepu w torebce, atmosfera jest w sklepie napieta kazdego klienta traktuje sie jako potencjalnego zlodzieja...straszna obsluga
WIEDZA PRSONELU SŁABSZA NIŻ POWINNA DLA TEGO TYLKO +3 , ZACHOWANIE I WYGLĄD PERSONELU -ZACHOWANIE POPRAWNE , WYGLĄD PERSONELU NIE NAGANNY , +5 , OFERTA ASORTYMENT BOGATE CENY RÓŻNIE CHOĆ ZDARZAJĄ SIĘ LEPSZE OFERTY CENOWE W INNYCH SKLEPACH ,ORGANIZACJA PRACY NIE DO KOŃCA TAKA JAK POWINNA KLIENT NAJWAŻNIEJSZY POWINIEN BYC I NIE CZEKAĆ TAK DŁUGO PRZY KASIE KIEDY JEDNA KASA TYLKO DZIAŁA DRUGA NIE +3 ,WYGLĄD BEZ ZASTRZEŻEŃ +5
WIEDZA I KOMPETENCJE PERSONELU NIE NAJGORSZA +3, ZACHOWANIE I WYGLĄD PERSONELU -ZACHOWANIE PERSONELU BEZ ZASTRZEŻEŃ CHOĆ WYGLĄD PERSONELU BEZ FARTUCHA ,BRAK RÓWNIEŻ IDENTYFIKATORA DLA TEGO TYLKO +3 , OFERTA ORAZ ASORTYMENT NIE ZŁY LECZ PRZEBICIE CENOWE BARDZO DUŻE NIŻ W INNYCH APTEKACH A TO DUŻY MINUS ZA WYSOKIE CENY !!!-1, CZAS OBSŁUGI ZA DŁUGI -1, WYGLĄD MIEJSCA CZYSTO, SCHLUDNIE , CHOĆ PODŁOGA NIE PRZEMYWANA ZBYT CZĘSTO !+1
Ostatnio odwiedziłam perfumerię Douglas w Legnicy, mieszczącą się w Galerii Ferio
Przed wejściem zwróciłam uwagę na witryny – produkty w tym miejscu były starannie wyeksponowane i dobrze oświetlone.
Po wejściu do środka jedna z dwóch obecnych konsultantek powitała mnie słowami „dzień dobry”. Poza nimi w lokalu był obecny może jeden klient i pracownik ochrony. Zaczęłam rozglądać się po sklepie. Po chwili podeszła do mnie druga sprzedawczyni, pytając, czy może mi w czymś doradzić. Odpowiedziałam, że na razie się rozejrzę. Otrzymałam od niej przyzwolenie. Panie były ubrane w stroje firmowe, miały staranne makijaże i miały przypięte markowe identyfikatory imienne.
Po chwili podeszłam do pani, która pracowała przy kasie. Zapytałam, czy może mi doradzić, a ona natychmiast zaoferowała swoją pomoc. Moim celem było rozeznanie się w ofercie podkładów do twarzy. Powiedziałam, że potrzebuję kosmetyk, który będzie odpowiedni na lato, że mam problem z jego doborem, że nie jestem zadowolona z obecnego, bo jest za „ciężki” i że mam problem z rozszerzonymi porami. Konsultantka od razu pokazała mi kilka lekkich podkładów w różnych cenach (konsystencję każdego z nic mogłam sprawdzić na dłoni), jednocześnie informując, że Douglas ma także bogatą ofertę kremów koloryzujących.
Skupiłyśmy się na jednym takim produkcie marki Revlon. Spodobał mi się fakt, że produkt ten po wyciśnięciu z tubki jest biały, dopiero po wykonaniu kilku ruchów palcem, małe granulki w nim zawarte rozpuszczają się, tworząc jednolitą, delikatną masę. Uznałam to za ciekawe rozwiązanie i dobrą alternatywę dla standardowych podkładów. Pani powiedziała mi również, że zwykłego podkładu nie nakłada się pod oczy, ponieważ jest za ciężki, a w zamian używa się korektora. Poprosiłam o pokazanie kilku w przystępnej cenie. Po przetestowaniu ich kobieta zapisała mi wszystkie nazwy produktów i ich kolorystykę na specjalnej karteczce. Powiedziałam, że na razie nastawiam się na kupno i staram się na chwilę obecną zorientować w rodzajach podkładów, jednocześnie podkreślając, że jest to dla mnie ciężki zakup bo w domu kosmetyk okazuje się nieodpowiedni. Otrzymałam dwie próbki w specjalnych słoiczkach.
Następnie zapytałam, czy Douglas ma w swojej ofercie maseczki Dermika. Pani zaprezentowała mi je, wybrałam jedną - żurawinową, a po krótkiej rozmowie dobrałam drugą. Otrzymałam próbkę perfum damskich Calvina Kleina i dwie próbki kremów do twarzy Estée Lauder. Pani poinformowała mnie o ich przeznaczeniu. Odpowiedziałam, że mam jeszcze inne próbki tej firmy w domu, ale nie pamiętam jakie jest ich przeznaczenie. Pani poprosiła mnie do półki z kremami tej marki. Udzieliła wyczerpującej odpowiedzi. Zwróciła uwagę na skład, na to dla jakiego rodzaju są to kremy i dla jakiego wieku. Podkreśliła, że są to produkty nie powodujące alergii i cieszą się dobrą opinią klientek. Po rozmowie podziękowałam za informację, a kobieta pożegnała mnie słowami „do widzenie”.
Jakość obsługi podczas przeprowadzonej przeze mnie wizyty oceniam na wyjątkową. W tej perfumerii można otrzymać skrupulatne informacje, a po rozmowie z jedna z konsultantek wnioskuję, że pracownicy są dobrze przeszkoleni i przygotowani do swojej pracy. Znają produkty, są mili i uprzejmi, a także potrafią doradzić lub przynajmniej zaproponować wiele nowości z branży kosmetycznej.
Bardzo duży, przestronny sklep sportowy z odzieżą i butami sportowymi, plecakami oraz sprzętem sportowym, np. rowerami. Dzisiaj kupowałam plecak i buty (korki), ale personel był konkretny i rzeczowy. Sympatyczni. Towary zróżnicowane: można wybrać rzeczy firmowe, ale droższe a mniej znanymi markami, ale tańszymi.
Obok Quazi jest Aldo, mają tam buty i biżuterię którą bardzo często reklamują w gazetach.Weszłam ponieważ na wystawie były ładne buty, klasyczne, wiecznie modne, o różnych kształtach ale bez żadnych ozdóbek - wiecznie modne. Dużo możliwości kształtów butów, obejrzałam baleriny, piękne ale materiałowe, do tego za 200 złotych, to chyba troche przesada. Obsługa czaiła się dziwnie bo czułam że ktoś mnie i innych klientów obserwuje, jednak nie podchodzili tak jak w innych sklepach to robią. Może to dobrze, nie wiem. W sklepie pauje odczuwalny ład i ładnie jest wyeksponowany towar. Wszystko na plus, tylko te ceny za wysokie :/
Plusem apteki są godziny otwarcia: w tygodniu 7.oo-21.oo, a w soboty 8.oo-16.oo. Apteka jest samoobsługowa - można samemu wybrać kosmetyki oraz porównać skład i opakowanie leków, ale fachowy personel jest łatwo dostępny i zawsze służy radą i pomocą. Jest dużo promocji, karta rabatowa dla stałych klientów i darmowy pomiar ciśnienia. Minus to kolejki do punktu, gdzie można zrealizować recepty. No i pewnie można w Białymstoku znaleźć apteki, gdzie .... leki są tańsze.
Wszystko było w porządku, oprócz jednej rzeczy, która zwróciła moją uwagę. Młodzi ludzie z obsługi byli bardzo "wyluzowani". Sama jestem młodą osobą, jednak wydawało mi się to nie na miejscu. Żarty, jakieś luźne rozmowy. Mimo, że zostałam obsłużona pewnie tak szybko jak zawsze, jednak te rozmowy powodowały, że miałam wrażenie, że obsługa "marnuje mój czas". Poza tym było ok.
Obsługa miła, bardzo przyjemna. Pracownicy zawsze uśmiechnięci, chętnie żartują. Dzień dobry i do widzenia na porządku dziennym. Ekipa nie ściga za grosiki... Pan/pani tankując gaz zawsze chwilkę porozmawia, chętnie odwiedzam tą stacje. Miałem problem z nawigacją, nie moglem sobie poradzić z ustawieniami, pracownik stacji chętnie ustawił mi cel podróży za co jestem mu bardzo wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie stacje Lukoil.
Obsługa bardzo miła i profesjonalna, panie doskonale zorientowane w ofercie, dbajace o każdy szczegół. Kilkukrotnie korzystałem z usług tego biura i za każdym razem była to trafiona decyzja. W tej chwili wiedząc że najbliższej perspektywie o urlopie wybieram Triade w Sz-nie, przy Jagiellońskiej 81. Polecam to biuro podróży.
Po podjechaniu do dystrybutora od razu podszedł pracownik i zaproponował pomoc w nalaniu paliwa oraz letni płyn do spryskiwaczy. Przy regulowaniu rachunku sprzedawca przywitał mnie, zapytał czy posiadam kartę umożliwiającą zbieranie punktów. Podziękował za zakupy na ich stacji i zaprosił do następnych odwiedzin.Obsługa była szybka i sprawna a zapłata za zakupione paliwo nie zajęła więcej czasu niż 5 minut. Na stacji było czysto, na półkach towary były równo poukładane a stanowisko z automatem do kawy zaopatrzone w czyste kubki i serwetki. Na zewnątrz również panował porządek, w pojemnikach do przemywania szyb była czysta woda a przy dystrybutorach pojemniki z jednorazowymi ręcznikami
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.