Podjechałam na stację zatrzymując auto obok dystrybutora. Pracownik stacji zajmujący się nalewaniem paliwa do baków akurat obsługiwał innego Klienta. Jak tylko dostrzegł że wysiadłam z auta i zamierzam zatankować auto od razu poinformował mnie że za minutke będzie gotów mi pomóc. Zapytał jakie paliwo chciałabym zatankować i ile. Poinformowałam go że jestem zainteresowana zatankowaniem diesla zwykłego do pełna po czym Pan powiedział 'oczywiście droga Pani już się robi' i zaprosił mnie na stację benzynową na zakupy. Na stacji benzynowej Pani która obsługiwała Klientó przy stanowisku kasowym uśmiechnęła się i przywitała ze mną mówiąc dzień dobry. W pomieszczeniu było czysto i ładnie pachniało. Podłoga była bez śladów od mokrych butów pomimo że dziś padało. Zapłaciłam za paliwo. Pani z obsługi zaproponowała zakup napoju i kanapki. Nie było kolejki - obsługa trwała bardzo krótko. Odchodząc od kasy pożegnałam się z pracownikami mówiąc do widzenia. Odpowiedzieli dziękujemy i zapraszamy ponownie.
Przyszłyśmy z siostrą do Takko chwilę przed otwarciem. Poza nami czekało jeszcze jakieś 15 osób. Widać było dwie panie wychodzące z pokoju (crew room), jedna stanęła na kasie, druga przybyła otworzyć klientom drzwi, przywitała nas wszystkich z uśmiechem. W gazetce reklamowej wybrałyśmy z siostrą sukienki, wzięłyśmy z wieszaka, przymierzyłyśmy i udałyśmy się do kasy w celu zapłaty. Pani kasując nas, zapytała o kod miejsca, w którym mieszkamy, zapytała czy gazetki reklamowe dotarły do nas i czy mamy uzupełnione kupony rabatowe, czy docierają do nas pocztą a informacje o akcjach promocyjnych czy docierają mejlem. Wszystko potwierdziłyśmy i zapytałyśmy o możliwość odłożenia jeszcze jednej sukienki dla mamy, z która przybędziemy w celu przymiarki po pracy. Panie napisały karteczkę z naszym nazwiskiem na kartce i ostateczna godzina naszego powrotu do sklepu. Panie w Takko w Chojnicach są zawsze miłe, modnie ubrane i kompetentne :)
Za punkty wybrałem jedną z nagórd, która jest dostępna w katalogu Statoil. Po pewnym czasie, nagroda ta zepsuła się. No ładnie. Nie mam pokwitowania i nie wiem czo dalej robić. Dlatego też postanowiłem napisać zapytanie do firmy, co należy postąpić w takim przypadku. I tu się bardzo zdziwiłem. Na drugi już dzień otrzymałem odpowiedź, gdzie wyjasniono mi co należy w takim przypadku zrobić. Nie sądziłem, że tak szybko otrzymam odpowiedź. Widać, że firma stawia na opinię, żeby klient był zadowolony. Firmując swoją nazwą zbieranie punktów firma dąży do tego, aby każdy był zadowolony. Takie postępowania stwia firmę w pierwszym szeregu. Mam teraz pewność, że gdyby wystąpiły jakieś inne problemu, to także otrzymam szybką pomoc.
Zniechęcony wcześniejszą rozmową z przedstawicielem innej firmy komórkowej zaszedłem do dawnej Ery. Aby porozmawiać z konsultantem należy pobrać numerek. Dość szybko wyświetlił się mój numer. Po przywitaniu się, pracownik zapytał się mnie w czym mi może pomóc. Po przedstwieniu mojej potrzeby konsultant zaczął sprawdzać ofertę. Z uwagi na to, że w chwili obecnej posiadam telefon w tej firmie, otrzymałem dość ciekawą ofertę. Pracownik ze szczegółami wyjasnił wszystkie zagadnienia. Potrafił odpowiedziec na wszystkie pytania. Starał się także dopasować ofertę do moich potrzeb. Widać było, że zależy mu abym wyszedł z salonu zadowolony. Nie starał sie mówić czegoś, czego nie był pewien. Widać, że firma stawia na jedną rzecz - Klient nasz Pan. Aby tak dalej.
Trafiłam tutaj przez przypadek, bo kawiarenka nie ma nawet strony internetowej,ale nie zawiodłam się. Jest to bardzo przytulne miejsce, może usiąść zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Każdy stolik wygląda inaczej, aż nie wiadomo gdzie usiąść. Jedna kelnerka to może zbyt mało,ale i tak w miarę dawała radę. Do tego bardzo miła i potrafi doradzić spośród wielu napojów oferowanych w lokalu. Kawę serwują naprawdę pyszną, ciasta również i jakie wielkie kawałki! Ceny są więc adekwatne do jakości. Lokal mieści się przy głównej ulicy w Łodzi, w bramie. Na początku miałam problem z trafieniem,ale w końcu się udało.
Pani która akurat była za zmianie zbyt spoufala się z klientami. Nie mam ochoty zresztą to jest niezbyt grzeczne jeśli ktoś kogo się widzi pierwszy raz w życiu mówi do ciebie po imieniu.
Poza tym, żeby było jeszcze ciekawiej złamała kartę programu lojalnościowego !! i nawet nie przeprosiła!! poza tym parówki do hot-dogów wyglądały strasznie, aż odechciało mi się w ogóle jeść.
Sklep otwarty jest od 6 rano, to można pomyśleć że Panie tam pracujące już o 7 to są w stanie normalnie pracować. Niestety człowiek spieszy się do pracy, szybko chce kupić śniadanie, a tu Panie sprzedawczynie ruszają się dosłownie jak muchy w smole, przy tym mylą się przy wydawaniu reszty. Jeśli chodzi o towar to sklep jest fantastycznie zaopatrzony bo w jednym miejscu można kupić wszystko. Panie są miłe ale niestety trzeba długo czekać na obsługę przy kasie.
W piątek 2 września, na już potrzebowałem "Podręcznik Projektowania Architektonicznego", obdzwoniłem dużą ilość księgarni i w końcu, trafiła się ta jedna, która posiadała ostatni egzemplarz. Po wybraniu numeru do księgarni "Matras", w Gliwicach odezwała się pracownica, o miłym tonie głosu. Po sprawdzeniu czy ta publikacja jest dostępna poinformowano mnie, że na moje życzenie Pani odłoży książkę i będzie oczekiwała na odbiór. Z chwilą gdy wszedłem do księgarni , pracownica zaraz zareagowała, i zapytała czy może mi w czymś pomóc.Pani zaraz była zorientowana , że było takie zamówienie telefoniczne przyjęte i zaprosiła mnie do kasy. Pracownica w bardzo kompetentny i grzeczny sposób obsłużyła mnie. Gdy otrzymałem paragon udając się ku wyjściu, zauważyłem koleją pracownicę, która żegnała klientów wychodzących z salonu słowami"do widzenia". Stwierdzam, że obsługa jest szybka i kompetentna, lokal czysty i zadbany , a pracownicy z pogodnym nastawieniem podchodzili do tej pracy.
Jakość obsługi na poznańskim węźle kolejowym uległy w ostatnim czasie znaczącemu pogorszeniu. Dworzec od kilkunastu miesięcy jest w nieustannym remoncie. Najpierw remontowano szyny, teraz gruntownie przebudowuje się sam dworzec. Ciągle są utrudnienia i opóźnienia, a sprawa obsługi pasażerów ma się coraz gorzej.Wybierając się w podróż koleją, mając doświadczenie z poprzednich lat, najpierw sprawdziłem dostępne połączenia kolejowe na interesującej mnie trasie w Internecie. Do strony internetowej kolei mam jednak ograniczone zaufanie, co znalazło swoje uzasadnienie w opisywanym tu przypadku.Po dotarciu na dworzec udałem się do kas zakupić bilet. W tym miejscu trzeba oddać kolejom, że mimo dużego ruchu pasażerów na dworcu w Poznaniu kolejki do kas są dosyć krótkie, a obsługa idzie szybko. Dodatkowo na peronach I i IV są automaty biletowe, co stanowi na pewno plus. Niestety minusów jest ponad miarę. Remontowany od wielu miesięcy peron II wygląda nadal jak po bombardowaniu i nie nadaje się do użytku. O wyremontowaniu dworca do EURO 2012 nie ma mowy! Widok jest przykry i przytłaczający. Za peronem III wielki wyrównany plac, na którym żaden robotnik nie pojawił się od wiosny. Moim zdaniem wstyd!No a najgorsze jest to, że prowadzone w tej części prace utrudniają życie całego dworca! Podstawiony pociąg, którym miałem jechać okazał się częściowo niesprawny. Jeden wagon miał poważną awarię. Trzeba było go wymienić. Nie dość, że skład był krótki, a tłok w wagonach wielki, to jeszcze kazano pasażerom opuścić wadliwy wagon i zmieścić się w innych bez słowa wyjaśnienia czym spowodowana jest ta decyzja ani bez wskazania, kiedy pociąg odjedzie. Pasażerowie myśleli, że godzina podawana w Internecie oraz na tablicach na dworcu jest aktualna, podczas gdy okazało się być inaczej. Mijały kolejne minuty, a pociąg stał. Minęła godzina odjazdu, pięć minut spóźnienia, dziesięć, piętnaście... Jedna ze zniecierpliwionych pasażerek postanowiła na własną rękę sprawdzić w Internecie co się dzieje. Opuszczać składu nie można było, ponieważ ten mógł w każdej chwili odjechać. A konduktorzy kręcili się gdzieś z dala od pasażerów, wyraźnie zdenerwowani unikali kontaktu. W końcu na horyzoncie pojawił się nowy wagon. Podczepiono go do składu i zezwolono łaskawie pasażerom na zajęcie w nim miejsc. W internetowym rozkładzie jazdy, tym samym, który posłużył mi do sprawdzenia połączenia na dwie godziny przed planowanym odjazdem, pojawiła się informacja, że planowo pociąg odjedzie... 35 minut później niż pierwotnie! Ani słowa o problemach technicznych czy awarii składu. Fakt, że z poznańskiego dworca ruszyliśmy 35 minut po pierwotnie zakładanym czasie wytłumaczono tym, że pociąg o tej właśnie godzinie powinien odjechać. I tak zmieniając nagle rozkład jazdy bez wyjaśniania czegokolwiek zdezorientowanym pasażerom pociąg odjechał "punktualnie". Na mojej stacji docelowej też "punktualnie" się pojawiliśmy. I cóż z tego, że 35 minut po czasie...
Bardzo solidny sprzedawca, przesyłka bardzo szybka, zamówiony towar całkowicie zgodny z opisem. Zamówiłam towar przez internet i zbędny był jakikolwiek inny kontakt. Przesyłka dotarła do mnie dosłownie po dwóch dniach. Paczka nie naruszona, wszystko w porządku.Mam nadzieje, że w przyszłości sprawdzicie się równie dobrze. Serdecznie polecam.
Często robię zakupy w Biedronce na ul. 1 Maja.Jest duży parking czysty i zadbany ,przy parkingu rosną piekne krzewy. Przy wejściu wisiały aktualne plakaty reklamowe, a w strefie wejścia dostępne były ulotki z aktualną ofertą. Plakaty powieszone były starannie, w ulotkach nie było nieładu. Podłoga na sali sprzedaży nie budziła zastrzeżeń, wszystkie produkty na półach były dostępne i osiągalne dla klientów. Przy stoiskach z pieczywem i warzywami i owocami dostępne był reklamówki foliowe. Stoisko z warzywami i owocami wyglądało bardzo apetycznie, warzywa były świeże i ładnie pachniały. Przy kasie nie było kolejki . Kasjerka miała swój identyfikator, była miła, nastawiona na klienta. Powitała mnie i na koniec powiedziała Dziękuję zapraszam ponownie.
Mojej mamie tak spodobał się fiołek alpejski, który kupiłam poprzedniego dnia, że dzisiaj wysłała mnie po kolejną doniczkę kwiatka. Tym razem zażyczyła sobie fiołek w kolorze białym. Stosiko z kwiatami znajduje się niedaleko kas, dlatego nie chcąc pokonywać całej sali sprzedaży postanowiłam dostać się do kwiatków przechodząc obok kas, czyli pod prąd względem kolejki. Na szczęście czynne były dwa stanowiska kasowe i przy każdym z nich stała niewielka ilość osób. Bez problemu przedostałam się tamtędy na salę sprzedaży. Gdy podeszłam do miejsca gdzie znajdowały się kwiatki, okazało się że są one bardzo przebrane. Pozostało jedynie kilka doniczek a kwiatki były w opłakanym stanie. Jeśli chodzi o kwiatki białe to w tym kolorze był tylko jeden egzemplarz, który wyglądał najgorzej ze wszystkich. Zrezygnowałam z zakupu, tym bardziej że cena kwiatków nie uległa zmianie.
Nie chcąc wychodzić ze sklepu z gołymi rękoma postanowiłam kupić jakiś owoc. Stosiko owocowo-warzywne wyglądało prawidłowo i estetycznie. Zdecydowałam się na jabłka. Owoce wyglądały świeżo i soczyście.
Podczas mojego pobytu w sklepie jedno ze stanowiska zostało zamknięte, a przy jedynym czynnym utworzyła się spora kolejka. Gdy ustawiłam się na końcu kolejki po chwili podeszła kasjerka i otworzyła drugą kasę. Po raz kolejny zadziałała zasady, ostatni będą pierwszymi:) Kasjerka była sympatyczna i uprzejma.
H&M zapewne zna każda kobieta ubierająca się w markowych sklepach odzieżowych. Ich ubrania oraz dodatki cieszą się ogromną popularnością. Te zaledwie trzy literki przyciągają do sklepów zarówno kobiety jak i mężczyzn. Niestety każdy, nawet najlepszy sklep może zniechęcać niekompetentna obsługa. I tak właśnie jest w moim rodzinnym mieście. Znalezienie jakiegokolwiek pracownika w sklepie H&M graniczy czasem z cudem. Nie można ani zapytać o odpowiedni rozmiar, cenę czy poradę. Nie wspominając już o obsłudze klientów przy kasie, przy której niejednokrotnie ustawia się długa kolejka nieobsłużonych zakupowiczów. Zastanawia mnie więc gdzie są i co robią pracownicy tego sklepu w godzinach pracy? Mogli by bowiem zająć się rzetelną obsługą klientów jak również sprzątnięciem ubrań zalegających w przymierzalniach.
Na tej stacji panuje zawsze miła atmosfera . Zawsze wszystko jest na wysokim poziomie jeżeli chodzi o obsługę . Miło szybko i sprawnie aktywna sprzedaż zapytanie o kartę vitay . Teraz akurat trzeba wymieniac karty na te bez czipa pani, która mnie obsługiwała zadziwiła mnie w 100 % pozytywnie. Wszystko powiedziala wytłumaczyła jeżeli chodzi o wymiane plus uśmiech od ucha do ucha. Zawsze uśmiechnięta kiedy by mnie tam nie było . Pozytywna stacja i osoba w 100 %
W pierwszej części sklepu znajdują się kosmetyki. Stała tam pani, która bardzo chetnie pomagał. Jednak było tam bardzo dużo prodóktów: kremów, perfum jednak wszystkiego tylko po jednej sztuce albo w małych ilościach. Właściciel na bardzo małej powierzchni chce jak najwięcej produktów wystawić. W środku sklepu panował ład i porządek. W drugiej części znajduje się chemia. Małe koszyki w równym rzędzie ustawione przed wejściem. Produkty równo poustawiane na półkach. Nie było widocznych braków produktowych. Ceny w jasny i czytelny sposób zawieszone przy odpowiednich produktach. Zastrzeżenie budzi jednak fakt braku w sklepie osób, których by można było zapytać o pomoc w wyborze produktu. Jedyną osobą która jest zainteresowana Klientem to pracownik obsługujący kasę. Chętnie odpowiada na zadawane pytania, udziela jasnych i wyczerpujących odpowiedzi. Warto zastanowić się nad zwiększoną obsługą personelu w sklepie dostępną dla Klienta z odpowiednią wiedzą na temat znajdujących się w nim produktów.
Byłam w tym sklepie, bo chciałam zrobić zakupy na chrzest. Pani, która nas obsługiwała była bardzo sympatyczna, ale była też bardzo kompetentna, wiarygodna, wiedziała o czym mówi. Jest to sklep z odzieżą i dodatkami dziecięcymi oraz wszystkimi potrzebnymi rzeczami do kąpieli i karmienia. Sklep i obsługa naprawdę godny polecenia. Pani ekspedientka poświęciła nam naprawdę sporo czasu, wytłumaczyła i rozwiała wszelkie wątpliwości. Doradziła jakie świece wybrać sugerując swój gust i jakie dodatki są potrzebne (ponieważ ja nie miałam pojęcia, bo to mój pierwszy chrzest); tzn. szatkie, osłonki na świecę, czapeczki, których nie było w komplecie. W sklepie panował porządek, asortyment był zaprezentowany w bardzo ciekawy sposób. Jeśli chodzi o ceny to są naprawdę konkurencyjne.
Strona Merlin.pl oferuje ksiazki, podręczniki a także inne rzeczy. Jestem zarejstrowana na niej od ponad roku. Czego bym nie szukała to zawsze moge liczyc na ta strone chodzi mi głownie o książki i podreczniki. Jest tam szybka i miła obsługa. Podreczniki są tanie. Na pierwszą rocznice współpracy dostałam kupon rabatowy na ich produkty.
Do sklepu wybrałam się szczerze mówiąc w porównaniu cen przed przygotowaniami do planowanej imprezy. Przed sklepem było w miarę czysto jak równiż przy wejściu (oczywiści parking bardzo duży i czysty). A to w sumie pierwsze wrażenie jakie klient ma zbliżając sie do sklepu. Sklep jest bardzo czysty, wszystkie towary są ładnie i logicznie poukładane na półkach. Wnętrze jest schludne i uporządkowane pomimo pewnego nadmiaru towaru w stosunku do powierzchni, mimo wszystko jest dobrze zaopatrzony, duży jest wybór w każdym asortymencie niestety głównie z górnej półki. Brakuje tańszych zamienników. Często jednak zdarza się, że brakuje informacji pod produktami dotyczącej ich ceny, albo cena dotyczy innego produktu. Tak jak na stojaku stały zgrzewki z Pepsi a cena dotyczyła herbaty Ice Tea, więc może wprowadzić w błąd tym bardziej że każdy produkt napisany i wydrukowany jest małym druczkiem. W sklepie panował ład i porządek, dzięki pracownikom, którzy tego pilnowali. Nawet owoce i warzywa wyglądały jakby dopiero były wyłożone. Ceny bardzo atrakcyjne, ale tylko te objęte promocją. Produkty w cenach promocyjnych są bardzo widocznie eksponowane, co uważam za duży plus. Po zrobieniu zakupów stanęłam w kolejce. Jednak przy kasach jest zwykle jeden, maksymalnie 2 kasjerów, co powoduje, że czas oczekiwania na obsłużenie wynosi ponad 5 minut. Obsługa jest miła i pomocna.
A nie mówiłam.
Choć w tym konkretnym przypadku chciała bym nie mieć racji .
Ale ilekroć dokonują zakupów w sklepie internetowym Yves Rocher to nigdy nie jest tak by nie było z nim problemów.
W telegraficznym skrócie:
Wprowadzająca w błąd informacja o dostępności produktu, problemy z finalizacją oraz brak kontroli nad ilością prezentów .
Strona www pozostawia wiele do życzenia jeżeli chodzi o jej nawigację i czytelność.
Ku sprawiedliwości napisać należy że zawsze firma stara się zrekompensować swoje „nie dociągnięcia”, i złagodzić żal klienta.
Taką rekompensatą za brak niby gwarantowanego prezentu właśnie był przesłany kod rabatowy i zaproponowanie wysyłki kolejnego zamówienia na koszt nadawcy.
Pochwała.
Na jego realizację dano mi kilkanaście tygodni.
Też plus.
Mimo wszystko tak się jakość złożyło że ze złożeniem zamówienia czekałam na ostatnią chwilę.
Ale je złożyłam, choć dalekie to było od przyjemności jakiej by należało się spodziewać.
Wymagało trochę więcej czasu niż normalnie zajęły by mi zakupy w innym sklepie internetowym ,którego jestem stałą , wieloletnią klientką i którego ofertę dość dobrze znam.
Ale się udało.
Chwilę po finalizacji zamówienia na adres e-mailowy dostaję jego potwierdzenie i informację że zostało ono przyjęte do realizacji .
Wiadomość jak czas pokaże bardzo mi się przyda.
Gdy już myślę że paczka jest w drodze dostaję wiadomość z Biura Obsługi Klienta Yves Rocher
że jednak się mylę.
Zamówienie jeszcze nie zostało wysłane, mało tego zostało ono przez firmę anulowane gdyż kwota jego jest według pracownika działu za niska.
Numeru zamówieni nie podano, ale data wskazuje że jest to zamówienie które składałam ostatnio.
Odszukuję w historii @ na onecie jego specyfikację.
Kwota zamówienia według niego jest odpowiednia, spełniająca warunki z korzystania z oferty.
Odpisuję więc i załączam kopię owej specyfikacji.
Na następny dzień kolejny @ z Biura Obsługi Klienta z informację że faktycznie błąd leży po stronie firmy za który pracownik ją reprezentujący bardzo przeprasza a moje zamówienie zostanie wysłane.
Z opóźnieniem z uwagi na jego bezpodstawne wstrzymanie.
Potężna firma , z renomą ,możliwościami i predyspozycjami do świadczenia usług na najwyższym poziomie, których nie wykorzystuje.
Problemy i komplikacje przy odrobinie dobrej woli do uniknięcia.
Nie pierwszy raz zamówienie nie jest realizowane tak jak bym tego oczekiwała.
Kładzie się to coraz większym cieniem na wizerunek marki Yves Roche.
Na razie zniechęca mnie do zakupów przez stronę, ale jak tak dalej pójdzie awersja może objąć firmę jako taką.
I nie będzie to strata tylko jednego klienta.
Czekam, czekam i może się jednak doczekam poprawy funkcjonowania firmy w aspekcie szeroko rozumianym informatycznym i systemowym.
Transakce w sklepie Merlin.pl to czysta przyjemność. Wprawdzie samo dokonanie zakupu na stronie internetowej jest dość trudne, jednak z naddatkiem rekompenują to inne zalety sklepu: szybkość otrzymania zamówionych towarów, pewność, że transakcja przebiegła tak jak chciałam, niska cena wysyłki. Jednym słowem jeśli mam do wyboru kilka miejsc zakupu tej samej księżki, raczej kupię ją w Merlin.pl
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.