Opinie użytkownika (83510)

Pani na kasie...
Pani na kasie bardzo miła, nawiązała kontakt wzrokowy, wytłumaczyła wątpliwości co do kawy, kawa robiona szybko, tylko że mrożoną z lodami waniliowymi wolałabym by miała całą gałkę, a nie zmiksowaną gałkę z lodem. Obsługa w jednakowych uniformach, w ogródku świetne siedziska, szkoda że klienci palą tam papierosy, w przypadku jak ktoś nie pali musi wdychać dym, średnio przyjemna sprawa.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

coffeeheaven

Placówka

Wrocław, Powstańców Śląskich 2

Nie zgadzam się (31)
30.04.2022
Odpowiedź firmy
Pani Emilio, Dziękuję za przedstawioną opinię z wizyty w coffeeheaven. Staramy się szkolić tak nasz zespół, aby potrafił umiejętnie przekazać swoją wiedzę klientom. Mam nadzieję, że każda kolejna wizyta będzie równie sympatyczna. Zachęcam do przychodzenia do naszych kawiarni i próbowania różnych nowych smaków napoi i produktów "food". Dorota Szczerbicka Marketing Manager
Ubrania porozwieszane kolorystycznie,...
Ubrania porozwieszane kolorystycznie, panie z obsługi zajęte porządkami na sklepie, uprzejme w razie pytań, nie nachalne. W sklepie czysto i przyjemnie. Ubrania z wyprzedaży wolałabym oglądać na osobnych wieszakach niż wymięte w dużym pojemniku.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

Diverse

Placówka

Wrocław, Świdnicka 18

Nie zgadzam się (30)
Ogladajac gazetke wypatrzylam...
Ogladajac gazetke wypatrzylam bardzo fajny przeszklony stolik, w bardzo atrakcyjnej cenie. Skusialm sie( i tak mialam kupic stolik, ale jakos nie moglam sie zebrac). Pojechalam do Jysk-a. Mialam problem z zaparkowaniem samochodu poniewaz prawde mowiac jest nieweiele miejsca. Jak juz znalazlam miejsce udalam sie na zakupy. Wada jest troszke malo przestrzeni w srodku, ale stolik byl. Obsluga sprawna, szybka, chetna do pomocy. Pracownicy bez najmniejszego problemu zapakowali mi zakupiony towar do auta, ucinajac sobie ze mna mila pogawedke. Po przyjechaniu do domu i rozpakowaniu opakowania ze stolikiem w celu jego skrecenia okazalo sie ze nogi stolika (srebrne) sa bardzo poobdzierane. Nie czekajac dlugo i nie zastanawiajac sie pojechala z powrotem z reklamacja. Okazujac paragon zakupu Pani przy nakazla pracownikowi z magazynu o wydanie mi drugiiego stolika. Poprosilam go o rozpakowanie poniewaz nie mam zamairu wracac kolejny raz , gdyby znow byly porysane nogi. No i otworzyl karton i co?? i nogi stolika dosc ze byly porysowane to jeszcze w dodatku jedna byla peknieta a druga wygieta. Pracownik byl wielce zdziwony i zaczal odpakowywac inne kartony. Wreszcie z kilku kolejnych opakowan skompletowal mi nogi do stolika. Pracownik bardzo mnie przepraszal za zaistniala sytuacje ale sam jest zdziwiony jak moglo do tego dojsc. Byc moze stalo sie to w transporcie-dodal- a ja zdaje sobie sprawe ze rzeczywiscie stoliki byly zle transportowane. Dodam ze kompletowanie nog zajelo ponad 40 minut a pracownik przez caly ten czas nie wykazal zniechecenia, oburzenia i niezadowolenia. Przez caly czas byl uprzejmy i mily i nawet mnie zagadywal-chyba po to abym sie nie denerwowala.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

JYSK

Placówka

Częstochowa, Al. Wolności 27

Nie zgadzam się (26)
Akurat wybieralismy sie...
Akurat wybieralismy sie z mezem na wesele i postanowilam sobie z tej okazji sprawic male dodatki. Poniewaz akurat mam niedaleko padlo na Apart. Po wejsci od razu zostala zauwazona przez mezczyzne za lada. Ubrany byl bardzo elegancko - w biala, wyprasowana koszule i krawat, do tego spodnie na kant i pantofle. Swiezo ogolony i wypachniony , nie wiedzialam czy skupic sie na wyborze bizuterii czy na nim, ale bylam z mezem ... ;-) Pan zapytal sie w czym moze pomoc, ja nie za bardzo wiedzialam co chce, taki tam wybor, ale wiedzialam ze na pewno chce cos ze srebra. Ku mojemu zdziwieniu mily pan zaczal sie mnie wypytywac czy jakiego rodzaju bizuterie lubie, delikatna czy bardziej wyrazista. Po czym zaczal zadawac pytania na temat sukienki, jaka jest , czy z dekoltem czy bez , jakiego koloru, musze przyznac ze byl to profesjonalizm pierwsza klasa. Poczulam sie najwazniejsza osoba w sklepie, uwaga sprzedawcy byla skupiona na mnie. W miedzy czasie do sklepu wszedl drugi klient, ktorego szybko zauwazyla sprzedawczyni.Wszystko co mi sie spodobalo moglam przymierzyc i ozbaczyc sie w lustrze jak wygladam i czy rzeczywsice podoba mi sie bizuteria,ktora wybralam. Kupilam kolczyki, bransoletke i przywieszke do lancuszka. Poza kompetencja pracownika idealny ład i czystośc w srodku. Gabloty bez jakichkolwiek odciskow palcow, zero kurzu w gablotach zamykanych na klucz. Ceny jak najbardziej przyzwoite.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

Apart

Placówka

Częstochowa, Kisielewskiego 8

Nie zgadzam się (21)
Dojazd od strony...
Dojazd od strony Lublina, jak najbardziej oznaczony. Nie ma problemów z trafieniem do Willi. Przed obiektem monitorowany parking, do okoła czysto. Po wejściu do środka od razu kierujemy się do Recepcji, gdzie wita nas uśmiechem sympatyczna Pani. W pokojach wszystko co powinno być. Czysto i schludnie. W łazience również bez zarzutów. Jak najbardziej na krótki wypad jak i dłuższy można polecić ten obiekt. Jedzenie w restauracji jak najbardziej na dużą piątkę z plusem. Na pewno jeszcze nie raz zawitam do tego obiektu.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

Willa Monika w Nałęczowie

Placówka

Nałęczów, Kolejowa 37

Nie zgadzam się (23)
Korzystajac z wolnego...
Korzystajac z wolnego dlugiego weekendu postanowilam wybrac sie ze znajomymi na basen do Łodzi aby sie troszeczke zrelaksowac. Kiedy dojechalismy na miejsce juz nie moglam sie doczekac wejscia i zabawy. Wewnatrz czysto, obsluga bardzo mila.Ale niestety ceny biletow mnie niemile zaskoczyly poniewaz roznica miedzy biletem ulgowym a normalnym nie przekraczala 4 zlotych, a ja akurat jeszcze korzystam z ulgowych ;-), szczerze mowiac te 4 zlote nie zrobily mi roznicy... Drugim mankamentem sa wspolne przebieralnie dla kobiet i dla mezczyzn-dobrze ze prysznice sa osobno, bo juz tego bym nie zniosla. Jak na taki aquapark spodziewalam sie wileu atrakcji. Wzielismy bilety na 3 godziny ale szczerze mowiacta trzecia godzine troche sie wynudzilam. Musze przyznac ze nie ma wielu rozrywek- dwie zjezdzalnie- moim zdaniem stanowczo za malo, i tez nie sa zbyt atrakcyjne, do tego fala, rwaca rzeka, jacuzzi, gorace zrodelko i basen bez atrakcji na zawnatrz. Prade mowiac najbardziej podobala mi sie rwaca rzeka i jacuzzi. Cena biletu nieadekwatna do atrakcji ,zachwycona nie bylam-niestety

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

Aquapark Fala Łódź

Placówka

Łódź, Al Unii lubelskiej 4

Nie zgadzam się (21)
Po wejsciu na...
Po wejsciu na stacje zauwazylam, ze bylam trzeciaw kolejce, a kasjerka intensywnie rozmawiala przez telefon komorkowy na temat swoje go dziecka popijajc przy tym spokojnie kawe .Dobrze ze nie malowala sobie przy tym paznokci... To wszystko dzialo sie za kasa na oczach klientow. Jakby nas-klientow-tam w ogole nie bylo. Jak juz zaczela obslugiwac to z wielka laska i lekka niechecia. Kupilam hoto doga z parowka, bulka w srodku chlodna , sosy sie wylewaly-ble. Jeden plus- to porzadek na sklepie i w toaletach.

zarejestrowany-uzytkownik

10.05.2009

BP

Placówka

Bełchatów, Wojska Polskiego 119

Nie zgadzam się (17)
Zadzwonilam na infolinie...
Zadzwonilam na infolinie Lukas Banku w celu doinformowania swojej osoby jaka kwota zostala mi do calkowitego splacenia rat. Nie wiedzialam tego poniewaz poniewaz mailam spora nadplate, a ze mialam zlecenie stale nie orientowalam sie za bardzo. Przywital mnie słowami "Dzien dobry bardzo mily Pan. Powiedzialam mu w czym jest problem , a on na to ze moze mi pomoc ale musi sprawdzic kilka danych. Najpierw numer umowy-niestey nie maialm go przy sobie, wiec zapytal o PESEL.Myslalam ze juz , ale nie - imie , nazwisko, adres. Kredyt bralam na nazwisko panienskie i to mu sie nie zgadzalo... Grzecznie mnie przeprosil i powiedzial ze niestety nie moze mi ijawnic informacji poniewaz nie zgadzaja sie dane personalne.Bylam zdziwiona, ale na szczezscie szybciutko mi sie przypomnialo co i dlaczego mu sie nie zgadza wiec podalam nazwisko obecne.Mily Pan wszystko zweryfikowal i bez problemu podal mi ile rat mi zostalo. Zaskoczyla mnie kompetencja osoby z ktora rozmawialam i weryfikacja danych, ktore tak naprawde tylko ja znam tak dokladnie. Przez cala rozmowe utrzymywana byla bardzo wysoka kultura!!

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009
Nie zgadzam się (16)
Zadałam pytanie droga...
Zadałam pytanie droga mailowa dotyczace problemu z debetem na koncie. W ciagu niecalej doby otrzymalam wyczerpujaca informacje co i dlaczego i jak mozna to rozwiazac na moja korzysc. Bylam mile zaskoczona bardzo szczegolowym wyjasneiniem. W odpowiedzi otrzymalam rowniez numery telefonow gdzie moge zasiegnac blizszych i innych obserwacji. List wygenerowny z duza kultura osobista. Gratuluje!!

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (28)
13.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Jedne ze schodów...
Jedne ze schodów w galerii stanowią poważne zagrożenie dla klientów. Pod balustradą znajduje się pas szyb. Pierwsza z nich, znajdująca się na wejściu na schody jest rozbita. Jakkolwiek jest to zapewne szyba bezpieczna, to może jednak osunąć się w całości na małe dziecko i je dotkliwie pokaleczyć. Pęknięta szyba nie jest nawet oznaczona.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Galeria Przymorze

Placówka

Gdańsk, Obrońców Wybrzeża 1

Nie zgadzam się (29)
Do listy wcześniej...
Do listy wcześniej zaobserwowanych ewenementów higienicznych muszę dopisać zaobserwowane dziś obszary. Pierwszy z nich to zaobserwowany w bezpośrednim sąsiedztwie wejścia obszar sprzedaży ciasteczek. Każdy klient miał możliwość grzebania w otwartych opakowaniach zbiorczych i wyboru dowolnego ciasteczka. Drugi z nich znajdował się w rejonie sprzedaży mięsa. Było to stoisko oferujące pieczeń. Na zwykłym stoliku stały waga i pieczeń. Nie będę się czepiał braku zlewu i instrukcji mycia rąk zgodnych z przepisami, lecz fakt, że każdy mógł kichnąć na pieczeń jest karygodny. Gdzie jest Sanepid? Oferta ryb wybieranych z pudełek przez klientów, bułki bez osłony szybek, bezpośrednio dostępne do grzebania i częściowo leżące poza pojemnikami to już normalność w tym sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

E.Leclerc

Placówka

Gdańsk, Obrońców Wybrzeża 1

Nie zgadzam się (36)
Nikt na nikogo...
Nikt na nikogo nie zwraca uwagi, aczkolwiek podoba mi się w tym sklepie. Tym razem, po moim wyjściu z przymierzalni, Pani wydająca numerki kazała mi odwiesić ciuchy na wieszaki. Byłam zaskoczona bo zawsze myślałam, że to właśnie Panie pracujące tam są od tego.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Reserved

Placówka

Elbląg, Płk. Dąbka 152

Nie zgadzam się (20)
Zazwyczaj byłam zadowolona...
Zazwyczaj byłam zadowolona z obsługi w tym sklepie. Ostatnio wybrałam się tam pooglądać buty. Gdy jakieś wpadły mi w oko, a nie było mojego rozmiaru na półce, odwracałam sie w poszukiwaniu Pani z obsługi. Ku mojegmu zdziweniu, rzadnej nie mogłam ujrzeć, poza Panią kasującą klientów. Co do tej Pani z kasy- wybrałam sobie buty i udałam się z nimi do kasy. Pani mnie skasowała, wydała resztę i położyła karton z butami. Nie dostałam reklamówki, dopiero gdy zwróciłam jej uwage, otzrymałam siatkę. Może dlatego, że karton był mały, bo to przecież "tylko klapki"?

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

DEICHMANN

Placówka

Elbląg, Płk. Dąbka 152

Nie zgadzam się (34)
Będąc na zakupach...
Będąc na zakupach w tym sklepie zostałam bardzo fachowo obsłużona ekspedientka podeszła do mnie zapytała czego potrzebuje i pomogła dobrać. Jej zachowanie było bardzo profesjonalne zaprowadziła mnie do przymierzalni i zapytała czy ten rozmiar jest odpowiedni. Cena zakupowanego przeze mnie towaru została obniżona gdyż zostałam posiadaczem karty stałego klienta. Uważam że właśnie tak powinni być obsługiwani wszyscy.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Top Secret

Placówka

Nie zgadzam się (29)
Mając na uwadze...
Mając na uwadze zakup akumulatorków do aparatu fotograficznego, udałem się do punktu Fotojoker w celu ich zakupu. Po poinformowaniu pracownika o chęci zakupu, pracownik poinformował, iż posiadają tylko 3 rodzaje poszukiwanych akumulatorków. Niestety, ale żadne mi nie odpowiadały. Trochę to dziwne, iż sa problemy z zakupem akumulatorków Niklowo krzemowych w wyspecjalizowanym sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

CEWE Fotojoker

Placówka

Białystok, ul. Produkcyjna 84

Nie zgadzam się (15)
25.04.2022
Odpowiedź firmy
Proszę o więcej informacji dotyczących typu akumulatorów i aparatu.
Z zewnątrz sklep...
Z zewnątrz sklep nie wygląda zachęcająco. Brudne pojemniki i odłupane chodniki. W środku jednak jak w porządnym sklepie. Na bierząco układa się towar na półkach. Sklepowe chętnie oferują pomoc. Dokładnie wiedzą, gdzie znajdują się konkretne produkty. Dzięki temu nie straciłam dużo czasu na szukanie. Z kolei przy kasach kasjerka jeszcze przed wyłożeniem przeze mnie towaru infromuje, że w danej kasie nie płaci się kartą, więc jesli się tą formę zapłaty planowało, nie ma przykrej niespodzianki.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Intermarche

Placówka

Opole, Jodłowa 45

Nie zgadzam się (24)
Przyszłam zdecydowana kupić...
Przyszłam zdecydowana kupić biustonosz. Pani przepytała mnie, czego dokładnie szukam: kolor, rozmiar, fiszbiny itp. Spytała czy ma być sportowy, czy na co dzień, po czym znalazła parę egzemplarzy. Zapytała czy mogą odpowiadać. Przymierzyłam. Część była zła, ale pani zaraz szukała innych, aż do skutku. I udało mi się znaleźć idealny w przystępnej cenie, dzięki jej pomocy. Jestem bardzo zadowolona, bo długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego w żadnym sklepie. Dopiero w "Niobe" się to udało.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Niobe

Placówka

Opole, Ozimska (CH Tesco) 72

Nie zgadzam się (34)
Wchodząc do kawiarenki...
Wchodząc do kawiarenki miałam zamiar chwilkę odpocząć, napić się wreszcie kawy i obejrzeć produkty z katalogu. Zostałam przywitana słowami "Witamy w Tchibo" przez pracownika przy kasie. Rozglądałam się za obuwiem sportowym i szmizjerką, okazało się jednak, że towar został wyprzedany. Jednak po chwili Pani stojąca na drabinie i układająca towar zapytała czy może mi w czymś pomóc. Wskazała ostatnią parę butów i zachęciła do skorzystania ze strony internetowej gdzie można nabyć produkty. Podeszłam do kasy, poprosiłam o kawę Latte w promocji, zaproponowano mi również ciastko i otrzymałam stempel na karcie. Ogólnie czułam się bardzo "dopieszczona" jako klientka, pracownicy byli przesympatyczni i dawno nie spotkałam się z tak miłą, uśmiechniętą i i profesjonalną obsługą. Stoliki były czyściutkie, w całym wnętrzu panował porządek, pachniało kawą i naprawdę odpoczęłam od szalonych zakupów. Będę wstępowała tu zawsze będąc w galerii.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Tchibo

Placówka

Łódź, Al. Piłsudskiego 15

Nie zgadzam się (37)
Stoisko obsługi klienta...
Stoisko obsługi klienta zlokalizowane w centrum handlowym - średni pomysł, ale ok. Dziewczyna na obsłudze bardzo miła, tylko mało usmiechu :) Poszłam wyjaśnić sprawę zw z naliczoną przez bank prowizją za prowadzenie konta. Po kilku minutach dostałam jasną i rzeczową odpowiedź. Wyjaśniłam, że podczas zakładania konta pracownica nie poinformowała mnie, że za jeden dzień miesiąca kalendarzowego (dzień otwarcia konta - 31 marca) także zostanie naliczona opłata, bo brak wpływu min. 800zł. Poprosiłam o złożenie reklamacji w tej sprawie. Dziewczyna trochę się przestraszyła, ale oczywiście wykonała polecenie. Szybko, miło i bez problemów. Dziś, tj po 4 dniach otrzymałam tel, że reklamacja zostanie uznana i dostanę zwrot prowizji. Bardzo dobry początek współpracy. Sama pracuję w banku i codziennie obsługuję klientów. Tu muszę pochwalić konkurencję - prawie idealnie - wiadomo pracownik jest tylko człowiekem i też się myli i czasem zapomni coś powiedzieć :) Nie spodobało mi się tylko to, że w pewnym momencie inna pracownica stanęła obok i niejako włączyła się w akcję, komentując, przyglądając się itp.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Euro Bank S.A.

Placówka

Katowice, 3 Maja 21

Nie zgadzam się (26)
Odwiedziłam tą placówkę...
Odwiedziłam tą placówkę w nagłej potrzebie - dzień wcześniej poczułam coś pod powieką, myślałam, że samo przejdzie, wypłynie czy coś... 7 maja wieczorem w Szpitalu przy ul.Strzelców Bytomskich powiedziano mi, że ostry dyżur okulistyczny jest w Gliwicach. To było dość daleko, postanowiłam przeczekać do rana. Niestety rano ból był tak potężny, że mój chłopak musiał mnie zawieźć na ostry dyżur, właśnie do szpitala na Miarki w Chorzowie. Pomijam, że kazano mi stać w kolejce do rejestracji, mimo, że pozostali pacjenci chcieli mnie przepuścić. Pomijam, że kazano mi siedzieć z ogromnym bólem pod powieką na korytarzu, gdzie właśnie toczył się remont i panowie z ekipy szlifowali i malowali ściany i sufity (ogromne ilości pyłu i kurzu). To co było potem to był jakiś horror. Najpierw informacja, że lekarz okulista będzie o 9.30. Potem pielęgniarka mówi, że "jak będzie, to będzie, trzeba czekać...ale na razie nie ma..." Ból był tak wielki, że myślałam, że zwariuję. Mówię to, a pielęgniarka niewzruszona mówi, że nic nie poradzi, trzeba czekać, że lekarz przyjmuje od 14 i to, że przyjmuje to wielka przysługa i mamy za to dziękować.... /Ciekawe komu?/ Ja na to, że dziś ten szpital pełni ostry dyżur, jeśli chodzi o okulistów. Ona na to, że "aaaa faktycznie, no ale nic nie poradzę". Wszystko działo się w poradni na parterze. Widzę, że oddział okulistyczny jest na 1 piętrze - idę, pacjenci informują mnie, gdzie jest ordynator i lekarka. Wchodzę, jest tam też TA pielęgniarka. Mówię, że zaraz zwariuję, żeby coś zrobili, albo co mam zrobić, żeby mnie przyjęto w ramach ostrego dyżuru... /Może wbić sobie ołówek w to oko?/ Ordynator ADAM K. nawet nie spojrzał w moją stronę udając, że go tam nie ma, pielęgniarka przeszła do obrony, że ona nic nie zrobiła (to akurat się zgadza), a lekarka (nie zapamiętałam jej imienia i nazwiska, niewysokiego wzrostu, krótkie ciemne włosy, grzywka i okulary) krzyknęła że mam natychmiast wyjść i zamknąć drzwi (podobno lekarki jeszcze nie ma,więc chyba to był jej duch?). Tego było już za dużo - nie byłam agresywna ani napastliwa, byłam zapłakana, z jednym okiem tak czerwonym i spuchniętym, że aż pacjenci byli wystraszeni. Nie wytrzymałam, rzuciłam numerkiem i powiedziałam, że tego tak nie zostawię, ale wychodzę bo to nie ma sensu. Już na zewnątrz przy schodach zatrzymał mnie starszy pan i mówi "eee tam wołają, żeby pani wróciła". Wracam i co widzę? Lekarka nagle jest na dole, w gabinecie, przyjmuje i bada. Mówię "o, to już nie trzeba czekać do 14?" Ona zamyka szybko drzwi i każe mi siadać - z wielką łaską ogląda oko, bada, mówi, że nic nie ma, każe pielęgniarce dać znieczulenie (a nie można tak było od razu?!) i jakieś krople. Oczywiście ze złości nie wypisuje mi L4 do pracy, a na receptę wpisuje najdroższe krople do oczu w aptece... Profesjonalizm -10 Podejście do pacjenta -20 Lenistwo i kawopijstwo +20 Taka powinna być punktacja! Tu jeszcze dygresja nt polskiej służby zdrowia - jeśli jesteś w miarę zdrowy i młody, nigdy nie miałeś poważnego wypadku albo śmiertelnej choroby nie możesz liczyć na doraźne leczenie. Przecież z katarem tam nie pobiegłam, tylko ze strachem że mogę stracić oko?... PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH ŻEBY OMIJALI OKULISTÓW NA MIARKI W CHORZOWIE.

zarejestrowany-uzytkownik

09.05.2009

Szpital im. dr. J. Rostka w Chorzowie

Placówka

Chorzów, Karola Miarki 40

Nie zgadzam się (18)