Udałem się do tego sklepu, by kupić parę gazet. W salonie panował porządek, prasa jak i inne produkty poukładane na półkach, podłogi oraz regały były czyste. Pracownicy Empiku mieli na sobie firmowe t-shirty, więc byli widoczni. Potrzebne mi gazety znalazłem bez trudu, ponieważ zostały ułożone według branż (codzienna, tygodniki, dla mężczyzn, podróże, dla kobiet, itd.). Mając już potrzebne mi czasopisma, udałem się do kasy. Nie było kolejki, więc zostałem przywitany przez starszego Pana z obsługi. Sprawnie przeprowadził całą transakcję i po krótkiej chwili opuściłem sklep.Sprzedawca był miły i uprzejmy, używał zwrotów grzecznościowych takich jak: dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.
Poszedłem do tego sklepu, aby kupić świeżą rybę. Wybrałem ten supermarket, ponieważ wszystkie produkty jakie tam zakupiłem były świeże i smaczne, więc ufałem, że tym razem też tak będzie.W sklepie było sporo klientów, więc m.in do działu z rybami była kolejka. Po 3 minutach oczekiwaniach przywitał się ze mną sprzedawca i spytał co podać. Poprosił o świeże filety z dorsza. Pracownik sprawnie i szybko je nałożył na tackę, zważył, ometkował i wręczył mi je. Był miły i uprzejmy, używał zwrotów grzecznościowych tj. proszę, dziękuję, dzień dobry. Następnie powybierałem różne inne potrzebne mi produkty.W EPI panował porządek, produkty były poukładane, towar w pełni zapełniał regały, a podłogi jak i lodówki czyste. Po skompletowaniu wszystkich produktów udałem się w kierunku kas. Tu zastały mnie kolejki, mimo że były wszystkie stanowiska czynne. Po 5 minutach odstania w kolejce przywitała mnie młoda kasjerka i sprawnie zeskanowała produkty, a następnie podała kwotę do zapłaty. Po uiszczeniu rachunku podziękowała za zakupy i pożegnała się ze mną. Była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia.
Sklep allegro jak wszyscy wiemy charakteryzuje się tym, że nie wychodząc z domu możemy dostać tam wszystko. W moim przypadku chciałem kupić buty. Sprzedający bardzo dobrze odpowiedział na moje pytania, gdy miałem wątpliwości co do rozmiaru, doradził na temat wysyłki, którą zrealizował bardzo szybko. W moim przypadku obsługa - wzorowa. Ale wiadomo na allegro wszystko zależy na kogo trafimy.
Od wejścia do restauracji wita mnie uśmiechnięta obsługa, wręczając blankiety, na których odnotowuje się konsumowane dania. Z podobnie miłym przyjęciem i oferowaną mi pomocą w wyborze lub nakładaniu dań spotykam się przy wszystkich stanowiskach, zarówno tych z obsługą jak i z założenia samoobsługowych. Imponujący jest wybór dań gorących, napoi, sałatek a także deserów wyeksponowanych w czystych, estetycznych szklanych gablotach, w sposób zachęcający do spożycia. W restauracji panuje przyjemny zapach, a lekko przyciemnione światła w połączeniu z wystrojem wnętrza tworzą bardzo przytulny nastrój. Wybieram kilka potraw (zaletą tego miejsca jest możliwość skomponowania posiłku według własnego uznania), następnie siadam przy świeżo uprzątniętym stoliku i zaczynam jeść. Potrawy są smaczne, te, które powinny być gorące - są, sałatki są świeże. W restauracji panuje dosyć duży ruch i myślę, że dzięki temu można zapewnić taką jakość potraw. Dodatkowo w ostatniej godzinie otwarcia jedzenie jest przeceniane o połowę. Płatność za posiłek jest szybka i prosta - dokonuje się jej w osobnej kasie, tuż przed opuszczeniem restauracji, a podstawą jest otrzymany przy wejściu blankiet. Polecam znajomym to miejsce, gdyż każdego dnia oferuje duży wybór potraw za rozsądną cenę.
Tego dnia postanowiłam odwiedzić pasmanterię znajdującą się w pobliżu mojego miejsca zamieszkania a czynną od niedawna. Zamierzałam kupić kilka akcesoriów potrzebnych do szycia maszynowego, a także sprawdzić ofertę tego punktu. Szeroki wachlarz dostępnych dodatków krawieckich mile mnie zaskoczył, jednak postawa ekspedientki zupełnie rozczarowała - pomimo moich prób nawiązania bliższego kontaktu nie prowadziła aktywnie rozmowy, nie starała się pomóc mi w wyborze, odniosłam wrażenie, że nie zależy jej zupełnie na sprzedaży, że wręcz jest w pracy za karę. Nabyłam tylko przedmioty, które planowałam kupić, choć gdyby ekspedientka wykazała inicjatywę, zapewne zrobiłabym większe zakupy. Sam wygląd sklepu natomiast nie budzi zastrzeżeń, jest czysto, ekspozycja ułożona schludnie i porządnie, w pomieszczeniu jest odpowiednia ilość światła, aby móc bez trudu rozróżnić np. kolory nici czy detale na guzikach. Do prezencji ekspedientki także nie mam zarzutów, wyglądała schludnie, powitała mnie i pożegnała, w trakcie wizyty była uprzejma. Podsumowując: ze względu na asortyment i lokalizację będę regularnie odwiedzać ten sklep, ale zdaję sobie sprawę, że w kwestii podejmowania decyzji zakupowych będę zdana wyłącznie na siebie.
Przypadła mi podróż z Barczewa do Olsztyna z przewoźnikiem "Inter-Trans". Sam pojazd już z zewnątrz sprawiał wrażenie mocno nadszarpniętego zębem czasu. W środku nie było lepiej - brudno, ciasno, a na dodatek część foteli było zdemontowanych. Kierowca miły, lecz pozwalał na trochę za szybką jazdę. Biletów nie wydawał co zresztą jest tradycją w tej firmie. Cena biletu 3zł, co w porównaniu nawet z pekaesami, które oferują bilety nawet 30gr tańsze - to drogo jak na takie "atrakcje".
Z usług tego sklepu skorzystałem po raz pierwszy. I muszę przyznać, że jestem miło zaskoczony. Zamówiłem kilka zabawek i przysmaków dla psa. Wybrałem opcję przelewu. Wpłaty dokonałem w przedświąteczny piątek, we wtorek po świętach pieniądze były już zaksięgowane i otrzymałem informację, że zamówienie jest kompletowane. We środę via SMS potwierdzono wydanie kurierowi przesyłki, która znalazła się u mnie następnego dnia w południe. Asortyment w sklepie jest bogaty i zróżnicowany. Zakupić można tutaj nie tylko akcesoria i pokarm dla psów czy kotów. Ceny - jak wszędzie: część artykułów jest tańszych, część droższych. Sklep oferuje dość skomplikowany system rabatowy: rabat jest uzależniony od kwoty wcześniejszych zakupów i jest różny dla produktów poszczególnych firm. Sama strona jest kolorowa, jak dla mnie przejrzysta. Oprócz sklepu jest również portal z poradami czy ogłoszeniami. Dużym plusem jest możliwość monitorowania przesyłki - portal udostępnia informacje na temat pakowania, kompletowania przesyłki, wszystkie dane są uzupełniane w miarę na bieżąco. Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne i już planuję kolejne zakupy, o których może przypomnieć mi sam portal poprzez mailing.
Już za momencik może za dwa w każdym bądź razie mistrzostwa europy w piłce nożnej lada moment się zaczną.Wiele firm to wyważenie wykorzystuje do własnej promocji.Wedel, Orange, Biedronka.A no właśnie już nie po raz pierwszy to kibicom dedykowana jest oferta specjalna tej sieci. „Przygotujmy się na mistrzostwa”I w ramach tej akcji na pólkach i w koszach pojawiły się takie produkty jak przysmak raciborski, płatki w odlewie koszulek, orzeszki.M&M w specjalnych opakowaniach.Pod specjalną ofertę podciągnięto też serki camembert i chociażby mięsne przekąski Sokołowa.Są też inne fajnie i adekwatnie dobrane przysmaki.Słodkie, słone, wytrawne.Nie odmowne do wspólnego kibicowania.Nie zabrakło napoi.Bez i z %.Piwo nie w każdym jednak sklepie jest dostępne.Nie każda biedronka ma najwyraźniej pozwolenie na sprzedaż alkoholu.A Desperados w cenie 3,19 jest ofertą wartą zakupu.Jak zwykle ładnie i wielce plastycznie przedstawione na prawie 30stronach kieszonkowego rozmiaru katalogu. Dodano tu terminarz najbliższych rozgrywek oraz zdjęcie grupowe naszej reprezentacji. Każdy produkt z gazetki jest oznaczony dużą plakietką z malunkiem piłki i fanów (taka grafika jak okładka folderu)Dla zagorzałych kibiców są też twarzowe malunki.I choć promocja trwa od 11.04 to dziś dzień później czyli 12.04 wieczorem co prawda oprócz 2 opakowań przy kasie (jedno otwarte, drugie z wypukłym wieczkiem) przysmaku raciborskiego już nie było (sklep przy ulicy Kordeckiego).Ostała się jedynie jego plakietka na półce regału chłodni. Nie było też dostępnych folderów piłkarskich.Te mamy rezerwowo na www.biedronka.pl
Tak to jest jak pochłonie nas lektura kilkunastotomowego czytadła i zgubimy rytm regularnych co tygodniowych zakupów.Już było dobrze.Braki uzupełniłam zakupami na Allegro i w epik.com.plPoległam na 35 tomie.I nie liczyłam na allegro a bardziej na księgarnię internetową empik.Ale jak się okazało tam są tylko tomy do numeru 33.Cóż zrobić trzeba zagłębić się w poszukiwania nowego sprzedawcy.Trochę to mi czasu zajmuje, gole ma swoje kryteria wyszukiwania nie tak do końca adekwatne ale koniec końców przez porównywarkę cenową /ksiazki.okazje.info.pl trafiam na trop pozycji mnie interesującej..Nie mam za wielkiego wyboru . mareno/stereo/edvd/strefa piękna to witryny jednego i tego sprzedawcy pod różnymi nazwami należące do firmy Stereo.pl S.A.(dawniej Internetowy Dom Handlowy S.A.).Cóż lepszy taki wybór niż żaden.Pierwszy z listy adres mareno.pl.Bingo.Książka jest.Szybka realizacja, cena z okładki i wariant odbioru osobistego super.Książką do koszyka, finalizacja a przednią wpisanie danych rejestrowych imię nazwisko adres telefon.Mam problem przy wskazaniu formy dostawy.Odbiór osobisty podpięto bowiem pod odbiory też określone mianem osobistych ale w salonach Kolporter a te już są płatne.Wczytuję się w adresy i tam wypatruję adres siedzimy sereo.pl gdzie książki mogę odebrać osobiści i bez dodatkowych opłat.Teraz tylko przelew na konto (płatności.pl)I oczekiwanie .Dostaję @ z dokładnym opisem co i jak będzie się działo mam też w tym @ potwierdzającym numer konta i tytuł wpłaty jaki mam wpisać na przelewie.Wybrał bowiem formę przelewu bez wskazania konkretnego banku.Strona akurat pod adresem mareno.pl jeżeli chodzi o fazę wstępną i wypełnianie koszyka jest raczej witryną bezproblemową.Mogło by być wyraźnie wyodrębniony odbiór osobisty na Wiertniczej a nie tak jak jest teraz: Odbiór osobisty (13.00 PLN) Płatność przelewem lub kartą kredytową, dostawa do Punktu Odbioru w 24 godziny. Cena zależna od wybranego Punktu Odbioru..Nie jest to jasny i klarowny komunikat.Co ciekawe odbiór w saloniku Kolportera w lokalizacji metro politechnika też jest jakoby darmowy ale w spisie do zaznaczania tego miejsca go nie ma.
Dom Chleba to nic innego jak sklep dwóch piekarni Putka oraz szwajcarskiej HIESTAND.Dawno mnie w tych rejonach nie było a więc sklep jest dla mnie nowy.Postanawiam wejść do środka.Trochę wiedziona ciekawością, trochę chętką na małe co nieco.Zwłaszcza że drewniany regał ustawiono na parapecie i tym sposobem za dużego okna kuszą nas apetyczne wypieki.A więc wchodzę.Metrażowo sklepik mały, ale wnętrze nie przytłacza.Jasne, z barowym blatem do konsumpcji i z niewielką antresolą gdzie możemy przysiąść przy stoliku. Kilku osobową kolejkę sprawnie obsługuję dwie ekspedientki w fikuśnych fartuszkach w jasno niebieską kratkę.Niestety i tu też zawitała jak dla mnie dziwna moda a raczej maniera.Część asortymentu jest ustawiona na blacie i niczym nie osłonięta.Na taki widok mnie aż trzęsie.Wybieram bułeczki które są za ladą i które podaje ekspedientka.Ceny na średnim poziomie, umiarkowane.Obsługa energiczna, miła grzeczna kulturalna i uśmiechnięta.Oferta ciekawa i wysublimowana .Aranżacja ciekawa i oryginalna.Lokalizacja świetna tuż przy placu Konstytucji.
Jak stracić klienta który od wielu lat(2006) rok regularnie dokonywał mniejszych i większych zakupów na merlin.plOkazuje się iż dla sklepu merlin.pl nie stanowi to najmniejszego problemu.Zupełnie przez przypadek doczytałam się w regulaminie programu pod nazwą Klub merlina że 6.1 Jeśli w ciągu ostatnich 180 dni Członek Klubu wydał w Merlin.pl 1000 zł, przysługuje mu rabat w wysokości 5% na kolejne zakupy w Merlin.pl (z wyłączeniem działu elektronika). Rabat naliczany jest automatycznie na podstawie historii zakupów Członka Klubu z ostatnich 180 dni.Członek Klubu, raz do roku, w każdą rocznicę swoich pierwszych zakupów w Merlin.pl otrzymuje rabat w wysokości 10% na jednorazowe zakupy. (§ 6. ZASADY PROGRAMU KLUB MERLINA)Sęk w tym że nigdy rocznicowego rabatu nie dostałam.Choć zamówienia składałam nie było upustu i nie było też żadnej o nim informacji przesłanej na mój adres e mailowy .Próby wyjaśnienia tej kwestii poprzez kontakt telefoniczny i elektroniczny spełzły na niczym.Lakoniczne odpowiedzi reprezentantów firmy: Szanowna Pani,Dziękujemy za nadesłany mail.Informujemy ze w rocznice swoich pierwszych zakupów na początku miesiąca otrzymuje wiadomość mail informująca o rabacie jubileuszowym który wynosi 10%- nie dotyczy działu elektronika.Rabat obowiązuje do jednego zamówienia z jednego wybranego koszyka. Zamówienie należy złożyć w ciągu 30 dni od otrzymania wiadomości. Rabaty nie łącza się.Wszelkie dokładne informacje znajdują sie w otrzymanym mailu.I Kolejna wiadomość na moje zapytanie Szanowna Pani,Dziękujemy za nadesłaną wiadomość.Miesiąc, w którym obowiązuje Panią rabat jubileuszowy to maj. Mail informujący o rabacie jest wysyłany automatycznie.Prosimy o sprawdzenie, czy nie trafiają One do spam.Nic do sprawy nie wnoszące.Żadnych majowych @ nie otrzymałam z informacją o nieszczęsnym rabacie, do spamu nic na 200% nie trafiło.Sprawy jak nie wyjaśniłam tak nie wyjaśniłam do dziś. Jednakże ta sytuacja skutecznie zniechęciła mnie do tego by dalej tam kupować.Działała kwestia przywiązania.Ceny i asortyment też mi pasowały.Ale takie nabijanie mnie w butelkę sprawiło że już nigdy więcej.Są inne księgarnie, inne sklepy.Mają ofertę która też mnie zadawala i ceny które akceptuję.I choć czasem muszę poszukać w kilku by trafić w temat mnie interesujący i kupować na raty bo wszystkiego nie mam w jednym miejscu to zniosę te nie dogodności.Firmie która nie wywiązuje się z zobowiązań wobec klienta notabene które sama ustala , która go lekceważy na pewno już nie będzie miała w mojej osobie klienta.Mówię kategoryczne veto dla tego typu praktyk.Nie uczciwa polityka i brak chęci do wyjaśnienia spornych i nie jasnych kwestii.Merlin.pl stał się dla mnie miejscem które w mojej świadomości nie istnieje.Tyle w temacie.
Sytuacja o której napiszę miała miejsce podczas oczekiwania w kolejce do kasy oraz podczas obsługi przy kasie. Kasjer podczas obsługiwania osoby będącej w kolejce przed mną rozmawiał z ta osobą na tematy prywatne domniemam iż była to dla niej osoba znajoma, gdyż zwracała się do niej po imieniu. Ponadto, gdy ja byłem obsługiwany przez tą Panią rozmowa z poprzednim klientem nadal trwała Pani w ogóle sobie nie przeszkadzała w rozmowie ze znajomą, a ja czułem się jakby jedyną przeszkodą w rozmowie jestem ja i czekający w kolejce ludzie. Panie wymieniały się danymi na temat dzisiejszego obiadu w ich domach oraz tym, że u kasjerki dziś nie ma w mieszkaniu wody. Sytuacja ta bardzo mnie poruszyła, gdyż nie czułem się jak szanowany klient tylko jak przeszkoda.
Jak skierować uwagę potencjalnego konsumenta i skierować jego uwagę na swoje produkty?No oczywiście przygotować promocję.Lubię nie powiem takie akcje , staram się być na bieżąco w temacie choć po zapoznaniu się z warunkami nie rzadko pasuje.No ale przecież nie musi mi zawsze i wszystko pasować.W myśl zasady kupić nie kupić potargować warto postanawiam przyjrzeć się bliżej promocji serów Serenada (Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek )Mam zadanie ułatwione gdyż wszystko co o promocji chciała bym wiedzieć mam jasno i klarownie opisane na www.serenada.com.plZanim jednak to po wejściu na ową stronę szukam nutki, symbolu wyłączającego dźwięk.Muzyczka i towarzyszący jej rechot są irytujące.Gdy już z tym felerem się uporam po cichutku mogę się zapoznać z treścią.Grafika www nawiązuje do grafiki opakowań a wić mamy zachowaną spójność co do identyfikacji marki.Mocno żółte tło na nim czarne nie regularne różnej wielkości kropki i kropy.Zakładki rzec można standardowe plus coś co stronę ma nie co uatrakcyjnić i nas na niej dłużej przetrzymać.A co do promocji.Trwa ona od 19.03.2012 do godziny 23.59 dnia 30.04.2012Oparta jest na regulaminie.Zbieramy naklejki z opakowań (5 sztuk plus paragon potwierdzający zakup), wysyłamy na wskazany adres firmy która prowadzi dla marki promocję (Wizard).Mamy nagrody gwarantowane (firmowe kubeczki podkładki komputerowe , notesiki na lodówkęrękawice kuchenne wraz z podkładką filcową na stółTo wszystko dala pierwszych 2000 zgłoszeń więc jak ktoś się pospieszy to coś może dostanie.Nagrodą główną są nowoczesne lodówki.Skoro i tak i tak mamy w planach kupno sera to czemu ma to niebyt Serenda.Dobra jakość, dobra cena i zawsze to jakaś odmiana dla podniebienia.Nagrody gwarantowane co prawda symboliczne i nie wiadomo co ewentualnie z przewidywanej puli nam przypadnie ale po mimo to promocja mi się całkiem podoba.Proste zasady i nagrody gwarantowane.Tak. To jest to co lubię i co zachęca mnie do udziału.
Na stronę tego sklepu trafiłam dzięki portalowi jakoscobslugi.pl i zamieszczonej tam obserwacji.Same superlatywy.I rzeczywiście nie ma do czego się przyczepić.Staranie zaplanowana i wykonana witryna.Ładna, czytelna i intuicyjna jeżeli chodzi o nawigację.Asortyment pogrupowany logicznie, każdy produkt wyczerpująco opisany, opatrzony zdjęciem czasem dodano do opisu i zdjęcia filmik.Bardzo ciekawe przedmioty i te użytkowe, codzienne jak i stricte ku radości i do żartu.Dla siebie i na oryginalny nie banalny prezent.Atrakcyjne ceny, szybki czas realizacji.Mogę potwierdzić pozytywną opinię o tym sklepie.Na pewno nie raz jeszcze coś tam kupię.Na pewno warto.Ile radości i ile miłych chwil.Niezapomnianych wspomnień.
Mister Minit jest to ogólno polska sieć punktów usługowych zlokalizowana w przewadze w centrach handlowych.W swym złożeniu wykonuje na poczekaniu i od reki naprawy obuwia, dorabia klucze wymienia baterie i paski w zegarkach.Tu też kupimy artykuły obuwnicze jak pasty, sznurówki czy wkładki.Napełnimy zapalniczki, wygrawerujemy.W ofercie jest również wykonawstwo małej poligrafii.Będąc w King Cross Praga właśnie tu kieruję na pewniaka swoje kroki by dorobić dodatkowy klucz.Punkt znajduje się we wnęce, nieco na lewo od linii kas hipermarketu Real.Za pierwszym podejściem nie udaje mi się sprawy załatwić.Krata jest opuszczona.Brak informacji czy jest to chwilowe zamknięcie czy w ogóle dziś punkt nie jest dostępny.Zapytuję sąsiada z punktu obok.Pan mnie informuje że Mister Minit jest otwarty a przerwa jest chwilowa.Ok. Jak już podeszłam do punktu foto to postanawiam się zapytać czy mogę tu zalaminować dokument.To kolejna do załatwienia dziś sprawa.Dokument mogę zalaminować ale nie tak od razu i muszę poczekać ok.10 minut.Maszyna do tego celu jeszcze jest nie włączona i musi się jak to Pan określa rozgrzać.No w porządku.Idziemy na zakupów cd .Wracamy do punktu Foto.Legitymacja już jest gotowa i za foliowana.A krataMister Minit też podniesiona.Więc odbieramy legitymację, podchodzimy do Mister MinitPan tam pracujący wyłania się z zaplecza.Z serdecznym uśmiechem mówi dzień dobry i zapytuje w czym może pomóc.Przedstawiam sprawę która mnie tu przywiodła.Raz dwa i kluczyk ma swój duplikat.Cena 13 złotych.Cóż sporo.Dostaję paragon.Mogę dostać też fakturę.Szybciutko poszło.Ostatnie zadanie z tych do wykonani na dziś mam za sobą.
Hipermarket jak to on, zero jakiejkolwiek pomocy od personelu, który głownie składa sie z jakiś osób co wykładają towar albo sprzatają, uświadczyć pracownika - cud. Bywa że nie ma cen przy produktach, a także że cena na półce nie jest adekwatna z cena przy kasie, uważajcie robiąc tam zakupy. Sa inne hipermarkety, które bardziej cenie. tesco miało być konkurencyjne a nie jest...
Choć moje pierwsze zamówienie w sklepie KDC ,Centrum Odżywek nie było w pełni satysfakcjonujące, firma poległa na komunikacji i czasie realizacji to z uwagi na fakt że asortyment ma bezkonkurencyjny w cenach a jakże też bardzo atrakcyjnych no i że jest możliwość odbioru osobistego składam zamówienie ponowie właśnie tam.Już jako „doświadczony” klient wiem miej więcej czego oczekiwać i jakie mogą mnie ze strony sklepu spotkać niespodzianki nie koniecznie miłe.Bezproblemowo wypełniam swój koszyk, finalizacja i potwierdzenie przesłane na adres @Dwa dni później wiadomość sms i @.Moje zamówienie jest gotowe do odebrania.Super.Tym razem to nie ja muszę się przypominać i dopytywać co z moim zamówieniem się dzieje.Jadę na Sabały. Byłam, z trafieniem nie mam problemu ale i za pierwszym razem trafić pod właściwy adres trudno nie jest.W sklepie jest grupka mężczyzn zaopatrująca się masowo w odżywki i suplementy .Dobrze najwidoczniej sprzedawcy znana.Ponieważ jak się okazuje terminal do kart nie działa idę do bankomatu.Dobrze że jest on jako tako w pobliżu.Wracam panowie nadal konsultują i zakupują.Sprzedawca widać że wie co sprzedaje i że sam jest blisko tematu.Ja w między czasie przyglądam się ofercie dostępnej w sklepie stacjonarnym tym razem.Zanim panowie w końcu kupią wszystko co chcą i opuszczą sklep ja postanawiam zmodyfikować swoje zamówienie i zrobić zamianę jednego suplementu na inny którego się nie dopatrzyłam w sklepie internetowym.Nie ma z tym problem.Sprzedawcy zajmuje chwilę odszukanie reszty mojego zamówienia.Informuje mnie on że na pewno produkty są odłożone skoro dostałam potwierdzenie że są one gotowe do odbioru.Faktycznie znajdują się one.Potwierdza się że mój wybór był dobry.Pan od razu domawia jeden z suplementów którego iż na stanie nie ma.Teraz już szybciutko idzie.Podliczenie zmodyfikowanego zamówienia, paragon i dowidzenia.Sklep w podpiwniczeniu domu jednorodzinno, całkiem spory metraż, nieco zabałaganiony .Asortyment pogrupowany wedle grup przeznaczenia i podstawowego składu.Na regałach, za szklanymi panelami blatu który stanowi ciąg z a ladą tworząc odwróconą do góry literę „L” .Produkty nie są cenowo opisane.Szkoda, bo czekając na swoją kolejkę mogła bym zrobić mały bilans ekonomiczny.Dziś ale nie tylk
Sklep reserved w CH Europa. Lubie tą marke może też dlatego ocena pozytywna, jedyny minus to, że bywają ciuchy porozwalane i niezbyt ładnie pozawieszane, ale nie zawsze. Kiedy chciałam wymienic sweter na inny nie było problemu, dostałam zwrot pieniędzy na kartę i mogłam kupić cos nowego lecz nie musiałam. Polecam sklep reserved.
Po wczorajszej wizycie w Tesco doznałem szoku. Wybrałem się głównie po produkty promocyjne z gazetki Tesco, niestety jednego produktu tj. herbaty nie znalazłem, bądź też już tego produktu nie było, niestety żadnego pracownika, którego mogłem zapytać nie było ani na dziale ani w jego obrębie. Na piekarni znalazłem chleb tostowy w pięknym kolorze zielonej pleśni z datą do 09.04.2012. Kolejki przy tylko 4 otwartych kasach były gigantyczne, dosłownie jak te przed Świętami. Czekało do nich tyle ludzi, że miałem problem z przejściem główną alejką tą przy kasach.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.